W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Emila, Laury, Rogera , 14 listopada 2018

Nie będzie kapitanem Stali, ale pozostaje na Ziemi Lubuskiej

2018-11-04

Już oficjalnie wiadomo, że najlepszy słowacki żużlowiec Martin Vaculik, po dwóch latach jazdy w barwach Cash Broker Stali Gorzów, postanowił zmienić barwy klubowe.

medium_news_header_23207.jpg Fot. Robert Borowy Martin Vaculik w barwach Stali wystąpił w 28 meczach, w których zdobył 255 punktów

Dotychczasowy kapitan srebrnych medalistów drużynowych mistrzów Polski nie spełni danego kibicom słowa po finałowym meczu w Lesznie, kiedy to zapowiedział w 2019 roku walkę ze Stalą o mistrzostwo Polski. Właśnie na swojej oficjalnej stronie FB wystosował on oświadczenie do gorzowskich kibiców, którego treść w całości publikujemy:

,,Chciałbym bardzo podziękować kibicom, sponsorom oraz pracownikom Stali Gorzów za ostatnie dwa lata współpracy! To był zaszczyt jeździć dla Was i zdobywać medale Drużynowych Mistrzostw Polski!

Dwa ostatnie lata były dla mnie bardzo ważne i dziękuję za szansę zdobycia doświadczenia oraz poznania nowych przyjaciół. I choć ostatni rok, który przebiegał w cieniu ciężkiej kontuzji, był dla mnie trudny - to tym bardziej czuję się dziś mocniejszy fizycznie i psychicznie!

Jak pewnie się domyślacie w przyszłym sezonie nie będzie mnie w składzie gorzowskiej drużyny. Na chwilę obecną nie chcę komentować decyzji Zarządu. Dodam tylko, że artykuły prasowe nie zawsze oddają prawdę.

W szczególności chcę podziękować Stasiowi Chomskiemu, Krzysiowi Orłowi i chłopakom z Teamu! Spotkamy się w przyszłym sezonie na torze!’’

Już wiadomo, że Vaculik przenosi się do Zielonej Góry i w przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy miejscowego Falubazu. To będzie już siódmy klub dla tego zawodnika, który na polskich torach zadebiutował w 2006 roku. Słowak zaczynał od I ligi w 2006 roku w Krośnie. Po spadku pozostał w tym klubie na następny rok. Potem na 12 miesięcy przeniósł się do Rzeszowa, z którą startował w Ekstralidze, ale spadł z nią do I ligi. Pozostał jednak na najwyższym poziomie rozgrywek, gdyż w 2009 roku reprezentował gdańskie Wybrzeże, z którym także… spadł.

Dopiero przenosiny do Tarnowa przyniosły mu splendor. W Unii jeździł w latach 2010-15 i w tym czasie wywalczył cztery medale (złoty i trzy brązowe). W 2016 roku zasilił drużynę Get Well Toruń, z którą wywalczył wicemistrzostwo kraju, zaś ostatnie dwa sezony spędził w Gorzowie i tu podtrzymał medalową serię, sięgając po brąz i srebro. Tym samym od 2012 roku nie schodzi ze swoimi drużynami z podium.

Robert Borowy