W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Dory, Gerarda, Maryny , 24 września 2018

Powrócili bez punktów, ale zostawili na torze serce

2018-04-15

Żużlowcy Cash Broker Stal Gorzów przegrali w Lesznie z tamtejszą Fogo Unią 42:48, ale mogli opuszczać stadion im. Alfreda Smoczyka z podniesionymi głowami.

medium_news_header_21501.jpg

W sporcie zawsze najważniejsze jest walczyć, umieć dać z siebie wszystko. I gorzowianie, przez wielu skazywani w starciu z mistrzem Polski na klęskę, pojechali naprawdę fajnie, chwilami znakomicie i niemal do końca walczyli o jak najkorzystniejszy wynik. Nie wszyscy może zawodnicy jeszcze są w najwyższej formie, ale na leszczyńskim torze bardzo ciężko było o każdy punkt. Stalowcy od pierwszego biegu potrafili jednak się zjednoczyć, choć mieli w składzie nowego zawodnika, który dopiero w sobotę podpisał kontrakt w miejsce kontuzjowanego Martina Vaculika. Mowa o wychowanku zielonogórskiego Falubazu Grzegorz Walasku. Pojechał on jeszcze w toruńskim kevlarze, ale już w żółto-niebieskim plastronie. Na prezentacji widać było u niego skupienie, zero uśmiechu. Zapewne mocno przeżywał swój debiut w gorzowskich barwach. Wiedział, że na jego barkach spoczywa spora odpowiedzialność.

Już w pierwszym wyścigu Walasek razem z Linusem Sundstroemem pokazali, że Stal nie odda meczu bez walki. Ten pierwszy zrobił trochę błędów, chwilami mocno miotało nim po torze, ale dowiózł ze Szwedem remis. W biegu młodzieżowym szarpnęło Bartoszem Smektałą i młody leszczynianin upadł. Po dwóch wyścigach mieliśmy więc 6:6 i gospodarze nie mogli być już pewni łatwej wygranej. Od tego momentu zaczęła się też twarda walka. W każdym niemal biegu coś ciekawego się działo. W pierwszej fazie spotkania na torze wręcz szalał Bartosz Zmarzlik.

- Tor był znakomicie przygotowany, można było jechać zarówno przy krawężniku jak i po szerokiej. Wszyscy spisywali nas na straty, ale walczyliśmy. W biegach nominowanych o wyborze pól startowych zadecydowałem ja z Krzyśkiem Kasprzakiem, a trener zaakceptował tę decyzję – wyjaśnił Bartosz Zmarzlik, który pierwszy raz w karierze wyprowadził gorzowską drużynę jako kapitan.

 O losach meczu miały zadecydować wyścigi nominowane. Ze względu na to, że nasz zespół przegrywał sześcioma punktami trener Stanisław Chomski mógł wystawić do obu tych wyścigów Bartosza Zmarzlika i Krzysztofa Kasprzaka. Tak też uczynił. Niestety, w 14 biegu gorzowianie trochę spóźnili start, a przy wyjściu z pierwszego łuku lekko zarzuciło świetnie jeżdżącym Kasprzakiem i spadł on z drugiej na czwartą pozycję. Z kolei na dystansie Zmarzlik wyprzedził Brady Kurtza, lecz przegrana 2:4 pozbawiła już w tym momencie gości szans na przynajmniej remis.

W ostatniej odsłonie gorzowianie długo prowadzili 4:2, potem po błędzie Emila Sajfutdinowa Zmarzlik wyszedł na drugie miejsce i kiedy wydawało się, że bieg zakończy się podwójną wygraną gości Rosjanin zdołał w ostatniej chwili odbić drugą pozycję.

-  Mecz był ciekawy, moi zawodnicy potracili trochę dobrych pozycji na dystansie, ale powrócimy do domu z podniesionymi głowami. Oczywiście nigdy nie cieszy mnie porażka, bo z tego nie ma punktów, lecz muszę docenić ambicję drużyny. W tym juniorów, którzy dzielnie starali się stawić czoła bardziej doświadczonym rywalom. Natomiast Grzesiek Walasek był przed meczem mocno zestresowany, ale pokazał się z dobrej strony – dodał.

Robert Borowy

Fogo Unia Leszno – Cash Broker Stal Gorzów 48:42

Fogo Unia: Jarosław Hampel 9 (3, 2, 1, 3, 0), Jaimon Lidsey 0 (-, -, 0, -), Brady Kurtz 7+1 (3, 1, 2*, 0, 1), Janusz Kołodziej 11 (1, 3, 3, 1, 3), Emil Sajfutdinow 12 (2, 2, 3, 3, 2), Bartosz Smektała 3 (0, u, 0, 3), Dominik Kubera 6+2 (3, 1*, 1*, 0, 1).
Cash Broker Stal: Grzegorz Walasek 5+1 (1*, 0, 2, 2), Linus Sundstroem 5+1 (2, 2, 1*, 0, -), Krzysztof Kasprzak 12+1 (2, 3, 2*, 2, 0, 3), Szymon Woźniak 4 (0, 1, 3, 0, -), Bartosz Zmarzlik 12 (3, 3, 1, 2, 2, 1), Rafał Karczmarz 3+1 (2, 0, 1*), Alan Szczotka 1 (1, 0, 0).
Bieg po biegu:
1. (59,56) Hampel, Sundstroem, Walasek, Smektała 3:3
2. (60,00) Kubera, Karczmarz, Szczotka, Smektała (u) 3:3 (6:6)
3. (59,56) Kurtz, Kasprzak, Kołodziej, Woźniak 4:2 (10:8)
4. (59,15) Zmarzlik, Sajfutdinow, Kubera, Szczotka 3:3 (13:11)
5. (60,22) Kołodziej, Sundstroem, Kurtz, Walasek 4:2 (17:13)
6. (60,15) Kasprzak, Sajfutdinow, Woźniak, Smektała 2:4 (19:17)
7. (59,22) Zmarzlik, Hampel, Kubera, Karczmarz 3:3 (22:20)
8. (60,44) Sajfutdinow, Walasek, Sundstroem, Kubera 3:3 (25:23)
9. (60,22) Woźniak, Kasprzak, Hampel, Lidsey 1:5 (26:28)
10. (59,78) Kołodziej, Kurtz, Zmarzlik, Szczotka 5:1 (31:29)
11. (59,94) Sajfutdinow, Kasprzak, Kubera, Sundstroem 4:2 (35:31)
12. (60,16) Smektała, Walasek, Karczmarz, Kurtz 3:3 (38:34)
13. (59,85) Hampel, Zmarzlik, Kołodziej, Woźniak 4:2 (42:36)
14. (60,19) Kołodziej, Zmarzlik, Kurtz, Kasprzak 4:2 (46:38)
15. (60,22) Kasprzak, Sajfutdinow, Zmarzlik, Hampel 2:4 (48:42)