W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Filipa, Halki, Melanii , 22 października 2019

Najsłabszy występ Bartosza Zmarzlika w Szwecji

2019-07-06

Zwycięstwem Emila Sajfutdinowa zakończyło się Grand Prix Szwecji, rozegrane na torze w Hallstavik.

medium_news_header_25230.jpg Emil Sajfutdinow wygrał Grand Prix po raz siódmy w karierze, ale wcześniej ostatni raz zwyciężył w 2013 roku

Rosjanin w klasyfikacji generalnej dogonił prowadzących dotychczas Patryka Dudka oraz Leona Madsena. Wszyscy mają po 47 punktów. Będący przed zawodami na trzeciej pozycji Bartosz Zmarzlik ma w tej chwili 44 punkty, tyle samo co Martin Vaculik i obaj są tuż za podium.

Zawody na 289-metrowym torze rozpoczęły się od atomowego startu Sajfutdinowa, który w inauguracyjnym biegu jechał z czwartego pola. Również bardzo dobrze z trzeciego pola zaprezentował się Niels Kristian Iversen i obaj zawodnicy, jadąc cały czas bardzo szeroko, pewnie przyjechali na dwóch pierwszych miejscach. O trzecią pozycję walka toczyła się pomiędzy Jasonem Doylem oraz Fredrikiem Lindgrenem. Lepszy był Australijczyk.

W drugim wyścigu pojechało dwóch Polaków - Janusz Kołodziej i Maciej Janowski. Ich rywalami byli Robert Lambert a także współlider klasyfikacji indywidualnych mistrzostw świata - Leon Madsen. Duńczyk startował z pola, z którego chwilę wcześniej wygrał Sajfutdinow, on jednak mocno spóźnił moment wyjścia spod taśmy. Na jego szczęście sędzia przerwał bieg, dopatrując się błędu ze strony Kołodzieja. Polak słusznie otrzymał ostrzeżenie. W powtórce najlepiej ruszył Janowski, ale świetnie po wewnętrznej pojechał Madsen i już na początku drugiego okrążenia znalazł się na czele stawki. Zaskoczeniem była słaba postawa Lamberta, który przez pewien czas nawet prowadził, lecz ostatecznie spadł na trzecią pozycję. Daleko z tyłu jechał Kołodziej, który przed zawodami przyznał, że na krótkich torach nie czuje się najlepiej.

W trzecim wyścigu na starcie ujrzeliśmy drugiego współlidera Patryka Dudka, a także Artioma Łagutę, Mateja Zagara oraz Maxa Fricke. Australijczyk przez wielu uważany był za czarnego konia tego turnieju. Polak wyszedł spod taśmy bardzo dobrze, ale na prostej przeciwległej został wyprzedzony przez Łagutę a chwilę później przez Zagara. Niestety dla Łaguty, jego motocykl odmówił posłuszeństwa i Rosjanin musiał zjechać na murawę. Ostatecznie wygrał Zagar, a na zakończenie pierwszej serii na tor pierwszy raz wyjechał Bartosz Zmarzlik. Jego rywalami byli Antonio Lindbaeck, Martin Vaculik oraz Oliver Berntzon. Najlepiej pod taśmy wyszedł Słowak, natomiast Zmarzlik mądrze przytrzymał rywali i usadowił się szybko na drugiej pozycji. Przez cztery okrążenia próbował zbliżyć się do Vaculika, ale ten nie popełnił żadnego błędu i pewnie zwyciężył.

Druga seria zaczęła się tak jak zakończyła pierwsza, czyli od świetnego startu Vaculika, mającego wyścig po wyścigu. Faworytem szóstego biegu był Janowski, jadący z czwartego pola, ale musiał uważać na będącego w niebieskim kasku Dudka. Zielonogórzanin tak się śpieszył do zainkasowania kompletu punktów, że ruszył szybciej niż została uruchomiona taśma startowa. Na szczęście nie doszło do jej dotknięcia. Sędzia Jesper Steentoft musiał jednak przerwać wyścig i dać Polakowi ostrzeżenie, podobnie jak będącemu na pierwszym polu Berntzonowi. W powtórce najlepiej poradził sobie Lindgren, który pogodził Polaków. Dużo emocji mieliśmy w siódmym wyścigu, w którym to twardą walkę stoczyli Łaguta, Zmarzlik i Iversen. Tłem dla nich był Kołodziej. Na zakończenie drugiej serii na starcie ujrzeliśmy triumfatorów trzech wyścigów w pierwszej serii - Sajfutdinowa,  Zagara oraz Madsena. Stawkę uzupełnił  Lindbaeck. Na starcie kłopoty  miał Madsen, który wyraźnie stracił dystans, choć potem przez chwilę jechał trzeci. Szybko został jednak wyprzedzony przez Lindbaecka.

