W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Biznes po gorzowsku »
Klaudyny, Romana, Tomasza , 18 listopada 2019

Świat motoryzacji zmienia się w ekspresowym tempie

2017-08-23

Faurecia to międzynarodowa firma z branży motoryzacyjnej z siedzibą w Paryżu.  Posiada 300 zakładów na pięciu kontynentach i zatrudnia około stu tysięcy pracowników. Podstawową działalnością koncernu jest produkcja elementów do samochodów osobowych.

medium_news_header_19369.jpg

W zależności od zakładu Faurecia produkuje m.in. kompletne systemy siedzeń, systemy wydechowe oraz elementy wyposażenia wewnętrznego, takie jak deski rozdzielcze i panele drzwiowe.

Dwa zakłady

W Polsce Faurecia posiada dziesięć zakładów oraz jeden ośrodek rozwojowo-badawczy. Siedem zakładów znajduje się na Dolnym Śląsku, jeden w Grójcu oraz dwa w naszym mieście. Gorzowskie zakłady  znajdują się w systemie Interiors (Systemy Wewnętrzne), ukierunkowanych na produkcję desek rozdzielczych i paneli drzwiowych. Pierwszy zakład został wybudowany w 2003 roku przy ul. Szczecińskiej.

- Wybór miejsca nie był dziełem przypadku – wspomina Sebastien Gross, który obecnie jest dyrektorem drugiego zakładu Faurecii, działającego u nas od 2012 roku. – Po podpisaniu umowy na dostarczanie elementów wyposażenia wewnętrznego dla określonych modeli Volkswagena okazało się, że Gorzów spełnia wszystkie warunki do zainwestowania właśnie tutaj. Bliska odległość do siedziby fabryki w Wolfsburgu i łatwy dojazd, a także rozwijająca się strefa ekonomiczna. Jeszcze innym atutem był duży potencjał ludzki – wyjaśnia.

Pełniący od 2011 roku obowiązki dyrektora pierwszego zakładu Faurecii Jacek Koszela przypomina, że od chwili powstania zakład charakteryzował się dużą nowoczesnością. Każdy nowy produkt, nowy klient powodował, że te wymagania rosły, a za tym szło wprowadzanie nowych systemów coraz bardziej zautomatyzowanych.

- Za każdym nowym uruchomieniem uczymy się czegoś nowego, za każdym takim uruchomieniem potrzebni są nowi specjaliści i nowa wiedza – mówi dyrektor Jacek Koszela. -  Zaczęliśmy od współpracy z Volkswagenem, potem doszły Volvo, Mercedes, Audi, Opel. Klienci bardzo wysoko cenili i cenią nadal współpracę z nami i jak tylko uruchamiali nowe modele od razu zwracali się do nas z propozycją rozwinięcia produkcji o kolejne elementy. W którymś momencie nasza wydajność zaczęła się kończyć i stąd pojawił się pomysł budowy drugiego zakładu – wyjaśnia.

Nowy zakład powstał przed pięcioma laty przy ul. Złotego Smoka. Obaj panowie dyrektorzy, wspominając ten czas, zwracają uwagę, że było to możliwe dzięki świetnej współpracy z władzami samorządowymi oraz z zarządem KSSSE.

- Zakład stanął praktycznie w pół roku od chwili podjęcia decyzji – przypomina dyrektor Gross, a dyrektor Koszela zwraca uwagę, że w branży motoryzacyjnej czas odgrywa decydującą rolę. Gdyby tylko pojawiły się jakieś problemy, choćby administracyjne, klienci mogliby szybko zrezygnować ze współpracy.

Od projektowania do produkcji

Na tle całego światowego koncernu oba gorzowskie zakłady są obecnie zaliczane do jednych z większych. W pierwszym pracuje około 1050 pracowników produkcji i logistyki oraz 200 pracowników biurowych. W drugim jest w sumie blisko tysiąc osób. Możliwości produkcyjne obu zakładów są bardzo duże. W zależności od stopnia zamówień, jak też skali trudności produkowanych elementów, dziennie produkuje się tu elementy dla nawet trzech tysięcy aut.

- Wszystko zależy od modeli i marek. Bywają dni, że dla Volvo czy Mercedesa taka dzienna produkcja wynosi pięćset kompletów, ale dla Forda Fiesty czy Golfa A7 dziennie potrafimy wyprodukować wyposażenie dla 2-3 tysięcy samochodów – tłumaczy dyrektor Koszela.  

