W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Amandy, Jana, Juliana , 27 maja 2019

Jakie sekrety ma nasze miasto?

2018-12-29

39 „Sekretów Gorzowa” spisał Paweł Staszak i książkę pod takim tytułem wydało łódzkie wydawnictwo Księży Młyn. Weszła ona do serii „Sekretów…”  miast lub regionów, a ukazały się już 33 tytuły, w tym np. o Szczecinie aż trzy tomy. Dobre towarzystwo.

medium_news_header_23638.jpg

Paweł Staszak nie ujawniał się dotąd jako badacz historii miasta ani regionu. Krótkie wspomnienie o swoich związkach z Gorzowem zgłosił na konkurs pt. „Gorzów w mojej pamięci” ogłoszony w 2007 roku przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną i weszło ono do wydanej książki pod tym samym tytułem. Napisał wtedy, że ma 21 lat i studiuje turystykę. Dziś ma o 11 lat więcej i mieszka w Barlinku.

Tamto wspomnienie poprzedził słowami zasłyszanymi od dziadka: „Pamiętaj, Paweł, że tożsamość człowieka nie ogranicza się tylko do imienia i nazwiska, ale także do miejsca, skąd pochodzi”. Dziadek nauczył go zwracania uwagi na to, co wokół, na miejsca, na ludzi, dziadek zachęcał go do stawiania pytań. Np. dlaczego wysiadali z tramwaju na przystanku „koło kamienia”, choć wnuk w sąsiedztwie  żadnego kamienia nie widział.  

*

Jakie sekrety ma nasze miasto? Paweł Staszak spisał 39 opowieści, z których większość dotyczy niemieckich czasów Landsbergu, a kilka lat polskiego Gorzowa. Pisze o: budowaniu katedry i o jej ostatnim dzwonniku, o powstawaniu Czerwonego Kościoła i o cmentarzu świętokrzyskim, o landsberskich pieniądzach i o landsberskiej renecie. Polskich lat dotyczy opowieść o Papuszy, o Pawle Zacharku, o schodach donikąd, o legendarnej „Wenecji”.

Nie sposób wymienić 39 tematów. Dla osób zainteresowanych historią Gorzowa nie są to opowieści nowe, ale tu sprawnie spisane, ładnie zilustrowane starymi zdjęciami i zebrane w jednym miejscu stały się interesującą opowieścią o przeszłości miasta.

*

Dla mnie nowa była tylko opowieść o „Egzotycznych gościach na landsberskim dworcu”. Po zakończeniu wojny rosyjsko-japońskiej, w końcu 1905 roku przez dworzec w Landsbergu w trzech pociągach przewożono 1785 jeńców japońskich, których wzięli do niewoli Rosjanie. Japończycy jechali przez Prusy do Hamburga, skąd statkami mieli wrócić do swojego kraju. W Landsbergu zatrzymał się jeden z pociągów z 750 żołnierzami, którzy przez półtorej godziny tu odpoczywali i przy stołach nakrytych białymi obrusami zjedli gorący posiłek. Rannym donoszono potrawy do wagonu. Taka duża grupa egzotycznych gości stała się sensacją dla mieszkańców, którzy gremialnie przyszli ich oglądać. Niestety, nie mogli się z nimi porozumieć, bo Japończycy nie znali niemieckiego.

Jest tu także opowieść o „Śnieżnym sylwestrze” z 1978 roku, podczas którego zamarło miasto, bo spadło… 40 centymetrów śniegu. Pamiętam tamten sylwester i w ogóle tamtą bardzo śnieżną zimę, ale nazwanie 40 centymetrów kataklizmem wydaje mi się przesadą.

*

Autor nie wrócił do zaznaczonego we wspomnieniu z 2007 roku tajemniczego kamienia przy przystanku na skrzyżowaniu Pomorskiej i Walczaka. Wtedy przyznał, że nie wie, co się z kamieniem stało. Teraz w ogóle o kamieniu nie ma mowy. Pewnie gdyby trochę pogrzebał w dokumentach, to by ustalił. Nie podjął się takiego zadania. Cóż, znacznie to trudniejsze niż poczytanie historycznych książek i artykułów i napisanie opowieści w formie „sekretów”.

*

Mimo że dla prawdziwych znawców historii miasta książka ta niewiele wnosi,  serdecznie Państwu polecam „Sekrety Gorzowa”, bo w sumie to zbiór bardzo ciekawych opowieści. A podobnych sekretów w Gorzowie pewnie można znaleźć jeszcze drugie tyle.

Wydawnictwo Księży Młyn zaprasza wszystkich, którzy mają pomysł na książkę o swoim mieście lub regionie o zgłoszenie do nich. Obiecują druk i dystrybucję. To bardzo ciekawa oferta. Paweł Staszak z niej skorzystał. Kto będzie następny?

***

Paweł Staszak, Sekrety Gorzowa, wyd. Księży Młyn, Dom Wydawniczy Michał Koliński, Łódź 2018, 144 s.

Książka do kupienia w gorzowskich księgarniach lub przez Internet.