W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Kronika policyjna »
Klaudyny, Romana, Tomasza , 18 listopada 2019

Policjant z Witnicy pomógł tonącej

2019-08-09

St. sierż. Maciej Ziemianin, kiedy przebywał ze swoim czteroletnim synem nad jeziorem, usłyszał rozpaczliwe wołanie o pomoc. Ratunku potrzebowała kilkunastoletnia dziewczyna, która zaczęła tonąć i znikała pod wodą. Policjant natychmiast rzucił się na ratunek, dopłynął do niej i wyciągnął ją na powierzchnię wody.

medium_news_header_25488.jpg

Służba w Policji to przede wszystkim zobowiązanie dane społeczeństwu, że w chwilach zagrożenia życia, kiedy liczą się minuty, a nawet sekundy pomagamy wszystkim, którzy takiego pomocy potrzebują. Nieważne, czy policjant jest na służbie czy w czasie wolnym – zawsze jest na posterunku, gotowy nieść pomoc i ratunek. Tak właśnie było w ubiegłym tygodniu w Karninie, gdzie nad jeziorem wypoczywał z rodziną policjant z Witnicy st. sierż. Maciej Ziemianin. W pewnej chwili bawiąc się z czteroletnim synem nad brzegiem akwenu usłyszał rozpaczliwie wołanie pomocy. Jak się okazało natychmiastowej pomocy potrzebowała kilkunastoletnia dziewczyna, która w znacznej odległości od brzegu miała trudności z utrzymaniem się na powierzchni wody i zaczęła tonąć. Policjant natychmiast wbiegł do jeziora i zaczął płynąć w kierunku nastolatki. Dziewczyna zaczęła znikać pod wodą, na szczęście policjant szybko do niej podpłynął i wyciągnął na powierzchnię wody. Chwilę później na miejsce dopłynął ratownik wodny, który przejął ją od policjanta i za pomocą bojki ratunkowej bezpiecznie sprowadził na brzeg. Na szczęście nastolatce nic się poważnego nie stało. Duża w tym zasługa policjanta z Witnicy, który nie czekając ani chwili rzucił się na ratunek tonącej. Jego szybka reakcja i profesjonalne działania ratunkowe, we współpracy z ratownikami wodnymi sprawiły, że cała niebezpieczna sytuacja skończyła się tylko „na strachu”.