W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Gerwazego, Protazego, Sylwii , 19 czerwca 2019

Żużlowi solenizanci. Stalowcy urodzeni 1 stycznia

2019-01-01

Pierwszy dzień każdego roku to data szczególna, otwierająca rokrocznie nowy rozdział w życiu każdego z nas.

medium_news_header_23650.jpg

Pierwszy dzień każdego roku to również wyjątkowa data w życiu tych, którzy akurat tego dnia przyszli na świat. W tym gronie jest sześciu byłych żużlowców gorzowskiej Stali, którzy z większym lub mniejszym skutkiem budowali dzisiejszą potęgę klubu.

Najbardziej znaną postacią z tego grona jest Zenon Plech, który urodził się 1 stycznia 1953 roku w Zwierzyniu. Do szkółki żużlowej zgłosił się w 1969 roku, a licencję uzyskał rok później. Od razu trafił do zespołu, z którym w kolejnych latach wywalczył pięć medali w lidze. Wystąpił w 78 meczach gorzowian i zdobył 668 punktów. W barwach Stali wywalczył jeszcze cztery medale w IMP oraz MPPK. Zdobył również pięć medali mistrzostw świata. Do tej listy należy doliczyć dwukrotne wywalczenie Złotego i raz Srebrnego Kasku. Uhonorowany tablicą w Alei Gwiazd na stadionie Stali. W 1977 roku przeszedł do Wybrzeża Gdańsk. W 1979 roku został indywidualnym wicemistrzem globu. Razem z Edwardem Jancarzem wywalczył trzy następne medale MŚP oraz dorzucił jeszcze dwa brązowe w DMŚ. W sumie ma 11 medali mistrzostw świata. Na krajowych torach jego kolekcja powiększyła się m.in. o kolejne trzy tytuły indywidualnego mistrza Polski. Przez sześć sezonów startował w lidze brytyjskiej. Po zakończeniu kariery w 1987 roku pozostał przy żużlu. Pracował jako trener z reprezentacją Polski oraz Stali Gorzów, doprowadzając nasz zespół w 1997 roku do srebrnego medalu. Był komisarzem toru, współpracuje z mediami jako ekspert.

Mieczysław Woźniak jest starszy od Plecha równo o rok, gdyż urodził się 1 stycznia 1952 roku w Gorzowie. Z zawodu został kowalem, a karierę rozpoczął od kajakarstwa w Admirze. Był nawet medalistą mistrzostw Polski w dwójkach młodzików. Mieszkał w pobliżu stadionu i ostatecznie wybrał żużel. Licencję uzyskał w 1971 roku. Od razu trafił do ligowego zespołu. Przez kibiców nazywany ,,Czarnym koniem’’. Był dwukrotnym medalistą IMP. W rozgrywkach ligowych razem z gorzowską drużyną zdobył 12 medali. Pojechał w 246 spotkaniach i wywalczył 1275 punktów. W 1977 startował w eliminacjach IMŚ. Wielokrotnie powoływany do reprezentacji kraju na mecze towarzyskie. W latach 1987-89 jeździł w Gnieźnie. Po zakończeniu kariery wyjechał na pięć lat do Niemiec i tam pracował jako operator koparki. Potem powrócił do żużla. Został trenerem. Krótko prowadził Stal w 1995 roku. Od wielu lat uznany szkoleniowiec w szkółce w Wawrowie. Na co dzień jeździ taksówką. Jego tablica z odciśniętą dłonią znajduje się w Alei Gwiazd.

Kolejnym urodzonym 1 stycznia byłym żużlowcem Stali jest Mieczysław Kania. Rocznik 1957. Nie błysnął jednak jako zawodnik, jego kariera była bardzo krótka. Licencję uzyskał w 1976 roku. Rok później był już drużynowym mistrzem Polski, choć wystąpił tylko w dwóch meczach, w których nie zdołał wywalczyć żadnego punktu. Startował w eliminacjach młodzieżowego Pucharu PZMot. Potem trafił do wojska do Skwierzyny, po czym nie powrócił więcej do ścigania. Obecnie mieszka w Holandii.

Cezary Owiżyc dzisiaj obchodzi 53 urodziny. Licencję zdał w wieku 17 lat. Miłośnik muzyki, sam grywał na gitarze. Przez kibiców nazywany ,,Cezarem’’. W Stali startował w latach 1984-1990. W tym okresie pojechał w 100 meczach i zdobył 415 punktów. Przyczynił się do zdobycia ośmiu medali, z czego dwóch w rozgrywkach ligowych. Po pozostałe sięgnął w imprezach młodzieżowych. Indywidualnie największy sukces odniósł w 1987 roku, zajmując 12 miejsce w finale indywidualnych mistrzostw Europy juniorów. Był także drugi w Srebrnym Kasku. Po rozstaniu się ze Stalą reprezentował barwy pięciu klubów. Potem wyjechał do Finlandii, gdzie zamieszkał. Przez wiele lat był jednym z najlepszych zawodników na tamtejszych torach. Obecnie prowadzi prywatną firmę, a jego dwaj synowie – Jonatan i Konrad - amatorsko ścigają się na żużlu.

W gronie tych, którzy przyszli na świat w pierwszym dniu roku mamy też dwóch żużlowców, którzy, niestety, już pożegnali się z nami na zawsze. Mieczysław Cichocki urodził się 1 stycznia 1929 roku w Kaplicy Wielkiej, niedaleko Grodna. Był synem polskiego oficera wojskowego. Jako 18-latek zaczął jeździć po żużlowej bieżni na dzisiejszym stadionie Stilonu przy ulicy Olimpijskiej na własnoręcznie zmontowanym motocyklu, ukradzionym z radzieckiego magazynu. Jego znakiem rozpoznawczym był mundur harcerza, przez co koledzy nazywali go ,,Harcerzykiem’’. Najpierw był zawodnikiem Unii i Gwardii Gorzów. W 1952 roku przeniósł się do Leszna. Tam zdobył trzy tytuły drużynowego mistrza Polski. W 1956 roku przyszedł do Stali, z którą przez sześć sezonów walczył o awans do I ligi. Pojechał w ponad 50 meczach. Po awansie zakończył sportową karierę. Przez kilka lat był trenerem., pracował w Stilonie. Za zasługi został uhonorowany pamiątkową tablicą w Alei Gwiazd znajdującej się na koronie stadionu. Odszedł od nas 18 września 2014 roku.

Jerzy Klentak urodził się 1 stycznia 1948 roku w Gorzowie. Jego rodzice pochodzili spod Wilna. Karierę rozpoczął w wieku 18 lat. W lidze zadebiutował pod koniec 1967 roku w wyjazdowym meczu ze Spartą we Wrocławiu. Rok później przyczynił się do wywalczenia srebrnego medalu drużynowych mistrzostw Polski. Był półfinalistą MIMP, wystąpił również w jednym turnieju Srebrnego Kasku w 1968 roku. W Stali w sumie pojechał w sześciu meczach ligowych, w których zdobył pięć punktów. Był sympatyczny, dowcipny i przez to lubiany przez kolegów. Pracował w zakładach mięsnych, potem jeździł taksówką. Zmarł nagle w 2004 roku i został pochowany w Gorzowie.

Robert Borowy

PS. 1 stycznia 1994 roku urodził się też Anders Thomsen, nowy zawodnik Stali Gorzów, który szansę debiutu w Stali uzyska dopiero za kilka miesięcy.