W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Janusza, Marii, Reginy , 21 listopada 2019

Kasprzak pozostaje w Stali na dwa lata!

2019-10-24

- Podpisaliśmy dwuletnią umowę na starty Krzysztofa Kasprzaka w Stali, co oznacza, że w 2021 roku będzie on obchodził jubileusz dziesiątego sezonu pobytu w naszym klubie – z dumą stwierdził Marek Grzyb, prezes gorzowskiej Stali.

medium_news_header_26126.jpg Fot. Robert Borowy Krzysztof Kasprzak pozostaje w Stali na dwa lata!

O tym, że Krzysztof Kasprzak przedłuży kontrakt z naszym klubem napisaliśmy przed dwoma dniami, dzisiaj informacja ta stała się oficjalna. Trzeba przyznać, że jest to duży sukces negocjacyjny odniesiony przez nowego prezesa Stali, gdyż w pewnej chwili wydawało się, że odejścia byłego indywidualnego wicemistrza świata do Lublina jest już przesądzone. Sam zawodnik broni się przed tym, twierdząc, że ze Speed Car Motorem nie zawarł żadnej pisemnej umowy, ale to naturalne, gdyż nikt w tej chwili nie może jeszcze podpisać kontraktu. Będzie można to czynić dopiero od listopada.

- Cały czas byłem z prezesem Markiem Grzybem w kontakcie i wszystkim zainteresowanym z rozmowami ze mną tłumaczyłem, że pierwszeństwo w negocjacjach ma Stal Gorzów – mówi Krzysztof Kasprzak. – Z drugiej strony prezes Grzyb stwierdził, że gdybym zdecydował się na odejście, to nie będzie miał mi tego za złe. Wiadomo jak krótkie są kariery żużlowców i nie ukrywam, że kwestie finansowe również są w takich negocjacjach istotne. W moim przypadku ważne są również inne rzeczy, nie zawsze pieniądze. I naprawdę cieszę się, że pozostałem w Gorzowie, bo mam tutaj wsparcie ze wszystkich stron. Bardzo dobry mam kontakt z chłopakami, z trenerem i pozostałymi członkami naszego teamu. Wielu moich sponsorów, którzy są od początku ze mną, to także są już moimi przyjaciółmi. Jak to w życiu sportowym bywa, są lepsze i gorsze sezony w moim wykonaniu, ale oni zawsze są ze mną co doceniam – tłumaczy Kasprzak.

Sporo w ostatnim okresie mówiono o problemach finansowych Stali, ale – jak przekonuje prezes Marek Grzyb – przekonanie do pozostania Kasprzaka w Gorzowie jest dowodem na to, że Stal ma się dobrze.

- Zapewniam, że stać nas na zbudowanie silnej drużyny, która w przyszłym sezonie chce włączyć się do walki o medale – dodaje prezes. – Dlatego Krzysztof postawił na jazdę w silnej drużynie, w takiej z którą może osiągnąć spore sukcesy sportowe. Oczywiście, trzeba mieć trochę szczęścia i liczę, że ono będzie po naszej stronie – podkreśla.

Kasprzak tegorocznego sezonu ligowego nie może zaliczyć do jednego z lepszych, gdyż uzyskał średnią biegową 1,68 pkt. Dla przykładu przed rokiem ta średnia wyniosła 2,21 pkt.

- To był rzeczywiście trudny dla mnie rok, ale nie poddałem się i w ostatnim miesiącu startów dodatkowo bardzo mocno zainwestowałem w sprzęt oraz w pracę, żeby chociaż pod koniec roku pokazać się z jak najlepszej strony. I udało się, zaliczyłem świetny występ w finale Złotego Kasku na najbardziej nielubianym przeze mnie torze w Gdańsku. Występ ten upewnił mnie, że stać mnie jeszcze na wygrywanie. Dostałem takiego ,,powera’’, że już w tej chwili jestem przygotowany do nowego sezonu. Przynajmniej sprzętowo i mentalnie, od grudnia zaś zacznę pracę pod kątem fizycznym i w przyszłym roku będę chciał być silnym punktem zespołu w lidze oraz awansować do Grand Prix – dodał Kasprzak.

Zadowolony z pozostania tego zawodnika jest trener Stanisław Chomski, który z wychowankiem Unii Leszno pracuje w naszym klubie od pięciu lat.

- Żal byłoby, gdybyśmy musieli się rozstać – mówi. – Bardzo ważna była kolacja po meczu barażowym w Ostrowie, na której spotkali się nie tylko zawodnicy, ale ich teamy oraz działacze. To wtedy doszło do długiej i ważnej rozmowy z teamem Krzysztofa, w której również uczestniczyłem. On jest takiego pokroju zawodnikiem, że zawsze chcę mieć go w składzie. Pomimo, że sporo odniósł sukcesów dalej wyznacza sobie ambitne cele sportowe. Dalej chce wygrywać, a jak mu nie idzie to robi wszystko, żeby zmienić ten stan rzeczy – dodał trener.

Robert Borowy