W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Mascelego, Walerii, Włodzimierza , 16 stycznia 2019

Sukcesy i porażki – Niepowodzenie roku (5)

2019-01-04

Pożegnaliśmy już 2018 rok, ale dalej jesteśmy w trakcie podsumowania występów gorzowskich sportowców.

medium_news_header_23681.jpg Fot. BSI W 2018 roku na podium w Gorzowie stanęli: Bartosz Zmarzlik, Martin Vaculik i Tai Woffinden

Jaki ten 2018 rok był dla naszego sportu? Raczej nie zapisał się on w historii jako szczególnie wyjątkowy, ale narzekać także nie powinniśmy. Tradycyjnie już nasi sportowcy odnieśli sporo spektakularnych sukcesów, o których długo będziemy jeszcze dyskutowali, a na pewno pozostaną nam w pamięci. Były bowiem medale mistrzostw świata, Europy, a przede wszystkim mnóstwo medali mistrzostw Polski. Jak to w sporcie, nie wszystko udało się jednak osiągnąć na co mogliśmy liczyć. Taki jest urok sportu. Nie tylko zwycięstwa rozpamiętujemy, o porażkach chcemy jak najszybciej zapomnieć, ale nie zawsze jest to proste.

Dzisiaj czas na kolejną kategorię ,,Niepowodzenie roku’’. Po rozegraniu w Gorzowie ośmiu turniejów Grand Prix Polski na żużlu fiaskiem zakończyły się rozmowy działaczy klubu oraz władz miasta z promotorem rozgrywek, brytyjską firmą BSI na temat przedłużenia umowy. Jest to mocno prestiżowa porażka, choć jak zaznaczył były już wiceprezydent Gorzowa Radosław Sujak, Gorzów do walki o prawa stanął tym razem z Goliatem, jakim był Wrocław. - Nie zawsze w takich sytuacjach się wygrywa – przyznał.

Dla Gorzowa Grand Prix było wielkim świętem, choć trzeba również przyznać, że kosztownym, gdyż za licencję za jeden turniej trzeba było zapłacić około półtora miliona złotych. W opinii władz miasta było to jednak opłacalne. Na pewno opłacalne było dla klubu, który ponosił co prawda koszty przygotowania turnieju, ale zatrzymywał w swojej kasie środki wpływające ze sprzedaży biletów. W sumie było to w granicach 1,2-1,5 mln złotych w zależności od cen biletów, jak i wspomnianych kosztów organizacji zawodów.

Utrata Grand Prix dla miasta nie powinna jednak negatywnie wpłynąć na corocznie organizowany pod koniec sierpnia cykl wydarzeń pn. ,,Koniec Lata Party’’.

- Będziemy to kontynuować – zapewnia prezydent miasta Jacek Wójcicki. – Tradycyjnie już wakacje będziemy rozpoczynać ,,Dniami Gorzowa’’, a kończyć w ostatni weekend sierpnia wspomnianą imprezą. Zapewne dokonamy pewnych korekt, być może Motor Racing Show przesuniemy na sobotę, żeby wypełnić lukę po Grand Prix. Zobaczymy. Dodam jeszcze, że zgłosiliśmy organizatorowi Grand Prix chęć kontynuowania tych turniejów w naszym mieście w następnych latach. Czy dostaniemy takie prawo, czas pokaże – dodaje.

I tutaj należy się szybkie wyjaśnienie. Stal Gorzów 22 czerwca będzie organizatorem pierwszego finałowego turnieju indywidualnych mistrzostw Europy (SEC), choć ta informacja nadal nie została oficjalnie potwierdzona. W tym roku powinno dojść też do dalszych rozmów z BSI w sprawie zaległego turnieju Drużynowego Pucharu Świata, który miał odbyć się w nadchodzącym sezonie, ale został skreślony z kalendarza imprez i wstępnie przeniesiony na 2020 rok. Niewykluczone jest, że jak Stal porozumienie się z BSI w sprawie Grand Prix w następnych sezonach, to zamiast DPŚ w Gorzowie odbędzie się u nas turniej par Speedway of Nations.

Robert Borowy