W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
Jesteś tutaj » Home » Sport - żużel »
Augusta, Saturnina, Urbana, 31 października 2020

Gorzowskie gwiazdy uwidocznione na muralu

2020-09-24

Na murze okalającym część stadionu żużlowego przy ul. Śląskiej pojawił się mural prezentujący największe postacie gorzowskiego żużla, ale nie tylko.

medium_news_header_28629.jpg

- Mural ze względu na nietypowe wymiary ogrodzenia został tak zaprojektowany, żeby znalazły się na nim elementy wyposażenia toru żużlowego a przede wszystkim postacie najsłynniejszych naszych żużlowców – mówi Magdalena Ciszek-Kozłowska, szefowa marketingu w Stali. – Nie mogliśmy namalować na murze całego toru, dlatego widoczne paski w kolorach klubowych, czyli żółtym i niebieskim zostały tak wplecione w całość, żeby przedstawiały bandę. I ten pomysł chyba nam się udał, bo nie chcieliśmy, żeby była to tablica ogłoszeń z nazwami sponsorów, ani tym bardziej album ze zdjęciami zawodników. Chcieliśmy pójść drogą artystyczną, choć zdajemy sobie sprawę, że nasz pomysł wywoła trochę dyskusji – powiedziała.

Na muralu znalazły się postacie 11 żużlowców, poczynając od Edmunda Migosia, a kończąc na Bartoszu Zmarzliku. Obaj zostali przedstawieni w formie obrazowej, podobnie jak Edward Jancarz i Tomasz Gollob. Ponadto można dojrzeć charakterystyczne obrysy sylwetek siedmiu innych gwiazd gorzowskiego i zarazem polskiego speedway'a – Andrzeja Pogorzelskiego, Mieczysława Woźniaka, Zenona Plecha, Jerzego Rembasa, Bogusława Nowaka i Piotra Śwista.

Magdalena Ciszek-Kozłowska wyjaśniła również, dlaczego na muralu znalazły się charakterystyczne elementy miasta jak katedra, filharmonia czy dominanta.

- Jak sama nazwa klubu wskazuje, Stal Gorzów jest klubem gorzowskim, a nasza działalność jest prowadzona przy bardzo dużym współudziale miasta. To jest nasz ukłon w stronę wszystkich mieszkańców – wyjaśniła.

Przewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski przypomniał, że kiedy w połowie czerwca uroczyście odsłaniano w tym miejscu tablicę upamiętniającą wieloletniego kierownika Stali Roman Bukartyka wszyscy powiedzieli jednym głosem, że fajnie byłoby odnowić cały mur.

- I dzisiaj mamy bardzo ładny i ważny z historycznego punktu widzenia klubu oraz miasta mural. Ja chciałbym podziękować tym, którzy poprzez pracę nad tym dziełem pokazali swoje przywiązanie do klubu i miasta. To jest przykład bardzo pozytywnego działania – podkreślił.

Na muralu znajdują się też nazwy niektórych sponsorów klubu, ale w tym przypadku umowy są zawarte na określony czas i po ich upływie będzie można je przedłużyć lub w to miejsce wstawić nazwy nowych sponsorów.

-  Obecnie największe grono sponsorów stanowią nasi stali partnerzy, którzy są z klubem od wielu lat. Swoją droga, bez ich pomocy nie dalibyśmy rady zrobić tak ciekawej pracy. Dziękuję im za to, że dali się namówić i  zostali częścią całego dzieła – dodała.

Działacze Stali już myślą o kolejnych promocyjnych inicjatywach. Jak zapowiedział prezes Marek Grzyb, kwestią niedługiego czasu jest utworzenie muzeum o historii klubu.

– Powstały mural to kolejny dowód na bardzo dobrą współpracę z miastem, a także z gospodarzem obiektu Ośrodkiem Sportu i Rekreacji – mówi prezes. – Cieszę się, że mogliśmy w nowatorski sposób uwidocznić kawałek historii naszego klubu. To działanie miało na celu poprawę także infrastruktury stadionowej, bo stadion im. Edwarda Jancarza jest takim naszym domem, gdzie powinniśmy dyskutować o przyszłości klubu i żużla, ale także wspominać to co jest już za nami. Mam nadzieję, że być może już za rok uda się ruszyć z muzeum, ale chciałbym zapewnić, że jesteśmy otwarci na inne pomysły związane z historią klubu i żużla w naszym mieście – dodał.

Już wiadomo, że kontynuowana będzie tradycja umieszczania tablic na koronie stadionu oraz na drodze prowadzącej od mostu Staromiejskiego na stadion.

– W żadnym wypadku nie odcinamy się od przeszłości, wszystko co było dobre będziemy kontynuować. W tym roku z wiadomych powodów nie zorganizujemy memoriału Edwarda Jancarza, ale tablica z ostatnim zwycięzcą jest gotowa i czeka na montaż. Mamy wszystkie potrzebne zgody i liczę, że uczynimy to przed przyszłorocznym memoriałem – kończy Magdalena Ciszek-Kozłowska.

Robert Borowy