Zaledwie 53 minuty po rozpoczęciu turnieju zaczęła się trzecia seria. Świadczyło to o bardzo szybkim tempie zawodów.  Bardzo dobrze dziewiąty bieg zaczął Janowski, który po wygranym starcie z pierwszego pola szybko wszedł na środkową ścieżkę i spokojnie kontrolował już przebieg tego biegu. Było to pierwsze indywidualne zwycięstwo polskiego reprezentanta w tych zawodach.  Niespodzianką było ostatnie miejsce Artioma Łaguty. W 10 wyścigu na starcie po raz trzeci zobaczyliśmy Zmarzlika, który tym razem jechał z trzeciego pola. Niestety,  kiepsko wyszedł on ze startu, ale bardzo dynamicznie pojechał kolejne metry i usadowił się na drugiej pozycji. Potem ciągle atakował prowadzącego Mateja Zagara, ale musiał uznać jego wyższość. Po trzech seriach Zmarzlik miał na koncie 6 punktów.

Dużo emocji dostarczyła jedenasta odsłona, w której to od startu toczyła się bardzo twarda walka o każdy punkt. Po raz kolejny rozczarował Madsen. Najpierw spadł z drugiej na trzecią pozycję a ostatecznie nie przywiózł do mety żadnego punktu i jego sytuacja pod kątem walki o awans do półfinału mocno się skomplikowała. Na zakończenie trzeciej  serii, obok dwóch Polaków - Dudka i Kołodzieja - stanęli liderzy turnieju - Vaculik oraz Sajfutdinow. Ze startu lepiej wyszedł  Vaculik, za nim znalazł się Sajfutdinow, którego po szerokiej próbował minąć Dudek. Rosjanin odparł ten atak a potem zaczął dobierać się do skóry Słowaka. Ostatecznie zwyciężył Vaculik.

Czwarta seria rozpoczęła się od przerwania trzynastego wyścigu. Zdaniem sędziego falstart popełnił Zagar, choć powtórki tego jednoznacznie nie wykazały. Słoweniec otrzymał jednak ostrzeżenie. W powtórce  kapitalnym startem popisał się Kołodziej i ku zaskoczeniu chyba wszystkich zainkasował jedyne trzy punkty w zawodach. Także czternasty wyścig  został szybko przerwany, ale tutaj nie było wątpliwości, że nieregulaminowym startem popisał się Madsen. Duńczyk ostatecznie wywalczył w tym biegu jeden punkt i praktycznie stracił szansę na awans do półfinału. Zaskoczeniem była ostatnia pozycja Vaculika. W kolejnym biegu drugi na mecie był Dudek, który na dystansie wyprzedził Iversena. Na zakończenie czwartej serii mocno trzymaliśmy kciuki za Zmarzlika oraz Janowskiego.  Ich rywalami byli Sajfutdinow i Fricke. Zmarzlik wyraźnie został  na starcie i jedyne co udało mu się zdobyć, to tylko jeden punkt. Walkę o zwycięstwo stoczyli Sajfutdinow oraz Janowski. Lepszy był Rosjanin.

Ostatnia seria rozpoczęła się od lubuskiej bratobójczej walki pomiędzy Zmarzlikiem i Dudkiem a skład uzupełnili Madsen i Doyle. Rywale byli lepsi, co oznaczało, że z turniejem musiał pożegnać się Dudek, a Zmarzlik czekać na wyniki pozostałych wyścigów. Dużo walki kibice obejrzeli w osiemnastym wyścigu, w którym, niestety, po raz czwarty z tyłu stawki przyjechał Kołodziej. Zwyciężył natomiast Fricke i dzięki temu awansował do półfinału. W 19 wyścigu jeden punkt wywalczył Janowski i zapewnił sobie awans. Do półfinału przed ostatnim wyścigiem szansę awansu miał Łaguta. Rosjanin znakomicie wyszedł ze startu, ale przy wyjściu z pierwszego łuku wpadł w koleinę, podniosło go i spadł na ostatnie miejsce. Tym samym stracił nadzieję na dalsze uczestnictwo w zawodach.

