W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Stal Gorzów w play off? Wszystko możliwe

2019-08-06

Jeszcze kilka dni temu sytuacja żużlowców truly.work Stali Gorzów była trudna w perspektywie walki o utrzymanie się w PGE Ekstralidze.

medium_news_header_25466.jpg

Wyniki meczów ostatniej kolejki przyniosły bardzo ciekawe rozwiązania, a szczególnie istotne w tym jest tutaj zwycięstwo gorzowian nad mistrzami Polski. Dwie serie przed zakończeniem fazy zasadniczej żółto-niebiescy niespodziewanie zyskali szansę na awans do strefy medalowej. Co prawda nie wszystko w tej chwili jest zależne od samych gorzowian, ale mają o co jeszcze walczyć, bo przy dobrym dla nich wyniku jednego tylko spotkania mogą mieć szansę wydłużenia sobie sezonu. Na razie spójrzmy na tabelę po 12 kolejkach:

1. Fogo Unia Leszno             12       26        +130

2. Betard Sparta Wrocław     12        23        +87

3. Stelmet Falubaz Z.G.        12        19        +50

4. forBet Włókniarz               12         14        -38

5. MrGarden GKM                12         13        -2

6. truly.work Stal                   12         10        -60

7. Speed Car Motor Lublin    12          8         -50

8. Get Well Toruń                  12          3          -11

Interesują nas tak naprawdę miejsce od czwartego do szóstego. Wszystko może się wyjaśnić już w najbliższy piątek, kiedy to do rywalizacji przystąpią zespoły forBet Włókniarza Częstochowa i MrGarden GKM Grudziądz. Dla stalowców, którzy zasiądą przed telewizorami jedynym korzystnym rezultatem jest wygrana gospodarzy różnicą czterech punktów. To bowiem pozwoli, że żadna z drużyn nie zgarnie punktu bonusowego. Jeżeli tak się stanie, to resztę podopieczni trenera Stanisława Chomskiego będą mieli już we własnych rękach.

W niedzielę stalowcy udadzą się do Lublina i tam będą musieli wygrać. Wystarczy nawet jednym małym punktem, bo to i tak da im do tabeli trzy duże punkty.

W ostatniej kolejce gorzowianie zmierzą się z częstochowianami. W tym przypadku wygrana musi być przynajmniej różnicą pięciu punktów, ale pod warunkiem, że w tym czasie grudziądzanie nie zdobędą punktu bonusowego w spotkaniu na własnym torze ze Speed Car Motorem. Pierwszy mecz przegrali 41:49. Jeżeli tak się stanie, wtedy zwycięstwo Stali nad Włókniarzem musi być nieco wyższe, bo przynajmniej siedmiopunktowe.

Zgodnie z regulaminem, przy równej liczbie punktów meczowych o wyższej pozycji decydują bezpośrednie mecze. Jeżeli zainteresowanych zespołów jest więcej niż dwa trzeba stworzyć małą tabelkę, uwzględniając wyniki pomiędzy zainteresowanymi drużynami.

Przyjrzyjmy się w praktyce, jak to może wszystko wyglądać w przypadku Stali:

XIII kolejka

forBet Włókniarz – MrGarden GKM Grudziądz – wygrana gospodarzy czterema punktami (np. 47:43)

Speed Car Motor – truly.work Stal – wygrana gości

XIV kolejka

truly.work Stal – forBet Włókniarz – wygrana gospodarzy przynajmniej siedmioma punktami

MrGarden – Speed Car Motor – wygrana gospodarzy różnicą powyżej ośmiu punktów

W takim układzie Włókniarz, Stal i GKM będą miały po 16 punktów meczowych, a mała tabela będzie wyglądać następująco:

1. Stal             4          5          +2

2. GKM           4          5          +1

3. Włókniarz   4          4           -3

Jak MrGarden nie pokona lublinian różnicą wyższą niż osiem punktów, to wtedy nie będzie małej tabelki, a liczyć będą się bezpośrednie mecze pomiędzy Stalą i Włókniarzem.

Kiedyś już podobny sportowy cud kibice Stali przeżyli. Było to w 1990 roku, gdy jedynym dla nich rozwiązaniem dającym awans do czwórki najlepszych był remis w Lublinie pomiędzy Motorem i Unią Leszno. Obie drużyny walczyły wtedy o awans, ale szansę taką dostawał tylko zwycięzca. Przy remisie promowani byli zaś… gorzowianie. I tak też się stało. Czy będziemy mieli powtórkę?

RB

Fot. Bogusław Sacharczuk