W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Felicji, Roberta, Sławy , 24 stycznia 2020

Sukcesy i porażki – Zaskoczenie roku (6)

2020-01-09

Co było największym ,,Zaskoczeniem roku’’ w gorzowskim sporcie w 2019 roku?

medium_news_header_26682.jpg Fot. Robert Borowy Od lewej: Ireneusz Maciej Zmora, Grzegorz Lewandowski (przewodniczący rady nadzorczej) i Marek Grzyb

W ramach podsumowania najważniejszych wydarzeń ubiegłego roku w gorzowskim sporcie na pewno nie można przejść obojętnie wobec zmiany prezesa w Stali Gorzów. Po siedmiu latach z funkcji ten zrezygnował Ireneusz Maciej Zmora i uczynił to – można powiedzieć – w trochę niespodziewanym momencie.

Niektóre odejścia działaczy w różnych klubach nie wzbudzają większych emocji, ale w przypadku prezesa Zmory mogliśmy stwierdzić, iż zakończyła się pewna ważna epoka w historii Stali. W okresie, w którym Ireneusz Maciej Zmora był prezesem klubu nasi żużlowcy wywalczyli 50 medali mistrzostw świata, Europy i Polski. Co istotne, po 31 latach powrócili na mistrzowski tron w rozgrywkach ligowych w 2014 roku i sukces ten powtórzyli dwa lata później. Do tego były trzy inne medale w tych rozgrywkach.

Do zmiany doszło pod koniec sierpnia. Ireneusz Maciej Zmora przyznał, że po wielu latach prowadzenia klubu poczuł już zmęczenie i słabnącą energię.

- Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które mnie wspierały przez ostatnie lata, a jednocześnie bardzo dziękuję Markowi Grzybowi, że podjął się tego zadania – mówił w trakcie konferencji prasowej. – Przez ostatnie trzy lata był bardzo blisko klubu i zobaczył, jaka jest to ciężka praca. Dziękuję kolegom z zarządu, że jednomyślnie zaakceptowali moją propozycję, żeby właśnie powierzyć Markowi Grzybowi rolę poprowadzenia klubu i żeby to właśnie on dalej ciągnął wózek, który jest najważniejszą marką miasta i srebrem rodowym – zaznaczył.

Ireneusz Maciej Zmora ze Stalą związany był od 2004 roku, z niespełna jednoroczną przerwą. Najpierw pracował jako dyrektor klubu, potem w latach 2009-12 był urzędującym wiceprezesem, a od 2012 roku prezesem. Postawił na wielosekcyjność klubu. Podjął decyzję o reaktywowaniu po 24 latach sekcji piłki ręcznej. Zgodził się na współpracę z futbolistami amerykańskimi, założył szkółkę piłkarską, zgodził się na reaktywację sekcji siatkówki w wydaniu amatorskim.

RB