W Faurecii stale prowadzone są inwestycje związane z dostosowaniem linii technologicznych do nowych projektów. Współpraca z klientami nie opiera się tylko na zamówieniach. Faurecia, jako grupa, oferuje pełen serwis. Począwszy od zaprojektowania poprzez wdrożenie realizacji projektu, kończąc na dostarczeniu gotowego produktu. Takim przykładem był jeden z ostatnich modeli Forda Fiesty, który od początku do końca został zaprojektowany i zrealizowany przez Faurecię. W tym miejscu warto wspomnieć, że firma posiada na świecie aż 30 centrów rozwojowo-badawczych.

- To powoduje, że ciągle mamy nowe uruchomienia, nawiązujemy nowe kontakty, jak choćby ostatnio z Alfa Romeo, dla której produkujemy deski rozdzielcze – kontynuuje dyrektor Koszela. – W tej chwili uruchamiamy następne produkty, m.in. dla Volvo XC60, a także przygotowujemy się do produkcji części dla modeli, które pojawią się dopiero w przyszłym roku. To wszystko spowodowało, że musieliśmy rozbudować halę Faurecii II, natomiast w Faurecii I pracujemy nad optymalizacją miejsca, żeby móc stawiać na produkcję nowych elementów. Choćby dla Jaguar  Land Rower czy jednego z modeli Peugeota. To nie koniec, bo już trwają prace nad projektami, których produkcja ruszy dopiero za dwa lata – tłumaczy.

Z kolei dyrektor Sebastien Gross dodaje, że świat motoryzacji zmienia się w ekspresowym tempie, a związane jest to z rozwojem techniki.

- Dzisiaj każdy kolejny model niesie nowe rozwiązanie, choćby w obszarze automatyki. To powoduje, że każdy nowy produkt pociąga za sobą budowę nowych technologii. Tu już zaczynamy wchodzić w słynny świat Digital Enterprise 2.0 i trzeba przygotować się, że ten rozwój wcale nie wyhamuje, a będzie pędził z jeszcze większą prędkością – twierdzi dyrektor Gross.

Każdy może awansować

Żeby podołać wszystkim wyzwaniom potrzebna jest silna kadra zarządzająca i produkcyjna. Kadra inżynieryjno-techniczna w zdecydowanej większości są to pracownicy o długim już stażu pracy w Faurecii. Najczęściej zaczynali od stanowisk produkcyjnych lub programów stażowych. W wyniku wewnętrznych szkoleń, jak i zebranego przez lata doświadczenia, awansowali na wyższe stanowiska.

- Ja jestem dobrym tego przykładem, gdyż zaczynałem w chwili powstania zakładu na stanowisku inżynieryjnym, a po ośmiu latach awansowałem na dyrektora zakładu. Podobnie zresztą Sebastien, który szczebel po szczeblu awansował i dzisiaj kieruje Faurecią II – zaznacza Jacek Koszela, który od razu dodaje, że zdecydowana większość pracowników to mieszkańcy Gorzowa i okolic. Specjaliści z Gorzowa są wysoko oceniani i pożądani w Grupie Faurecia, wielu z nich pracuje w strukturach poza zakładowych, w centrach rozwojowo- badawczych i platformach rozwojowych.

Kluczem naszego sukcesu jest zespół, nasi pracownicy którym zależy na dobrze wykonanej pracy. W Faurecii widzą realną możliwość rozwoju i awansu.

Faurecia w bardzo szerokim zakresie współpracuje z dziesiątkami lokalnych firm w ramach kooperacji. Dyrektor Gross tłumaczy, że wielu partnerów dostało możliwość nawiązania współpracy z innymi zakładami Faurecii w całej Europie.

- W grupie kooperantów są nie tylko firmy transportowe. Współpracujemy z podmiotami remontowymi, które zajmują się obsługą linii technologicznych, pracami konserwacyjnymi, siecią energetyczną czy pracami mechanicznymi. Do tego dochodzi bogaty serwis – podkreśla.

Dodajmy jeszcze, że zakład angażuje się w wiele inicjatyw społecznych, wychodzących głównie ze strony załogi.

- Wspieramy wiele inicjatyw naszych pracowników. Począwszy od akcji charytatywnych, poprzez działania na rzecz lokalnych społeczności czy udział w imprezach sportowych Wszystkich, którzy chcieliby poznać naszą firmę zapraszamy serdecznie na Dzień Otwarty Faurecii, który organizujemy w niedzielę 17.09.2017 przy ul. Szczecińskiej 31 – kończy dyrektor Koszela.

Robert Borowy

Fot. Faurecia