W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Laury, Leszka, Marcjana , 17 czerwca 2019

Walka o mistrzostwo świata nabiera rumieńców

2019-03-19

Odliczanie do rozpoczęcia sezonu żużlowego zostało już dawno włączone, ale w tle tego trwa walka o medale w indywidualnych mistrzostwach świata w wyścigach motocyklowych na lodzie. Walka wyjątkowo ciekawa.

medium_news_header_24298.jpg Fot. Wojciech Mita Walka w Inzell w wielu wyścigach była zacięta

Za nami osiem turniejów Grand Prix i nadal nie wiadomo, kto ma największe szanse sięgnięcia po złoty medal. Chętnych jest aż czterech zawodników. Wszyscy z Rosji, ale to akurat nie jest żadnym zaskoczeniem, bo zawodnicy z tego kraju zdominowali rozgrywki od chwili ich powstania. Przypomnijmy, że pierwszy finał indywidualnych mistrzostw świata na lodzie odbył się w 1966 roku i na przestrzeni ponad półwiecza tylko siedmiokrotnie mistrzostwo globu trafiało do zawodnika spoza dawnego ZSRR. W czterech przypadkach byli to Szwedzi, dwukrotnie Czesi i raz Fin. Pozostałe 44 edycje zakończyły się sukcesem żużlowca z Rosji lub z dawnej republiki radzieckiej. Ostatnim mistrzem spoza Rosji był w 2002 roku Per Olof Serenius, który w chwili odbierania złotego medalu miał już 54 lata.

W tym roku mistrzostwo trafi do kogoś z kwartetu: Dinar Walejew, Danii Iwanow, Dmitrij Kołtakow lub Dmitrij Chomicewicz. Po ośmiu rundach prowadzi dosyć niespodziewanie Walejew z dorobkiem 134 punktów przed Iwanowem – 132, Kołtakowem – 130 oraz Chomicewiczem – 128 punktów. Jak widać, różnica pomiędzy pierwszym z wymienionych a ostatnim wynosi zaledwie sześć punktów, a do zakończenia rywalizacji pozostały dwa turnieje. Odbędą się one 30 i 31 marca w holenderskim Heerenveen. Z tego grona najmniej utytułowanym jest Walejew, który nie zdobył dotychczas żadnego medalu w tych rozgrywkach. Pozostali mają na koncie całe worki medali, w tym złote. Danii Iwanow to dziewięciokrotny medalista IMŚ (2-5-2), Chomicewicz ośmiokrotny medalista (1-0-7), a Kołtakow sześciokrotny (3-3-0). Ten ostatni ma najmniej medali, ale najwięcej złotych i w klasyfikacji wszechczasów plasuje się na piątej pozycji. W przypadku sięgnięcia po czwarty triumf awansuje on do tercetu najbardziej utytułowanych żużlowców specjalizujących się na lodzie w historii tej dyscypliny.

Powróćmy jeszcze do minionego weekendu, gdzie w bawarskim Inzell rozegrano dwa turnieje Grand Prix. W sobotę wygrał Iwanow przed Chomicewiczem, Kołtakowem oraz bezbłędnym w fazie zasadniczej Dinarem Walejewem. W niedzielę ten ostatni już zdołał pokonać kolegów z kadry także w finale i stanął na najwyższym stopniu podium. Drugi był Kołtakow, trzeci Iwanow, a czwarty Chomicewicz.

Położony tuż za miasteczkiem nowoczesny obiekt lodowy Max Aicher Arena imponuje swoim wyglądem jak i położeniem. Inzell to w ogóle piękne, choć niewielkie turystyczne miasteczko liczące 4,5 tysiąca mieszkańców. Miejsce budowy toru lodowego zostało wybrane z aptekarską dokładnością. Jest to podnóże jednej z gór znajdujących się przy wjeździe do Inzell. Widok obiektu zapiera dech w piersiach, zwłaszcza że także pod względem architektonicznym jest to cudo. Szczególnie drewniany dach.

