W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kronika policyjna »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Nietrzeźwy pirat w rękach policji

2012-09-11

Policjanci z gorzowskiej drogówki zatrzymali w poniedziałek szarżującego ul. Walczaka pirata, który osobową alfą jechał z prędkością 142 km/h wyprzedzając poprzedzające go samochody na podwójnej ciągłej. Był pijany. Za samo przestępstwo grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.
Jest poniedziałek (10 września 2012 r.), skrzyżowanie ul. Czereśniowej z Walczaka. Kwadrans przed 23.00 policjanci z gorzowskiej drogówki monitorujący bezpieczeństwo na ulicach miasta zauważają, jak lewym pasem z dużą prędkością mija ich osobowe Alfa Romeo. Policjanci natychmiast reagują  na zachowanie kierowcy. W początkowej fazie nie jest to takie proste. Kierowca mknie ul. Walczaka osiągając prędkość 142 km/h, a poprzedzające go pojazdy mija na podwójnej ciągłej.

medium_news_header_1412.jpg

Policjanci z  drogówki kończą szaleńczą szarżę na stacji paliw przy rondzie gdańskim. To jednak nie cały katalog nieodpowiedzialności 25-letniego kierowcy z województwa zachodniopomorskiego. Po przeprowadzaniu badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, okazuje się, że mężczyzna jest nietrzeźwy. Ma w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Prawo jazdy zabezpieczyli policjanci.
Teraz za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości może trafić za kratki nawet na dwa lata. Dodatkowo 25-latek musi liczyć się z odpowiedzialnością za wykroczenia, czyli przekroczenia prędkości o 92 km/h oraz wyprzedzanie na podwójnej ciągłej.

Gorzowscy policjanci zatrzymali już w tym roku blisko 600 nietrzeźwych kierujących. Mimo licznych apeli wciąż wielu bagatelizuje przepisy ruchu drogowego oraz zdrowie i życie własne oraz innych  użytkowników dróg.

Marcin Maludy