W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Kamila, Karoliny, Roberta , 18 lipca 2019

Nikt nie mówi tutaj o rewolucji, a jedynie o ewolucji

2019-04-09

Rozmowa z Ireneuszem Maciejem Zmorą, prezesem truly.work Stali Gorzów

medium_news_header_24498.jpg

- Memoriał Edwarda Jancarza, który odbył się w ostatni dzień marca stanowił organizacyjną próbę generalną przed ligową inauguracją w Gorzowa, która czeka nas już w piątek, 12 kwietnia. Jak wypadł ten test?

- Od strony organizacyjnej memoriał wypadł bardzo dobrze, co nie oznacza, że przez ostatnich kilka dni siedzieliśmy z założonymi rękoma. Posługując się językiem żużlowym powiem, że jesteśmy na ostatniej prostej. To zrozumiałe, ponieważ po przerwie zimowej zawsze jest sporo rzeczy do poprawienia, ale to co nam jeszcze pozostało nie ma już większego wpływu na organizowanie zawodów na najwyższym poziomie. Zapraszamy kibiców w piątek na ciekawie zapowiadające się spotkanie naszych żużlowców z beniaminkiem PGE Ekstraligi Speed Carem Motor Lublin.

- Obserwatorzy, ale i kibice czasami narzekają na małą atrakcyjność zawodów rozgrywanych na gorzowskim torze. Zapowiedział pan pozytywne zmiany w tym kierunku. Jakie?

- Pod względem atrakcyjności meczów ligowych w ubiegłym roku znaleźliśmy się dopiero na siódmej pozycji, jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę tak zwanych ,,mijanek’’. Oczywiście każdy ma subiektywną ocenę co do atrakcyjności widowiska sportowego, ale nie chcemy się na tym opierać, a właśnie na twardych danych statystycznych. Z drugiej strony nikt nie mówi tutaj o rewolucji, a jedynie ewolucji. Średnia w 2018 roku wyniosła poniżej ośmiu wyprzedzeń w jednym spotkaniu, liczymy że w tym sezonie będzie to przynajmniej dziesięć. Takie też postawiliśmy przed trenerem zadanie.

- Czy pod względem atrakcyjności memoriał spełnił pańskie oczekiwania?

- Memoriał Edwarda Jancarza na pewno pokazał, że zawody mogą być u nas ciekawe, bo pod kątem emocji i walki na torze myślę, że kibice mogli być zadowoleni. Można było walczyć zarówno przy krawężniku, jak i po szerokiej. Za wcześnie jednak na rozliczanie, bo po zimie tor wymaga jeszcze odpowiedniego ułożenia. Pokazały to również treningi. Nawierzchnia zachowywała się naprawdę dobrze, pomimo pewnych kłopotów, co pokazał marcowy sparing z Grudziądzem. Niektórzy zawodnicy zastanawiali się nawet nad wyjechaniem na tor, ale na szczęście po kilku wyścigach wszystko na tyle się fajnie ułożyło, że można było się normalnie ścigać. Żeby jednak idealnie ułożyć tor trzeba robić to od podstaw. Ku temu potrzebne są dobre warunki pogodowe. Mam nadzieję, że już w meczu z lublinianami kibic obejrzą sporo walki.

- Kiedy do jazdy powróci Alan Szczotka?

- Alan musi jeszcze leczyć się po operacji kolana, a to potrwa wiele tygodni. Lekarze wspomnieli, że rehabilitacja po takim zabiegu to przynajmniej dwa miesiące. Operacja była trzy tygodnie temu, to łatwo wyliczyć jak długo nie będzie go jeszcze na torze. Po powrocie na motocykl będzie jeszcze musiał przejść okres przygotowawczy na torze, bo pod względem fizycznym cały czas pracuje, gdyż górną część ciała ma sprawną.

- Jak wygląda w tej chwili sprawa z zawodnikiem rezerwowym, gdyż mogący być pod numerem 8 lub 16 Adam Eblis podobno ma zostać wypożyczony?

- Co do składu i jego koncepcji sto procent decyzji podejmuje trener Stanisław Chomski. W przypadku Ellisa chcieliśmy, żeby został wskazany jako ,,gość’’, bo wtedy będąc u nas,  jednocześnie mógłby jeździć w drugiej lidze. Tak się jednak nie stało. W każdej chwili możemy go oczywiście wypożyczyć, ale nie jest to w naszym interesie, ponieważ nie mógłby już wtedy startować w truly.work Stali. Nie po to zaś w niego zainwestowaliśmy, przekazując mu środki finansowe na przygotowanie sprzętu, żeby teraz się go pozbywać. Dlatego pozostaje on z nami jako zawodnik rezerwowy i musi pojawić się na każdym meczu, na który zostanie powołany przez trenera.

- Dziękuję za rozmowę.

Robert Borowy