W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kronika policyjna »
Amandy, Jana, Juliana , 27 maja 2019

Kryminalni odzyskali rasowe psy i zatrzymali złodzieja

2019-04-29

Kryminalni z Komisariatu I Policji w Gorzowie zatrzymali 44-latka, który ukradł dwa psy rasy Jack Russell Terrier.

medium_news_header_24660.jpg

Właścicielka zostawiła je na chwilę przed marketem, gdy robiła zakupy. Wystarczyło to złodziejowi, aby odwiązać smycz i zabrać czworonogi. Dzięki skutecznemu działaniu policjantów mężczyzna został zatrzymany, a psy warte 5 tys. złotych wróciły do właścicielki.

W niedzielę (28 kwietnia) po południu jedna z mieszkanek Gorzowa Wielkopolskiego wyszła na spacer z dwoma psami rasy Jack Russell Terrier. Kiedy postanowiła zrobić zakupy w markecie przy ulicy Myśliborskiej, przywiązała czworonogi przed wejściem. Po kilku minutach wróciła lecz psów już nie było. Powiadomieni o tym zdarzeniu zostali kryminalni z Komisariatu I Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Policjanci szybko przystąpili do pracy i udali się do wskazanego marketu. Tam zebrali niezbędne informacje od zrozpaczonej właścicielki psów i przejrzeli monitoring zamieszczony przed sklepem. Na nagraniu zauważyli jak do czworonogów podszedł mężczyzna, odwiązał smycz i udał się z nimi w kierunku centrum miasta. Kryminalni nie tracąc czas, szybko zaczęli sprawdzać pobliskie ulice. W pewnym momencie na przystanku przy ulicy Kosynierów Gdyńskich zauważyli mężczyznę z dwoma psami, których rysopis odpowiadał temu wskazanemu przez pokrzywdzoną. Policjanci podbiegli do niego i uniemożliwili mu wejście do autobusu. Okazało się, że był to 44-letni gorzowianin, który przyznał później, że zabrał psy spod marketu. Mężczyzna został zatrzymany, a rasowe czworonogi warte około 5 tys. złotych wróciły szczęśliwie do właścicielki. 44-latek trafił do policyjnego aresztu. Za kradzież grozi mu teraz do od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Opracował: st. sierż. Mateusz Sławek