W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Donata, Gizeli, Łukasza , 17 lutego 2019

Nieznana powieść Zdzisława Morawskiego

2019-02-09

W ubiegłym roku gorzowska biblioteka przyjęła przekazane przez Marię Morawską archiwum Zdzisława Morawskiego. Rozpoczyna się odkrywanie jego zawartości.

medium_news_header_23974.jpg

Zdzisław Morawski zmarł w 1992 roku. Był cenionym poetą, za życia wydał 11 tomów wierszy, a później ukazały się jeszcze cztery, w tym wydanie zbiorowe. Pisał także prozę. Znane były jego dwie powieści, opowiadania ukazywały się na łamach pisma „Nadodrze”, sześć jego sztuk wystawiły polskie teatry, a radio w Zielonej Górze nadało pięć słuchowisk. O ile do książek można dotrzeć, to przeczytanie opowiadań jest trudne, a przedstawienia teatralne i słuchowiska uleciały już dawno.

*

Archiwum jest bardzo obszerne, składa się z ok. 50 teczek z maszynopisami przede wszystkim utworów prozatorskich, a także 31 dużych skoroszytów, w których ręcznie robił „Zapiski codzienne” od 1972 do 1985 roku. Prace nad tymi materiałami trwają.

Właśnie w tym zbiorze maszynopisów odnalazłam powieść pt. „Każdy miał wakacje”, która 21 lutego zaprezentowana zostanie czytelnikom. 

*

W latach 60. minionego wieku państwo Maria i Zdzisław Morawscy chętnie spędzali lato na Długim. Utarła się taka nazwa tego miejsca między Strzelcami Krajeńskimi a Dobiegniewem, choć poprawnie należałoby mówić nad jeziorem Lipie albo we wsi Długie. Zdzisław był zapalonym żeglarzem, a tam warunki do żeglowania są wspaniałe. Był nawet instruktorem na kursie dla młodych sterników jachtowych. Ośrodek wypoczynkowy dopiero wtedy się rodził, jeszcze nie było tak wielkiej piaszczystej plaży, a opalano się na trawie, ale już były pomosty i żagle, stanęły domki campingowe podobne do psich budek istniała restauracja „Chata za wsią”.

Właśnie w tym ośrodku Zdzisław Morawski osadził akcję swojej powieści pod tytułem „Każdy miał wakacje”. Na końcu postawił datę: 1965 rok.

Po blisko 50 latach nie ma już „Chaty za wsią”, miejsca posiłków i dancingów. Nikt już nie ubiera garnituru i krawata, by przywitać oczekiwaną kobietę, nie mówimy do sąsiadów z letniska przez „pan” i „pani”. Nie ma takich jak wtedy rygorystycznych szkoleń dla młodych żeglarzy. Ale na zawsze pozostały uroki jeziora Lipie z jego licznymi zatokami i wspaniałą przestrzenią do żeglowania. Pozostało żeglarstwo jako męska przygoda, pozostał urok cudownego wtopienia się w świat przyrody, jakie dają wiatr, słońce i woda. Na pewno pozostały także – podobne do tych z powieści – letnie zauroczenia, a nawet miłości, choć nie zawsze ze szczęśliwym zakończeniem.

*

Tę letnią tematykę książki uzupełniają wspomnienia Marii Morawskiej o żeglarskiej przygodzie męża, a także zrobione wtedy zdjęcia żagli, ludzi i przyrody. Są wiersze Zdzisława Morawskiego inspirowane jeziorem, a nawet wiersz Marka Piechockiego o tamtej jego żeglarskiej przygodzie z dzieciństwa.

Napisana przed półwiekiem powieść z jednej strony jest już historyczna, a z drugiej opowiada o wiecznej tęsknocie człowieka do słońca, wody i miłości.

*

Powieść Zdzisława Morawskiego ukazała się, dzięki finansowemu wsparciu Urzędu Miejskiego w Strzelcach Krajeńskich, wszak Długie znajduje się na terenie tej gminy. Wydanie książki jest też formą spłacenia długu, bo Maria Morawska właśnie pracownikowi tego Urzędu, Markowi Bidolowi przekazała swoje fotograficzne archiwum związane z żeglarstwem i z ośrodkiem nad jeziorem Lipie. Dużo na nich żagli, wypoczynku i radości. Widoki jeziora z tamtych lat utrwalił ceniony fotograf Konstanty Ludwikowski, autor pierwszej pocztówki z Długiego z 1966 r. Wszystkie te dokumenty ikonograficzne weszły także do książki.

Prawo do wydania powieści życzliwie przekazała Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zdzisława Morawskiego, a Związek Literatów Polskich dołożył pracę edytorską.

*

Wybierzcie się podczas najbliższego lata na Długie. Książka Zdzisława Morawskiego pod tytułem „Każdy miał wakacje” będzie tam na was czekać.  

***

Zdzisław Morawski, „Każdy miał wakacje”, Gorzów Wielkopolski – Strzelce Krajeńskie 2018, wyd. Urząd Miejski w Strzelcach Krajeńskich, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wlkp., Związek Literatów Polskich – Oddział w Gorzowie Wlkp., 198 s.