W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Bogusława, Bronisława, Ilony , 18 sierpnia 2019

W niedzielę Stal pojedzie z Get Well Toruń

2019-06-07

W PGE Ekstralidze zaczyna się rewanżowa runda rozgrywek PGE Ekstraligi. Od teraz stawką każdego meczu będą aż trzy punkty meczowe.

medium_news_header_25028.jpg

Żużlowcy truly.work Stali Gorzów w niedzielę (9 czerwca) o godzinie 16.30 zmierzą się z Get Well Toruń. Po przegranej 40:49 na Motoarenie podopieczni trenera Stanisława Chomskiego staną przed trudnym zadaniem wywalczenia kolejnych punktów. O ile jeszcze istnieją spore szanse na zwycięstwo, o tyle gorzowianie będą musieli pojechać nadzwyczajnie skutecznie, żeby sięgnąć po punkt bonusowy.

- Wszystko jest możliwe – mówi trener wicemistrzów Polski Stanisław Chomski. - Powrócę jeszcze do pierwszej rundy. Jeżeli miałby ją ocenić jednym zdaniem, powiem uczciwie, że nie będzie to wysoka ocena. Jest coś, co na razie nie pozwala nam spełnić oczekiwań. W wielu meczach toczymy wyrównane mecze, lecz na końcu to rywale najczęściej zgarniają punkty. Najbardziej szkoda straconych punktów u siebie ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra i na wyjeździe w Toruniu – mówi i zarazem stara się wyjaśnić, co takiego wydarzyło się w grodzie Kopernika, kiedy to w ostatnich siedmiu wyścigach stalowcy polegli miejscowych 11:30.

- Odpowiedzi jasnej nie ma. Z drugiej strony, jeżeli dobrze ci idzie, to w takich chwilach niczego nie kombinujesz ze sprzętem. Problemy zaczynają się, kiedy rywal zaczyna siebie doganiać. Nagle zaczynają się kłopoty ze znalezieniem optymalnych rozwiązań do zmieniającej się w trakcie spotkania nawierzchni toru. W żużlu wygrywa ten, kto szybciej wyciągnie wnioski. Zarówno sprzętowe, jak i mentalne. Problemy bywają też w zawodnikach. Często o wszystkim decydują naprawdę niuanse. Żużel to nie gra zespołowa, to jednak wciąż sport indywidualny, a na wynik drużyn składa się wiele elementów – wyjaśnia.

Torunianie po kryzysie powoli powracają do równowagi, co pokazały ich ostatnie dwa występy. Zarówno w Lublinie, jak i w drugiej fazie meczu z truly.work Stalą popularne ,,Anioły’’ potwierdziły drzemiący w nich duży potencjał. Ich atutem są skuteczni Jason Doyle i Niels Kristian Iversen. Jeżeli obaj będą odpowiednio przygotowani mogą bardzo długo ,,trzymać’’ dobry wynik dla Get Well. Do tego dochodzą bracia Chris i Jack Holderowie. Ich jazda szczególnie na wyjazdach bywa różna, ale wspólnie potrafią dorzucić istotne punkty do dorobku zespołu. Wielką niewiadomo będzie zapewne Norbert Kościuch, który pociągnął swój zespół w spotkaniu z gorzowianami. Czy znajdujący się na fali wychowanek Unii Leszno również w Gorzowie błyśnie dobrą dyspozycją? Słabszym ogniwem gości jest formacja juniorów i to może być spora szansa dla stalowców na uzyskanie dobrego wyniku.

- Z każdym  można wygrać, zobaczymy w niedzielę, czy zdołam pokonać toruńskich juniorów, którzy są bardziej ode mnie doświadczeni – mówi Mateusz Bartkowiak, dla którego pierwsza runda była pod wieloma względami ciężka. - Powoli przyzwyczajam się do startów w PGE Ekstralidze, choć nie jest to proste zadanie. Klub ściąga ze mnie presję, ale to nie takie proste, kiedy widzi się tłumy kibiców na trybunach. Do niedzielnego meczu przygotowuję się głównie poprzez starty w turniejach młodzieżowych – zaznacza.

Jeżeli chodzi o pozostałą część naszej drużyny, to najważniejszą informacją powinien być powrót do ścigania Petera Kildemanda. Duńczyka bardzo brakowało w Toruniu, zwłaszcza że ostatnio prezentował dobrą dyspozycję i powoli stawał się silnym ogniwem drużyny. Miejmy nadzieję, że po wypadku na Węgrzech szybko się pozbiera i ponownie zobaczymy go dzielnie walczącego o każdy punkt.

- Peter przyjedzie do Gorzowa w piątek i dopiero po próbnych jazdach zobaczymy, czy będzie gotowy do występu – kontynuuje trener Chomski. – Problem jest też z Andersem Thomsenem. Po upadku w Toruniu doskwiera mu uraz nadgarstka, co przeszkadza mu w jeździe. Taki jest ten sport, wszyscy się mobilizujemy i staramy się myśleć pozytywnie – kończy.

Robert Borowy

Fot. Bogusław Sacharczuk

TRULY.WORK STAL GORZÓW – GET WELL TORUŃ 09.06.2019 GODZ. 16.30

TRULY.WORK STAL: 9. Szymon Woźniak, 10. Peter Kildemand, 11. Krzysztof Kasprzak, 12. Anders Thomsen, 13. Bartosz Zmarzlik, 14. Mateusz Bartkowiak, 15. Rafał Karczmarz, 16. Alan Szczotka.

GET WELL: 1. Niels Kristian Iversen, 2. Norbert Kościuch, 3. Chris Holder, 4. Filip Nizgorski, 5. Jason Doyle, 6. Igor Kopeć-Sobczyński, 7. Maksymilian Bogdanowicz, 8. Jack Holder.