W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kronika policyjna »
Edwarda, Marleny, Seweryna , 23 października 2019

Agresywny 35-latek został zatrzymany na Manhattanie

2019-04-16

Gorzowscy policjanci zatrzymali agresywnego 35-latka, którego zachowanie nie należało do racjonalnych.

medium_news_header_24563.jpg

Mężczyzna wykrzykiwał coś na balkonie, siedział na drodze, a z przejeżdżającego auta wyciągnął kierowcę i wsiadł za kierownicę. Po chwili uciekł na balkon i uderzał w okna. Został zatrzymany przez policjantów.


Funkcjonariusze w poniedziałek (15 kwietnia), około południa, otrzymali wezwanie do agresywnego i nieracjonalnie zachowującego się mężczyzny. Przechodnie zgłosili, że stał na balkonie i coś wykrzykiwał. Dalej miał przejść na ul. Kombatantów, gdzie usiadł na drodze, nie zważając na ruch pojazdów. Kierowca forda focusa zwolnił, by ominąć mężczyznę. Po chwili otworzył drzwi, by sprawdzić co się dzieje. W tym momencie został wyciągnięty z pojazdu. Miejsce za kierownicą zajął mężczyzna, który chwilę wcześniej siedział na drodze. Zareagowały osoby z innego auta, które pomogły w jego wyciągnięciu. Agresor uciekł, ale w aucie uszkodzone zostało lusterko i karoseria.

Chwilę później był już na balkonie mieszkania przy ul. Armii Krajowej. Wyrzucił na trawnik suszarkę z praniem i zaczął uderzać w okno. Na miejscu zjawił się policyjny patrol. Mężczyzna zaczął uderzać głową w drzwi balkonowe. Funkcjonariusze zatrzymali go. Nie chciał wykonywać poleceń policjantów, nie można było się z nim porozumieć. Niezbędne było nie tylko założenie kajdanek, ale także kasku zabezpieczającego. Dopiero po pewnym czasie udało się ustalić dane mężczyzny. Okazało się, że jest to 35-letni gorzowianin. W organizmie miał dwa promile alkoholu. Z uwagi na jego zachowanie, w szpitalu przeprowadzono również badania na obecność w organizmie narkotyków.

Mężczyzna był poszukiwany kilkoma listami gończymi. W zakładzie karnym spędzi najbliższe dwa miesiące za wcześniejsze przestępstwa. 35-latek odpowie teraz za zniszczone auto. Przed nim kolejne czynności procesowe i po rozpoznaniu wszystkich okoliczności, być może rozszerzenie zarzutów.  

podkom. Grzegorz Jaroszewicz