W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Damiana, Mirabeli, Wincentego , 27 września 2020

Co w żużlowej trawie piszczy?

2020-01-15

Do rozpoczęcia ligowego sezonu w PGE Ekstralidze pozostało niespełna dwanaście tygodni.

medium_news_header_26727.jpg

Wszystkie żużlowe zespoły intensywnie przygotowują się do rozgrywek, niektóre borykają się jednak z problemami. Najpoważniejszy dotyczy sprawy Maksyma Drabika, który ma kłopoty związane z naruszeniem procedur antydopingowych. Jak wiadomo, nie został on przyłapany na braniu twardego dopingu, ale niezgodnie z obowiązującymi przepisami przyjął tzw. wlewkę witaminową w objętości pięciokrotnie wyższej od dopuszczalnej. Sam się do tego zresztą przyznał. W tej chwili trwa procedura wyjaśniania okoliczności całego zdarzenia. W lutym powinniśmy dowiedzieć się, czy podwójny mistrz świata juniorów zostanie zawieszony czy wszystko rozejdzie się po kościach. Jeżeli zostanie zawieszony w trudnym położeniu kadrowym znajdzie się Betard Sparta Wrocław i zmianie może ulec rozkład sił w PGE Ekstralidze, ale o tym będzie można mówić dopiero po zamknięciu sprawy Drabika.

Sporo ostatnio dzieje się w Gorzowie. Jak już informowaliśmy, działacze Stali pracują nad budową budżetu i niedawno podpisali ciekawą umowę z jedną z bardziej rozpoznawalnych marek motoryzacyjnych w Europie – firmą MAN. To ma być zapowiedź do podpisania kolejnych interesujących umów sponsorskich.

Zmiany następują też w gabinetach klubowych. Do końca lutego formalnie pracownikiem klubu jest były prezes Ireneusz Maciej Zmora, ale - jak się dowiadujemy - przebywa on na urlopie i do klubu już nie powróci. Zatrudniony na jego miejsce od grudnia 2019 roku Grzegorz Zych zrezygnował z pracy po miesięcznym okresie i już wiemy, co zostało oficjalnie podane na konferencji prasowej, dyrektorem zarządzającym został Tomasz Michalski. Dotychczas pełnił on funkcję jednego z dyrektorów Biznes Stal Club. Teraz będzie odpowiadał za cały klubu w obszarze administracyjnym, handlowym, jak też sportowym, choć w tym ostatnim oczywiście najważniejszą osobą pozostaje trener Stanisław Chomski.

Tomasz Michalski wyjaśnił również, że trwają prace nad rozbudową pionu handlowego, którego zadaniem będzie pozyskiwanie jeszcze wyższych środków finansowych niż dotychczas, gdyż potrzeby klubu są coraz większe.

- Naszym podstawowym celem będzie jednak ponowne zapełnienie stadionu im. Edwarda Jancarza na każdym spotkaniu, bo cała nasza praca jest skierowana do kibiców – dodał.

Dużo w ostatnim czasie zrobiło się zamieszania w sprawie nazwy stadionu. Wystarczyła jedna w nie pełni precyzyjna informacja prasowa, a wiele innych mediów powołano się na nią, robiąc dużo szumu. Sprzedaż nazwy stadionu leży w gestii miasta, które jest właścicielem. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby klub i miasto w tym obszarze współpracowały, ale klub takiej transakcji samodzielnie nie może przeprowadzić, a to z kolei wiąże się z wieloma innymi sprawami. Istnieje jeszcze możliwość, że klub może sprzedać reklamę i sprytnie ją połączyć z nazwą obiektu, ale wtedy oficjalna nazwa stadionu pozostanie bez zmian. Druga sprawa to pozostawienie z nazwie imienia Edwarda Jancarza. Prezes Stali Marek Grzyb jednoznacznie wyjaśnił, że nie ma mowy o naruszaniu imienia gorzowskiej legendy w nazwie stadionu.

- Możemy rozważyć co najwyżej dodanie nazwy sponsora, ale bez usuwania imienia byłej legendy Stali Gorzów – podkreślił prezes, czym ucieszył wielu kibiców i mieszkańców Gorzowa.

RB