W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny , 25 maja 2020

Trzeba mieć plan B, bo jest mnóstwo pytań

2020-05-04

Trzy pytania do Marka Towalskiego, byłego żużlowca Stali Gorzów

medium_news_header_27563.jpg

-  Na 12 czerwca zaplanowana została inauguracja żużlowej PGE Ekstraligi. Czy pana zdaniem uda się wyjechać tego dnia na tory?

- Uważam, że cały czas mamy bardzo skomplikowaną sytuację, szczególnie pod względem epidemiologicznym. Ustalenie daty rozpoczęcia rozgrywek niczego nam nie gwarantuje, bo do tego czasu może wydarzyć się jeszcze wiele zaskakujących rzeczy. To, że chcemy wyjechać to jedno, a czy wyjedziemy to drugie. Mamy sporo znaków zapytania, także na razie nie doszło jeszcze do porozumień między federacjami. Najważniejsza jest jednak liczba zachorowań. Jeżeli będzie ona rosła mogą pojawić się nowe obostrzenia i wtedy żużel może nie wystartować.

- Jak się zabezpieczyć na wypadek, gdyby w trakcie rozgrywek pojawiły się zakażenia wśród zawodników lub innych osób mających z nimi bezpośredni kontakt?

- Nie wiem, czy władze mają przygotowany plan B, bo przecież ze względu na opóźnienie rozgrywki są mocno ograniczone czasowo, a ich wydłużenie do połowy października nie daje gwarancji zakończenia w terminie. Co wtedy? Kto zostanie mistrzem Polski, kto spadnie, jeżeli nie uda się rozegrać pełnego sezonu? Powinien zostać opracowany scenariusz na takie wydarzenia. Zgadzam się też, że w trakcie sezonu mogą wyjść różne historie niekoniecznie zależne od zawodników. Samo podejrzenie zakażenia oznaczać będzie kwarantannę. Czy drużyna będzie miała wtedy przekładane mecze, czy będzie musiała jechać bez kilku zawodników? Przecież takie sytuacja mogą wypaczyć wyniki rywalizacji. W planie są testy. Co będzie, jak niektóre wykażą, że ktoś był zakażony, albo jest w danej chwili, ale jest zdrowy? Czy będą mogli tacy zawodnicy jechać, nawet po przejściu kwarantanny? Pytań jest naprawdę mnóstwo.

- Co z imprezami międzynarodowymi?

- Uważam, że muszą zostać rozegrane. W formie okrojonej, ale przynajmniej te wyłaniające mistrzów świata czy Europy. Nieważne, czy odbędzie się jeden turniej Grand Prix czy pięć. Ważne, żeby wyłonić medalistów.

RB