W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Aureli, Malwiny, Zygfryda , 4 lipca 2020

Wnioski z polsko-niemieckiego jubileuszu

2020-02-11

Z okazji jubileuszu 25-lecia Dnia Jedności i Pojednania Muzeum Lubuskie im. Jana Dekerta przygotowało album dokumentujący nie tylko rocznicę, ale także inne formy współpracy gorzowsko-landsberskiej.

medium_news_header_26910.jpg

30 stycznia 1945 r. Armia Czerwona weszła do miasta. Wielu jego niemieckich mieszkańców wcześniej wyjechało, inni zostali potem poddani wysiedleniom. Był to dzień ważny dla historii miasta, bo niebawem zaczęli się tu osiedlać Polacy.

Przez blisko 50 lat polityka nakazywała obchodzenie go jako dnia wyzwolenia. Dopiero po latach uznano, że to nie było wyzwolenie ani dla Polaków, ani dla Niemców. Przez kilka poprzednich lat światli obywatele obu narodowości świadomie prowadzili proces pojednania, bo dla wszystkich najważniejsze było wspólne miasto, niezależnie czy nazywało się Landsberg an der Warthe, czy Gorzów Wielkopolski. Dopiero po przemianach 1989 r., po spojrzeniu na historię także ze strony Niemców, społeczność miasta i jego włodarze odrzucili tamto „wyzwolenie”, a od 30 stycznia 1995 r. dzień ten obchodzony jest w Gorzowie jako Dzień Pamięci i Pojednania.

Niewiele polskich miast do dziś dopracowało się takiej wspólnoty niemieckich i polskich mieszkańców. To nie był łatwy proces, ale udało się przezwyciężyć przeszkody.

*

Część tekstową albumu wypełnia szkic historyczny o współpracy autorstwa Agnieszki Dębskiej (Muzeum Lubuskie), a potem zamieszczono wypowiedzi tych, którzy patronowali kolejnym etapom współpracy. Rozpoczyna Jacek Wójcicki, obecny prezydenta miasta. Oddano też głos wcześniejszym prezydentom. Henryk Maciej Woźniak sprawował urząd prezydenta w latach 1994 - 1998 i to za jego rządów miała miejsce zmiana nazwy tego dnia. To od niego wszystko się zaczęło. Przez lata 1998 - 2014 współpracę kontynuował prezydent Tadeusz Jędrzejczak, a przybierała ona coraz to nowe formy.

Stronę niemiecką w tej prezentacji postaw przedstawił Karl-Heinz Wentzell, długoletni członek zarządu i skarbnik Stowarzyszenia Byłych Landsberczyków. Wszystkie teksty opublikowane są po polsku i po niemiecku.

*

Kolejnych 55 stron albumu wypełniają zdjęcia dokumentujące nie tylko wspólne obchody Dnia Pamięci i Pojednania, ale także inne spotkania i dokonania. Bogata to kolekcja, ale podczas promocji Agnieszka Dębska dzieliła się swoimi kłopotami. Przede wszystkim nie ma pełnej dokumentacji, przynajmniej z pierwszych lat, kiedy jeszcze nie było fotografii cyfrowej, a odbitki, choć już kolorowe, pozostawiają wiele do życzenia. Wiele zdjęć nie jest datowanych i często nawet jeśli zrobione zostały z okazji Dnia, nie wiadomo, w którym roku. Nie zapisywano, kto jest na zdjęciach, a teraz ustalenie imion i nazwisk często sprawia dużą trudność. Podobne kłopoty dotyczą dokumentów: najważniejszy, z piękną graficznie umową o współpracy Gorzowa i Herfordu, nie jest... datowany. Istnieją spore rozbieżności w datach podawanych przez różne źródła, w tym dokumentację prasową.

*

Agnieszka Dębska postawiła sobie za cel uporządkowanie tych materiałów i zbudowanie pełnej historii Dnia Pamięci i Pojednania oraz całej współpracy gorzowian i landsberczyków. Prosi o pomoc wszystkich, którzy mogliby udostępnić swoje domowe archiwa, podzielić się wspomnieniami, podkreślić, co im dały polsko-niemieckie kontakty. Bo to ważny rozdział historii naszego miasta, historii najnowszej, choć trwającej już 25 lat.

Agnieszka Dębska pracuje w Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta przy ul. Warszawskiej, czeka na listy, telefony lub maile.

*

Ostatnio pojawiły się głosy, aby obchody przenieść na dzień 27 marca, kiedy to władzę w Gorzowie przejęli Polacy. Nie przeczę, to także bardzo ważna data i należy ją godnie obchodzić. Ale nie można przekreślać tamtej, wojennej, bardzo trudnej dla Niemców, a dla nas, Polaków, także kluczowej. W ciągu minionych 25 lat został wypracowany model obchodzenia Dnia Pamięci i Pojednania: w południe uderzenie w Dzwon Pokoju (ufundowany przez landsberczan) na placu Grunwaldzkim, a potem co roku inaczej: wystawy, koncerty, promocje książek, występy młodzieży itp. Zawsze gośćmi miasta są byli mieszkańcy, obecnie częściej ich dzieci i wnuki.

Do tej pory 27 marca obchodzony był jako Dzień Pioniera, zawsze z udziałem członków Klubu Pioniera. Ale tych członków coraz mniej, dlatego dobrze by było wypracować szerszą formułę, taką, która byłaby znacząca nie tylko dla tych, którzy pamiętają początki, ale także dla urodzonych 50., a nawet 70 lat później.

Takie wiec wnioski proponuję nie tylko po obchodach, ale po lekturze albumu: zatrzymać wszystko, co wspólnie wypracowaliśmy przez lata, ale także stworzyć prawdziwe święto polskiego Gorzowa obchodzone w rocznicę przejęcia władzy przez Polaków.

***

„Dzień Pamięci i Pojednania. Jubileusz 25 lat obchodów. Gedank- und Versöhnungstag. Jubiläum 25 Jahre der Feiern”, red. Agnieszka Dębska, wyd. Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta, 75 s.

Uczestnicy uroczystości w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej książkę otrzymywali nieodpłatnie. Teraz należy o nią pytać wydawcę.