W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Eleonory, Lenki, Kiejstuta , 21 lutego 2018

Był w Żubrowie piękny pałac…

2018-02-09

Kiedy zdarzy mi się jechać przez Żubrów, z bólem serca patrzę na ruinę tamtejszego pałacu.

medium_news_header_20903.jpg

Żubrów leży pięć kilometrów od Sulęcina, przez tę wieś prowadzi droga na atrakcyjne turystycznie Uroczysko Lubniewsko, więc pewnie nie tylko ja, ale również wielu turystów ze smutkiem ogląda zdewastowany pałac.

*

Właśnie ukazała się książka o tym pałacu wydana przez niemieckie Towarzystwo Przyjaciół Zamków i Ogrodów Nowej Marchii, jak wszystkie z tego cyklu - po polsku i po niemiecku. Autorką jej jest Anna Duda z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Zielonej Górze. 

Pałac był okazały i ozdobny, ale nie ma dokumentów związanych z jego budową. Anna Duda przyjmuje, że został wzniesiony w pierwszych latach XVIII wieku dla Baltazara von Waldowa, bo w takim samym stylu utrzymany jest sąsiedni kościół, a zachowała się data jego budowy, był to rok 1700. W książce są zdjęcie tego pałacu z 1926 roku. Miał ładną linię architektoniczną, był zadbany, otoczony zielenią. Szczęśliwe miejsce. W okresie wojny w pałacu mieszkała rodzina von Bülow. Po 50. latach od ucieczki a córka Katharina opisała życie rodziny w tym pałacu. Nie znam tej książki, ale jestem przekonana, że sulęcińscy regionaliści powinni się nią zainteresować.

Najbardziej elegancka była sala balowa na pierwszym piętrze. Zdjęcia sztukaterii, ozdoby kominków, narożne katusze świadczą o dużej trosce właścicieli o urodę pałacu.

Przez Żubrów wojna przeszła bokiem. Potem pałacem zarządzał PGR, a kiedy stan budynku był już bardzo zły, sprzedano go prywatnemu nabywcy. Jak się wydaje, nie ma on w planach troski o pałac.

*

Za pałacem był okazały park krajobrazowy. Według powojennej inwentaryzacji rosło tam 37 gatunków drzew i krzewów. Teraz pewnie jest ich więcej, bo przyroda lubi zagarniać każdą przestrzeń.

*

W najlepszym stanie jest kościół. Ma on oryginalną formę ośmioboku z każdą ścianą o długości 5,5 metra. Nakryty jest ośmiobocznym dachem mansardowym zwieńczonym latarnią. Po wojnie nie od razu był użytkowany i dlatego ołtarz i ławki wywieziono do pobliskiego Ostrowa. Obecnie kościół jest w dobrym stanie, choć z nowym wyposażeniem. Warto do niego wstąpić w drodze na Uroczysko.

*

Cyklu o zamkach i ogrodach Nowej Marchii, pozostających dziś w granicach Polski, liczy już 20 książek. Prezentują one zabytkowe obiekty z: Brodów, Dąbroszyna, Dolska, Glisna, Kostrzyna, Krosna, Krzymowa, Łagowa, Lubniewic, Mierzęcina, Słońska, Sosen, Sulechowa, Swobnicy, Toporowa, Trześniowa, Tuczna, Wilkowa, Żar, Żubrowa. Wszystkie dostępne są w Dziale Regionalnym gorzowskiej biblioteki. W przygotowaniu są następne. Czekam na nie.

***

„Herzogswalde / Żubrów”, tekst – Alicja Duda, wyd. Freundeskreis Schlösser und Gärten der Mark in der Deutschen Gesellschaft, Berlin 2017. 20 s.

Korzystałam z egzemplarza z Działu Regionalnego Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zbigniewa Herberta.