W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Eustachego, Faustyny, Renaty , 20 września 2019

Stal w barażach to jednak duże rozczarowanie

2019-08-24

Remis żużlowców truly. work Stali Gorzów z forBET Włókniarzem Częstochowa 45: 45 sprawił, iż nasi żużlowcy będą walczyć o zachowanie ligowe bytu w barażach.

medium_news_header_25569.jpg Fot. Bogusław Sacharczuk


Przed pojedynkiem z zespołem z Częstochowy nasz zespół mógł zakończyć sezon na bezpiecznym miejscu, lecz podstawowym, choć nie jedynym warunkiem była wygrana nad ekipą Marka Cieślaka. Nadzieje kibiców na pozytywne zakończenie sezonu wzbudzał fakt, iż w ostatnim domowym pojedynku stalowcy pokonali niepokonanego w tym sezonie mistrza Polski z Leszna oraz przedmeczowa informacja, że w składzie gości zabraknie zwycięzcy ostatniej serii Grand Prix w Malilli Frederika Lindgrena. Do tego do składu podopiecznych Stanisław Chomskiego powrócił kontuzjowany Anders Thomsen. Niestety te wszystkie okoliczności nie wystarczyły do oczekiwanej wygranej, a po postawie naszych żużlowców nie widać było, że pojedynek ten decyduje o ligowej przyszłości. Nie zawiódł tradycyjnieBartosz Zmarzlik, dobrze punktował Szymon Woźniak,których wspierał częściowo Krzysztof Kasprzak. Niestety reszta zawodników zawiodła, w tym dwójka Duńczyków, choć zarównoPeter Kildemand i Thomsen mieli udany początek zawodów. Duży wpływ na wynik spotkania miała dyspozycja gorzowskich juniorów. Od debiutującego w ekstralidze Kamila Pytlewskiego nie można było oczekiwać zbyt wiele, lecz zawiódł Rafał Karczmarz, który zdobył zaledwie punkt. Pojedynek z Częstochową po raz kolejny w bieżących rozgrywkach obnażył słabości Stali, ale szansa na bezpieczne miejsce w tabeli zaprzepaszczona została znacznie wcześniej, co potwierdził trener gorzowskiego zespołu.

- To, że jesteśmy w barażach, to nie jest efekt dzisiejszego spotkania, ale to są stracone punkty bonusowe z Toruniem, z Lublinem i Grudziądzem. To jest to, co nas najbardziej zabolało – powiedział trener Chomski.

Słaba jazda żółto-niebieskich sprawiła, że kibice dodatkowo będą emocjonować się spotkaniami barażowymi, choć z pewnością nie takich emocji fani żużla nad Wartą spodziewali się w tym sezonie. Choć czekają nas spotkania barażowe, w których gorzowianie będą faworytami, to już można stwierdzić, że postawa naszych żużlowców w tym sezonie to spore rozczarowanie. Koncepcja budowy drużyny przedstawiona przez sterników i trenera na początku sezonu nie sprawdziła się i głosy, że Stal jest w stanie powalczyć o pierwszą czwórkę, okazały się zbyt optymistyczne. Dopełnieniem słabej postawy drużyny były pustki na „Jancarzu”, który przecież w ostatnich latach zazwyczaj był wypełniony kibicami. Na szczegółową analizę i wyciąganie wniosków przyjdzie oczywiście czas, a w tej chwili gorzkie podsumowania i słowa krytyki powinny ustąpić przed tym, co najważniejsze przed zespołem trenera Chomskiego, czyli jak najlepsze przygotowanie się do meczów barażowych i obrona żużlowej ekstraligi dla Gorzowa.

Przemysław Dygas