W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Emila, Laury, Rogera , 14 listopada 2018

Ostra reakcja prezesa Stali na temat wypowiedzi Vaculika

2018-11-05

Martin Vaculik, po podpisaniu dwuletniej umowy z Falubazem Zielona Góra, ujawnił że był już dogadany na przedłużenie kontraktu z Cash Broker Stalą Gorzów.

medium_news_header_23216.jpg Fot. Robert Borowy Drogi Martina Vaculika i Ireneusza Macieja Zmory rozeszły się ku rozczarowaniu wielu gorzowskich kibiców

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Zielonej Górze Martin Vaculik powiedział, że w ostatnim czasie w mediach pojawiło się dużo informacji na temat jego pożegnania z gorzowską drużyną, ale w jego ocenie, pojawiło się także sporo nieprawdziwych informacji.

- Chciałbym zaprzeczyć, jakobym domagał się podwyżki w Stali – zaczął. – Absolutnie nie było takiego tematu. Gorzów miał pierwszeństwo w rozmowach i w pewnej chwili miałem wszystko kwestie ze Stalą ustalone. Niestety, na początku października podczas Gali PGE Ekstraligi w Warszawie trener Stanisław Chomski przekazał mi, żebym zaczął szukać sobie nowego klubu. Nie jest tajemnicą, że w tym czasie pytały się już o mnie inne drużyny. Spotkałem się z prezesem Falubazu, który przekazał mi cele, jakie stawia przed sobą klub i nie widziałem lepszej możliwości, żeby związać się właśnie z zielonogórskim zespołem – dodał.

Wypowiedź ta wywołała lawinę komentarzy i zarazem niedowierzanie dotyczące pozbycia się przez gorzowską Stal jednego z najskuteczniejszych żużlowców ostatnich lat. Na słowa Vaculika natychmiast zareagował prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora, który za pośrednictwem klubowych mediów powiedział, że zależało mu na utrzymaniu Słowaka w drużynie.

- Mimo tego, że Martina zabrakło w istotnych dla klubu meczach minionego sezonu, już w sierpniu wydawało się, że mamy zgodność co do przyszłości zawodnika w naszej drużynie – mówi prezes. - Niestety, wtedy jeszcze kapitan żółto-niebieskich, zmienił swoją decyzję podając inne warunki. One również zostały zaakceptowane. Jednak z upływem czasu Martin odwlekał ostateczne podjęcie decyzji. Było jasne, że negocjuje z innym klubem. Do tego doszły jeszcze informacje o chęci ściągnięcia do innego klubu liderów Stali Gorzów. Takie zachowanie nie jest godne zawodnika żółto-niebieskich. – komentuje sprawę Ireneusz Maciej Zmora i zapewnia, że skład, który jest budowany na nadchodzący sezon, mimo wątpliwości kibiców, pozwala z optymizmem oczekiwać wiosny i pierwszych zmagań na stadionie im. Edwarda Jancarza.

Czas pokaże, czy drużyna już bez Martina Vaculika zdoła utrzymać się na podium, z którego nie schodzi od trzech lat?

RB