W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kronika policyjna »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Oszuści znowu w akcji. 85-letni gorzowianin stracił 170 tysięcy zł!

2019-01-07

Jeśli ktoś choć przez moment mógł mieć nadzieję, że oszuści w nowym roku nie będą się uaktywniać, to bardzo szybko i brutalnie została ona rozwiana.

medium_news_header_23699.jpg

Boleśnie przekonał się o tym 85-letni gorzowianin, który wierząc w historię przedstawioną przez fałszywego funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji, przekazał oszczędności życia. Łupem oszusta padło 170 tysięcy złotych.

Przestępcy nie ustają w próbach oszustw. Jedną z najbardziej popularnych i niestety skutecznych w dalszym ciągu jest podawanie się za wysoko postawionego funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Wiele takich sytuacji dotyczy województwa lubuskiego. Każdego roku (od co najmniej trzech lat) w tym regionie oszuści w ten sposób bezprawnie wzbogacają się o ponad milion złotych. Wiele z tych prób okazuje się skutecznych. Mimo naprawdę dużego zaangażowania policyjnych profilaktyków i kampanii edukacyjno–informacyjnych, seniorzy - bo to właśnie najczęściej podatna na oszustwa grupa- dają się „złowić” na „wnuczka” czy „policjanta”. Choć przyznać należy, że Lubuska Policja odnotowuje też sporo prób nieudolnych, po których już wyedukowani seniorzy szybko informują prawdziwych policjantów. Ale niestety jeszcze są i tacy, którzy boleśnie przekonują się o skuteczności tej metody- niestety po fakcie. Przed miesiącem zielonogórzanin stracił w ten sposób 100 tys. zł. Tym razem fałszywy policjant uderzył w gorzowianina. Historia wciąż jest taka sama. Do 85-latka zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Poinformował, że jego oszczędności są zagrożone przez oszustów. Jedynym rozwiązaniem gwarantującym mu zachowanie pieniędzy jest przekazanie ich policji, czyli jemu. Przy tym jest instruktaż, który mówi o tym, aby absolutnie nikogo o tym fakcie nie informować, bo wszyscy są w zmowie. Senior nie miał konta internetowego więc pojawił się problem dla oszustów. Ale tylko chwilowy, bo ci kazali pójść do banku i je założyć. Sterowany emocjonalnie 85-latek tak też zrobił. Gdy konto online zostało założone przez pracownika banku, 85-latek wrócił do domu. Zatem nie pozostało nic innego jak przekazać loginy i hasła osobom po drugiej stronie słuchawki będąc przekonanym o tym, że są to policjanci. W krótkim czasie konto zostało „wyczyszczone”. O sprawie, która miała miejsce 3 stycznia prawdziwi policjanci dowiedzieli się dzień później. Oficjalne zawiadomienie złożył sam pokrzywdzony.

Lubuscy policjanci przypominają najważniejszą zasadę, którą warto wziąć sobie do serca i się nią kierować - policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, nigdy. Więc kiedy ktoś podaje się za policjanta i prosi o pieniądze, to wiadomo, że jest to oszust.

nadkom. Marcin Maludy

Rzecznik Prasowy KWP w Gorzowie Wlkp