W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Gerwazego, Protazego, Sylwii , 19 czerwca 2019

Historia Starego Polichna

2018-12-18

medium_news_header_23561.jpg

„Stare Polichno – tu mieszkamy” to niewielka, ale bardzo ważna książeczka. Ważna przede wszystkim dla mieszkańców tej wsi położonej w gminie Santok.

Wydało ją Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Santok „Pomocna Dłoń”, a nad całością czuwał zespół redakcyjny: Dorota Ciołko-Wiśniewska, Alina Nowak, Tomasz Maniecki i Stefan Kasprzyk – fotografia.

*

Wysuwam na plan pierwszy wydawcę i autorów, choć zazwyczaj takie dane podaje się na końcu, bo dzięki nim ta książka powstała. To oni najpierw ją wymyślili, projekt zgłosili do konkursu, zdobyli fundusze, dotarli do archiwalnych dokumentów, przepytali wielu sąsiadów, napisali teksty, zgromadzili stare zdjęcia i wykonali nowe, wreszcie wydali książkę. Dla tych, którzy robią to po raz pierwszy, zadanie bardzo trudne. Ale się udało.

Zawsze jestem pełna uznania dla społeczności, która doprowadza do wydania książki o swojej wsi, swoim mieście, swojej rodzinie. Moje gratulacje dla „Pomocnej Dłoni” i zespołu ze Starego Polichna.

*

Historia tej miejscowości jest w takim samym stopniu typowa, co nietypowa. Po 1945 roku zasiedlenie przez Polaków z różnych stron, wspólne budowanie warunków do codziennego życia, zakładanie rodzin, dzieci i praca, praca, praca. Tu jeszcze szkoła z oddanymi nauczycielkami, które wychowały całe pokolenia. Jeszcze księża z powstałej dopiero w 1957 roku parafii, jeszcze spółdzielnia „Delta” – źródło zasobności mieszkańców.

Bardzo cenna jest kronika życia wsi zbudowana na podstawie kroniki szkoły podstawowej, materiałów archiwalnych, informacji prasowych. Ale obejmuje w zasadzie zdarzenia do listopada 1981 roku, gdy do Starego Polichna i Santoka zjechali rolnicy na I Zjazd Niezależnego Samorządnego  Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Potem tylko jeden zapis: „Czerwiec 2009 – Ostatnie lekcje w Szkole Podstawowej w Starym Polichnie. Szkoła została zamknięta”. Czy naprawdę przez ostatnie 37 lat zdarzyło się tylko zamknięcie szkoły?

Dla wsi ważna była Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna „Delta”. Przez blisko 30 lat z niej płynął dobrobyt do mieszkańców, wokół niej koncentrowało się życie wsi. A w kronice nie ma o niej wzmianki, nic nie wiadomo o ludziach, którzy stali za tym sukcesem. Duży brak. 

*

Ważną częścią książki są wspomnienia mieszkańców, m.in. Stanisławy Piotrowicz, która przez 40 lat uczyła dzieci w szkole podstawowej. Dobrze, że znalazł się tam biogram Franciszka Ksawerego Manieckiego, powstańca wielkopolskiego, który potem przez 20 lat (1950-1970) stał na czele wsi jako jej sołtys albo przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej.

Ważne są nawet ciekawostki jak choćby ta: Gdy biskup zdecydował o utworzeniu parafii, delegacja mieszkańców pojechała do Poznania kupić figurę św. Apostoła Mateusza, który był patronem parafii w Sędzinie, skąd wielu pochodziło. Ale nie było takiej figury w sklepie. Kupiono więc figurę św. Antoniego Padewskiego i dlatego policheński kościół ma tego właśnie patrona.

*

Dużo tu starych zdjęć, ale nie są podpisane. Szkoda. Następne pokolenia na pewno będą miały znacznie więcej trudności z ustaleniem, kto jest na zdjęciu i kiedy zostało zrobione.

*

Nie znam nikogo ze Starego Polichna, ze wsią nie wiążą mnie żadne osobiste więzy, a książkę o miejscowości i ludziach stamtąd przeczytałam z dużym zainteresowaniem.

***

„Stare Polichno – tu mieszkamy”, projekt realizowany przez Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Santok „Pomocna Dłoń” a współfinansowany przez Samorząd Województwa Lubuskiego. 62 s.

Korzystałam z egzemplarza w Dziale Regionalnym Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wlkp.