W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kronika policyjna »
Bony, Horacji, Jerzego , 24 kwietnia 2019

I znowu starsi ludzie oddali swoje pieniądze oszustom!

2019-04-04

Bez skrupułów dzwonią i, najczęściej starsze osoby, namawiają na przekazanie gotówki.

medium_news_header_24456.jpg

Twierdzą, że są funkcjonariuszami, a w rzeczywistości to oszuści, którzy przedstawiają niewiarygodne historie o zagrożonych oszczędnościach. Znowu dwie osoby w te opowieści uwierzyły i straciły 50 tysięcy złotych.

Policja nie prosi o przelew pieniędzy na „bezpieczne konta”, o ich przekazanie w parku czy na ulicy. Nie angażuje także mieszkańców do prowadzonej „akcji specjalnej” skierowanej w oszustów. Opowiadane przez rzekomych funkcjonariuszy historie prowadzą najczęściej do utraty pieniędzy. Dzięki informacjom przekazywanym przez Policję o metodach działania przestępców, mundurowi odbierają sporo sygnałów o nieudanych próbach – mieszkańcy Gorzowa przerywali połączenie i informowali policję.

Swój atak oszuści kierują najczęściej w osoby starsze. W Gorzowie w środę (3 kwietnia) było ich co najmniej kilka. Początkowe połączenie na telefon stacjonarny przełączane jest na numer komórki, by oszust mógł potencjalnej ofierze na bieżąco przekazywać instrukcje, co do dalszego postępowania. Czas rozmowy – nawet kilka godzin. Dla oszusta najistotniejsze jest, by doszło do przekazania lub przelewu pieniędzy. Wczoraj w Gorzowie dwie sytuacje zakończyły się właśnie w ten sposób. 71-letnia kobieta i 78-letni mężczyzna uwierzyli w historię o zagrożonych oszczędnościach w banku. W hakerską akcję mieli być zaangażowani pracownicy banku, co oczywiście nie jest prawdą. Niestety 71-latka w banku przelała oszczędności życia na wskazane konto. Starszy mężczyzna, wypłacił gotówkę ze swojego rachunku i przekazał je w miejscu wyznaczonym przez oszusta. Miał chwile zawahania, lecz ostatecznie prawdopodobnie przestraszył się „kary finansowej” za nieprzekazanie pieniędzy. W sumie mieszkańcy Gorzowa stracili 50 tysięcy złotych.

Warto by tematy związane z takimi oszustwami były poruszane ze starszymi członkami rodzin lub sąsiadami. W podobnych sytuacjach znaczenie ma edukacja i działanie prewencyjne. Tylko właściwa reakcja na przekazywaną nam historię i przerwanie połączenia telefonicznego może uratować oszczędności życia.  

podkom. Grzegorz Jaroszewicz