Bartosz Zmarzlik trafił do pierwszego półfinału, w którym przyszło mu się zmierzyć z Lindgrenem, Fricke oraz Vaculikiem. Nasz zawodnik jechał z czwartego pola, które w tej fazie zawodów już nie było tak korzystne, jak na początku turnieju. Inna sprawa, że gorzowianin w ogóle nie miał dzisiaj startów. W półfinale również słabo wyjechał spod taśmy, próbował zaatakować przy krawężniku, ale został przyblokowany przez Lindgrena. Szybko okazało się, że jest bez szans i choć walczył do końca nie zdobył nawet punktu w tym  wyścigu. 

Był to najsłabszy start Zmarzlika w jego dotychczasowych siedmiu występach w turniejach Grand Prix w Szwecji. Zawsze uzyskiwał tam dwucyfrowe zdobycze (10, 12, 15, 12, 13, 14), tym razem zakończył on turniej ze skromnym dorobkiem ośmiu punktów.

Drugi półfinał został rozegrany na raty. W pierwszym podejściu, w wejściu w pierwszy łuk upadł Iversen. Sędzia dopuścił do powtórki Duńczyka. Miał on szansę wykorzystać ten prezent, bo jechał drugi za Janowskim, ale ponownie upadł. Bieg finałowy to już dominacja Sajfutdinowa, który nie przestraszył się czwartego pola, rozpędził motocykl tuż przy bandzie i wyprzedził wszystkich rywali na prostej. Janowski do końca bronił zaś trzeciej pozycji przed atakami Fricke’a.

Robert Borowy

Wyniki Grand Prix Szwecji:
1. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 17 (3,3,2,3,1,2,3)
2. Martin Vaculik (Słowacja) - 16 (3,3,3,0,3,2,2)
3. Maciej Janowski (Polska) - 13 (2,1,3,2,1,3,1)
4. Max Fricke (Australia) - 11 (1,1,3,0,3,3,0)
5. Matej Zagar (Słowenia) - 10 (3,2,3,1,0,1)
6. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 10 (0,3,1,3,2,1)
7. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 8 (2,2,2,1,1,0)
8. Niels Kristian Iversen (Dania) - 8 (2,1,2,1,2,u)
9. Leon Madsen (Dania) - 7 (3,0,0,1,3)
10. Oliver Berntzon (Szwecja) - 7 (1,0,1,2,3)
11. Jason Doyle (Australia) - 7 (1,2,2,0,2)
12. Patryk Dudek (Polska) - 7 (2,2,1,2,0)
13. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 6 (0,1,1,3,1)
14. Artiom Łaguta (Rosja) - 5 (d,3,0,2,0)
15. Janusz Kołodziej (Polska) - 3 (0,0,0,3,0)
16. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 3 (1,0,0,0,2)
Bieg po biegu:
1. Sajfutdinow, Iversen, Doyle, Lindgren
2. Madsen, Janowski, Lambert, Kołodziej
3. Zagar, Dudek, Fricke, Łaguta (d)
4. Vaculik, Zmarzlik, Berntzon, Lindbaeck
5. Vaculik, Doyle, Fricke, Lambert
6. Lindgren, Dudek, Janowski, Berntzon
7. Łaguta, Zmarzlik, Iversen, Kołodziej
8. Sajfutdinow, Zagar, Lindbaeck, Madsen
9. Janowski, Doyle, Lindbaeck, Łaguta
10. Zagar, Zmarzlik, Lindgren, Lambert
11. Fricke, Iversen, Berntzon, Madsen
12. Vaculik, Sajfutdinow, Dudek, Kołodziej
13. Kołodziej, Berntzon, Zagar, Doyle
14. Lindgren, Łaguta, Madsen, Vaculik
15. Lindbaeck, Dudek, Iversen, Lambert
16. Sajfutdinow, Janowski, Zmarzlik, Fricke
17. Madsen, Doyle, Zmarzlik, Dudek
18. Fricke, Lindgren, Lindbaeck, Kołodziej
19. Vaculik, Iversen, Janowski, Zagar
20. Berntzon, Lambert, Sajfutdinow, Łaguta

Półfinały:
21. Fricke, Vaculik, Lindgren, Zmarzlik
22. Janowski, Sajfutdinow, Zagar, Iversen (u)

Finał:
23. Sajfutdinow, Vaculik, Janowski, Fricke