Zanim jednak powstał obecny obiekt w latach 50. na pobliskim jeziorze stworzono niemieckie centrum przygotowań panczenistów. Dlaczego akurat w tym miejscu? Bo corocznie jezioro bardzo szybko zamarzało, a że można było na nim wytyczyć 400-metrowy owal przez lata stanowiło naturalne miejsce do lodowych zabaw. Prowadzono tu treningi, organizowano zgrupowania niemieckiej kadry i zawody.

Żadne miejsce w Niemczech w tym czasie nie dawało możliwości zbudowania naturalnego toru dla panczenistów. To, że nasi zachodni sąsiedzi nie lubią jednak prowizorek już po kilku latach powstał sztuczny tor. Jeszcze odkryty. Potem w tym miejscu zaczęły być budowane inne obiekty, w tym hala sportowa. W 2009 roku zaczęto od podstaw budować nowy stadion już pod dachem. I rok później oddano go do użytku za 36 milionów euro. 

Robert Borowy

 

VII Grand Prix – Inzell 16.03.2019:
1. Daniił Iwanow (Rosja) - 19 (1,3,3,3,3,3,3)
2. Dmitrij Chomicewicz (Rosja) - 18 (2,3,3,3,3,2,2)
3. Dmitrij Kołtakow (Rosja) - 15 (3,2,2,2,3,2,1)
4. Dinar Walejew (Rosja) - 18 (3,3,3,3,3,3,0)
5. Johann Weber (Niemcy) - 12 (w,3,3,3,2,1)
6. Stefan Svensson (Szwecja) - 10 (2,1,2,2,2,1)
7. Markus Jell (Niemcy) - 8 (3,2,1,2,0,0)
8. Niclas Svensson (Szwecja) - 8 (2,2,2,1,1,0)
9. Max Nieermaier (Niemcy) - 6 (w,2,0,2,2)
10. Luca Bauer (Niemcy) - 5 (1,1,2,u,1)
11. Charly Ebner (Austria) - 5 (1,1,1,1,1)
12. Franz Mayerbüchler (Niemcy) - 4 (0,1,1,0,2)
13. Ove Ledström (Szwecja) - 3 (3,w,-,-,-)
14. Gunther Bauer (Niemcy) - 3 (1,-,0,1,1)
15. Nikita Tołoknow (Rosja) - 2 (2,w,-,-,-)
16. Jimmy Tuinstra (Holandia) - 1 (1,U,0,w,w)
17. Tomi Tani (Finlandia) – 0 (0,0,0,0,0)

VII Grand Prix – Inzell 17.03.2019:
1. Dinar Walejew (Rosja) - 19 (2,3,2,3,3,3,3)
2. Dmitrij Kołtakow (Rosja) - 18 (3,2,3,3,3,2,2)
3. Daniił Iwanow (Rosja) - 16 (3,3,1,3,3,2,1)
4. Dmitrij Chomicewicz (Rosja) - 17 (3,3,3,2,3,3,0)
5. Johann Weber (Niemcy) - 11 (1,2,3,3,2,w)
6. Niclas Svensson (Szwecja) - 10 (1,1,3,2,2,1)
7. Stefan Svensson (Szwecja) - 9 (2,0,2,2,2,1)
8. Ove Ledström (Szwecja) - 9 (2,2,1,2,2,0)
9. Max Niedermaier (Niemcy) - 7 (3,3,0,1,0)
10. Markus Jell (Niemcy) - 7 (2,1,2,1,1)
11. Tomi Tani (Finlandia) - 4 (1,1,0,1,1)
12. Charly Ebner (Austria) - 3 (w,0,2,0,1)
13. Franz Mayerbüchler (Niemcy) - 3 (0,2,1,w,0)
14. Jimmy Tuinstra (Holandia) - 3 (1,1,0,0,1)
15. Luca Bauer (Niemcy) - 2 (0,1,1,0)
16. Marc Geyer (Niemcy) - 0 (0,0,0)
17. Nikita Tołoknow (Rosja) - 0 (0,-,-,-,-)
18. Günther Bauer (Niemcy) - 0 (d,u,-,-,-)