W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

Jak to z wąsami u żużlowców Stali bywało...

2017-11-29

Koniec listopada  to także koniec akcji „Movember”, której celem  było zachęcenie mężczyzn do profilaktyki badań jąder i prostaty.

medium_news_header_20283.jpg Gorzowska Stal przed derbami w Zielonej Górze w 1982 roku. Stoją od lewej : K. Okupski, M. Woźniak, R. Fabiszewski , B. Nowak, E. Jancarz, St. Racięda,  J. Rembas i J. Szabłowski

W akcji   wzięli udział m.in. szczypiorniści Stali , o czym informowaliśmy  wcześniej. Natomiast przeglądając zdjęcia  naszych żużlowców można zauważyć wielu zawodników z wąsami.

Przypomnijmy sobie, z przymrużeniem oka, kto mógłby być współcześnie twarzą akcji „Mowember” spośród byłych gorzowskich zawodników.

W sezonie 1992 Stal została niespodziewanie wicemistrzem Polski, a w składzie było wielu „wąsaczy”, którzy stanowili o sile drużyny. Byli to m.in. Jarosław Gała, Ryszard Franczyszyn, Piotr Świst, a także członek sztabu trenerskiego dzisiejszej Stali Piotr Paluch. Ulubieńcem  kibiców był wtedy zawodnik węgierski Antal Kocso, oczywiście także  z charakterystycznym bujnym wąsem. Trenerem żółto-niebieskich był Stanisław Chomski, który również miał epizody z zapuszczaniem wąsów w latach 80- tych.

Śmiało można powiedzieć, że  w historii Stali była to najliczniejsza grupa żużlowców z wąsem, która  właśnie w roku 1992  zdobyła   medal. Zresztą, był to bardzo udany rok dla Stali. Gorzowianie zajęli  drugie miejsce w rozgrywkach Pucharu Polski oraz wywalczyli złote medale mistrzostw Polski par klubowych. Do zawodników z charakterystycznym wąsem, którzy zapisali się w historii Stali można zaliczyć także m.in. Marka Towalskiego, Bolesława Procha, Stanisława Raciędę, Krzysztofa Okupskiego, Ryszarda Franczyszyna czy rudowłosego Jasona  Crumpa.

A jak do kwestii noszenia wąsów czy zarostu podchodziła legenda gorzowskiego żużla Edward Jancarz? Z różnych opowieści wynika, że Jancarz dbał o swój wygląd i był zazwyczaj ogolony. Faktycznie trudno dostrzec na zdjęciach, w ciągu całej kariery, jakikolwiek zarost i wąsy u Jancarza.  Patrząc z perspektywy dzisiejszego świata reklam można stwierdzić, że mógłby być twarzą jednej z firm produkującej maszynki do golenia.

Moda na wąsy  z początku lat 90-ych nie przetrwała próby czasu i w XXI  wieku na palcach jednej ręki można policzyć żużlowców z sumiastym wąsem. Podobnie bywało w latach 50-tych i 60-tych minionego wieku. W składzie Stali na sezon 2018 nie widzimy zawodników z mocniejszym zarostem na twarzy. Do rozpoczęcia rozgrywek pozostało jeszcze kilka miesięcy i być może  któryś z zawodników zaskoczy nas zmianą swojego wizerunku.

Z wąsem czy bez, czekamy na dobre wyniki żółto-niebieskich w nowym sezonie.

Przemysław Dygas