W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Eustachego, Faustyny, Renaty , 20 września 2019

O Papuszy raz jeszcze

2019-07-08

"Gdzie zaczynały się, a gdzie kończyły granice przynależności Papuszy do Polaków, chrześcijan, Romów, kresowian, kobiet? Jakich przestrzeni i ludzi potrzebowała? Jak wśród nich się odnajdywała i poruszała? Które były pozornym azylem, a które więzieniem?".

medium_news_header_25238.jpg

Takie pytania postawił sobie Adrian Zawadzki, autor książki ,,Papusza. Granice przynależności" po lekturze wierszy Papuszy.

*

Na okładce książki znalazłam informację o autorze:

,Adrian Zawadzki urodzony 7 czerwca 1991 r. w Gorzowie Wielkopolskim, prozaik i absolwent Filologii Polskiej na Uniwersytecie Szczecińskim. W 2014 r. debiutował powieścią ,,Krwawy umysł" i felietonami na portalu eleWatorKultury. Kolekcjoner płyt kompaktowych i winili oraz książek, szczególnie wierny beatnikom, literaturze genderowej, reportażom i polskiej prozie współczesnej. W 2017 r. w sprzedaży pojawiły się: ,,Chłopczyk z fotografii", ,,Kochaj", ,,Rozmowy z krwawym umysłem" oraz ,,Papusza. Granice przynależności".  

W opiniach czytelników na stronach internetowych Adrian Zawadzki zdobył sobie spore uznanie jako twórca nowego świata pokazanego w ,,Krwawym umyśle", z  mroczną wioską Villon Pray, jednocześnie przerażającą i wzruszającą. Ludzie żyjący w tym świecie nie umieją okazywać współczucia ani innych uczuć.

*

Pewnie autorowi było potrzebne wyrwanie się z fikcyjnego a przerażającego świata, który sam stworzył, bo zajął się poezją Papuszy. Może z gorzowskich lat pozostało mu wspomnienie romskiej poetki, a może odezwały się filologiczne sentymenty, dość, że dał nam nową książkę, całkiem odmienną od wcześniejszych. Choć mamy w niej bibliografię i przypisy, nie jest to książka naukowa. Raczej przegląd tego, co o Papuszy napisano i pokazano w filmach, pod kątem autorskich założeń.

Pierwsza część traktuje o życiu poetki i jest próbą określenia jej miejsca w odpowiedzi na pytania postawione na początku książki i mojego felietonu. Oczywiście nie da się na nie jednoznacznie odpowiedzieć, bo relacje każdego człowieka są nieco inne, a w przypadku Papuszy należy dodać całą odmienność kulturową i obyczajową Romów. 

*

Druga część to analiza wierszy Papuszy, także w poszukiwaniu jej związków z własnym środowiskiem, naturą, nawet historią, Rozważania te nie są podparte żadną metodologią naukową, a raczej wrażliwością autora. Do analizy wybrał tylko jeden tom, ostatni, pt. ,,Lesie, ojcze mój", oczywiście w tłumaczeniu Jerzego Ficowskiego, wychodząc z założenia, że w nich zawarta jest ostateczna wersja zarówno autorki, jak i tłumacza. Słusznie Adrian Zawadzki zwraca uwagę, że teksty, które odbiera czytelnik, są wygładzone, uporządkowane i przystosowane przez tłumacza. Twórczość Papuszy wyrasta z oralnych tradycji romskich, dla niej naturalne były powtórzenia, wielosłowia, nieco odmienne wersje przy kolejnych edycjach. Oddzielenie tego, co autentycznie oferowała Papusza w swoich ustnych poezjowaniach, od ich literackiego obrazu, jest już niemożliwe. Nawet porównanie zapisu w języku romskim z jego polską wersją, bo nie wiadomo, ile w tym zapisie Papuszy, a ile Ficowskiego. Ponadto: kto zna oba języki - polski i romski - na tyle dobrze, żeby dokonać takiej analizy filologicznej?

W Gorzowie teoretycznie funkcjonuje Instytut im. Papuszy, przygotowywana jest duża konferencja naukowa, pewnie będą fachowo opracowane wydawnictwa, otwiera się więc miejsce dla naukowych rozważań.

*

W części trzeciej Adrian Zawadzki porównuje trzy filmy o Papuszy.

1. ,,Papusza" - dokument Mai Wójcik i Ryszarda Wójcika z 1974 r. z udziałem samej Papuszy i Jerzego Ficowskiego. Ujmujące są wypowiedzi poetki, choć nie wiążą się bezpośrednio z pytaniami tłumacza. Jest cygańska muzyka, jest sceneria zbudowana przez przyrodę, jest serdeczny związek między ,,siostrzyczką", czyli Papuszą, a ,,braciszkiem", czyli Jerzym Ficowskim. Choć technicznie słaby, film ten warty jest przypominania, bo ukazuje prawdę, która dała początek legendzie.

2. ,,Historia Cyganki" - dokument w reżyserii i ze scenariuszem Georga Kowalskiego z 1992 roku. Georg Kowalski, Amerykanin polskiego pochodzenia, przyjechał do Polski z założeniem, że pokaże Papuszę jako ofiarę politycznej manipulacji. I w dużej mierze mu się to udało. Cyganie zostali zmuszeni do osiedlenia się, stracili kontakt z przyrodą, a Papusza źródło inspiracji. Reżyser chciał nadać uniwersalne znaczenie temu, co się stało z Papuszą.

3. ,,Papusza" - czarno-biały film fabularny Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze z 2013 roku był opowieścią o losie uzdolnionej Cyganki. Zdobył wiele nagród, szerokie uznanie, ale także - zwłaszcza w Gorzowie - uwagi krytyczne, że prawda była nieco inna, że Gorzów nie został tam należycie pokazany.

Adrian Zieliński przytacza różne opinie o wszystkich filmach.

Mój wniosek: warto pokazać je podczas jednego wieczoru, aby porównanie było łatwiejsze. I ocena także.

*

Choć książka Adriana Zawadzkiego nie wnosi nic nowego do wiedzy o Papuszy, warta jest przeczytania jako suma tego, co do tej pory o Papuszy napisano i pokazano.

Ta niewielka książka liczy zaledwie 112 stron z wszystkimi dodatkami. Wydrukowana została wyjątkowo dużą czcionką, z szeroką interlinią, cytaty mają szerokie marginesy. Po prostu robiono wszystko, aby zwiększyć liczbę stron. Adresowana jest do szerokiego odbiorcy, ale nie ma ani jednego zdjęcia, żadnej ilustracji. Sprzedawana jest wyłącznie przez internet, dlatego nie ma jej nasza biblioteka skazana na zakupy po bożemu.   

Warto również zapamiętać nazwisko Adriana Zawadzkiego, który teraz mieszka gdzie indziej, ale pochodzi z Gorzowa i pisze książki fantasy dobrze oceniane przez czytelników. Dużo tekstów do wyszukania w internecie.

Na wszystkich okładkach jego książek zobaczycie literki "AZ". Może należy je czytać: "Od A do Z"?

***

Adrian Zawadzki, ,,Papusza. Granice przynależności", wyd. Ridero, wydanie pierwsze Szczecin 2017 r., dodruk na życzenie odbiorców, ja mam egzemplarz z data 2018 r.