W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Pojadą w niedzielę po Grand Prix w Toruniu

2019-09-30

Zaległy mecz barażowy o pozostanie w PGE Ekstralidze żużlowcy truly.work Stali Gorzów rozegrają na własnym torze w najbliższą niedzielę.

medium_news_header_25909.png

Decyzją władz Ekstraligi Żużlowej pierwsze spotkanie barażowe pomiędzy truly.work Stalą Gorzów a Arged Malesą TZ Ostrovią Ostrów odbędzie się w Gorzowie dopiero w niedzielę, gdyż wcześniejsze dni są obarczone zbyt dużym ryzykiem pogodowym. Niestety, w Gorzowie od kilku dni mamy klasyczną jesienną pogodę i tak ma być przed kilka kolejnych dni. Stąd uznano, że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie wyznaczenie terminu już po Grand Prix w Toruniu, zwłaszcza że wcześniej nie ma zbyt wielu wolnych terminów. Mecz musiałby najpóźniej odbyć się w czwartek, ale nie ma gwarancji pogodowych.

Z decyzją władz ligi nie mogą pogodzić się ostrowianie, którzy już zapowiedzieli, że do Gorzowa przyślą pięciu juniorów, w geście przedziwnego protestu. I przede wszystkim niezrozumiałego. Za wszelką cenę chcieli oni, żeby 6 października jeżdżono na ich stadionie. Wiązało się to z nadzieją powitania Bartosza Zmarzlika w glorii być może indywidualnego mistrza świata, ale kiedy pogoda sprawiła psikusa wszystkie ich plany wzięły w łeb i teraz chcą oni winą obarczyć gorzowski klub. Nie wiadomo za co, skoro regulamin mówi wyraźnie, że pierwszy mecz odbywa się na stadionie ekstraligowca, a rewanż u pierwszoligowca. Ostrovia chce zamiany gospodarza pierwszego spotkania, ale Stal nie widzi powodów, dla których miałaby to uczynić. 

RB