W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Biznes po gorzowsku »
Alfreda, Maksymiliana, Selmy , 14 sierpnia 2018

Bogdaniec turystyką, ale i rolnictwem także stoi

2018-06-04

Młynarzówka, piękne przyrodnicze obszary od moreny do Warty, świetne skomunikowanie – to główne atuty podgorzowskiej gminy. I właśnie na nie gmina zamierza stawiać w przyszłości.

medium_news_header_21947.jpg
Wójt Krystyna Pławska od pięciu kadencji zarządza gminą Bogdaniec i ma swój udział w jej rozwoju

- Jesteśmy w Miejskim Obszarze Funkcjonalnym – Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, jak i inne podgorzowskie gminy. Zdecydowaliśmy się przystąpić do tego programu, bo większy może więcej, lepiej się radzi w grupie z problemami. No i gdybyśmy nie przystąpili do tego programu, to nie skorzystalibyśmy z dodatkowych pieniędzy, a to niebagatelna kwota około 10 mln zł – mówi Krystyna Pławska, wójt Bogdańca od pięciu kadencji i współtwórczyni prosperity gminy. I dodaje, że dla gminy, której roczny budżet sięga kwoty 30 mln zł, to rzecz zwyczajnie nie do odrzucenia.

Pieniądze na różne cele

Gmina za tę kwotę zamierza nie tylko promować się gospodarczo. Znaczna część tych pieniędzy pójdzie na przebudowę biblioteki gminnej, na Gminny Dom Kultury, termomodernizację dwóch obiektów szkolnych w Lubczynie i Jeninie. Poza tym gmina zamierza przebudować sieć komunikacji lokalnej, rozbudować przy tym ścieżki rowerowe, bo w opinii urzędników są one bardzo potrzebne. – No i w końcu zbrojenie terenów pod przyszłe inwestycje, co jest rzeczą wręcz konieczną – wylicza Krystyna Pławska. Poza tym gmina chce przebudować jeden z obiektów na nowoczesną salę wiejską, ale i klub seniora. – Niektórzy się uśmiechają, kiedy słyszą te plany, ale naszym zdaniem właśnie w takich Stanowicach taki klub jest potrzebny. Seniorzy przecież mają podobne potrzeby, jak i w większych ośrodkach – mówi wójt Bogdańca i precyzuje, że ma na myśli Kino na 24 krzesła. – Uśmiechają się mieszkańcy, bo nie bardzo w to wierzą, uśmiechają się inni, bo też jakby nie wierzyli. Ale udało nam się kiedyś szkołę wybudować i to bardzo nowoczesną, więc dlaczego miałaby nam się nie udać z Kinem na 24 krzesła – mówi Krystyna Pławska.

Promocja lokalnych przedsiębiorców

Krystyna Pławska tłumaczy, że promocja gospodarcza, którą będą realizować gminy, w tym jej, ma polegać także na promocji drobnych lokalnych przedsiębiorców. Tacy przedsiębiorcy mają wówczas szansę powodzenia, kiedy informacja o nich jest podana nie tylko na obszarze powiatu gorzowskiego, ale wychodzi znacznie szerzej. I wójt Bogdańca wylicza różnego rodzaju targi krajowe, zagraniczne, studyjne wizyty u zaprzyjaźnionych partnerów. – No i my właśnie zaczynamy tego typu działania. Ma to być szeroka promocja gmin podgorzowskich wraz z miastem Gorzów – mówi Krystyna Pławska. I jako pierwszy krok podaje udział przedsiębiorców w targach gospodarczych w Warszawie. – Oczywiście udział weźmie, kto będzie chciał, ale jak znam ludzi, chętnych nie zabraknie. Pojadą, pokażą się, zapromują. Zawsze to jest jakiś krok do przodu – mówi Krystyna Pławska.

Jedyna taka gmina – damska

Gminę Bogdaniec na tle innych podgorzowskich wyróżnia jeszcze jedna rzecz. To gmina, gdzie u steru władzy są same kobiety. – Rzeczywiście tak jest. Ja to zawsze tłumaczę tak – my kobiety musimy się bardzo mocno pilnować. Ciągle pokutuje to przeświadczenie, że jeśli za sterem jest mężczyzna, jeśli pomysł ma mężczyzna, jeśli zarządza przedsiębiorstwem mężczyzna, to na pewno się to uda. Natomiast jeśli kobieta, no to różnie może być. Bo może ta tak zwana damska logika nie pozwala na realizację pewnych działań. Dlatego my jesteśmy uparte i staramy się udowadniać, że możemy coś w tym życiu politycznym, społeczny, gospodarczym zdziałać – mówi Krystyna Pławska.

W Bogdańcu bowiem tak się złożyło, że damska ekipa dobrała się szybko, z chęciami do pracy, z wyobraźnią i możliwościami. W poprzednich latach było sporo sołtysek, teraz proporcje męsko-damskie się wyrównały. Ale na kluczowych stanowiskach w gminie nadal są same panie – pani wójt, skarbnik gminy, sekretarz. – Ale przewodniczącym Rady Gminy jest mężczyzna. Tak samo kierownik referatu infrastruktury. – Przecież musimy się uzupełniać, tak jak w rodzinie – żartuje Krystyna Pławska i już całkiem serio dodaje, że parytet bardzo dobrze się sprawdza w przypadku jej gminy.

Gmina ciekawa, ładnie położona i z potencjałem

Bogdaniec oraz wsie wchodzące w skład gminy mają bardzo wiele mocnych stron. Przed wszystkim samo położenie jest niebagatelnym plusem, bo Bogdaniec leży na historycznej trasie między Berlinem z Landsbergiem – dziś Gorzowem i dalej w kierunku na wschód. Ponadto leży przy historycznej linii kolejowej 203 łączącej Berlin z Królewcem, dziś Berlin z Gorzowem i dalej z Krzyżem. Poza tym gmina jest położona blisko granicy z Niemcami, bo zaledwie 30 km od niej. Kolejnym plusem jest ekologia, czyli nieskażone ekologicznie i przez przemysł tereny. Kolejną mocną stroną jest ukształtowanie terenu. Mocnym niezwykle punktem jest środowisko lokalne, znakomici ludzie, którzy tu mieszkają. I jak dodaje Krystyna Pławska, ludzie są zaangażowani w sprawy lokalne, interesują się tym, co się dzieje.

Młynarzówka, będąca placówka gorzowskiego muzeum, od lat przyciąga turystów, ale wymaga też remontu

Coś do poprawy

Wśród słabych stron gminy Krystyna Pławska widzi słabą infrastrukturę drogową, bo wsie oddalone od centrum gminy mają jednak słabe drogi z niekoniecznie najlepszym asfaltem i to jest do poprawy. Inną słabą stroną jest nie do końca rozwinięta sieć świetlic środowiskowych, ale jak zaznacza wójt, jest to do nadrobienia. A jest to kwestia o tyle istotna, że takie świetlice dają możliwość aktywnego spędzania czasu dzieciom i młodzieży, ale także dorosłym. Okazuje się, że cały czas życie kulturalne gminy koncentruje się w jej stolicy, a dobrze y było, żeby to się zmieniło. Kolejną słabą stroną jest nie do końca dobrze rozwinięta komunikacja zbiorowa – połączeń z miejscowości do miejscowości wewnątrz gminy jest zwyczajnie zbyt mało, poza tym ceny biletów są zbyt wysokie. – Te wszystkie plusy i minusy wychodzą w ankietach, jakie od czasu do czasy prowadzimy wśród mieszkańców – mówi Krystyna Pławska. Ale wśród bolączek jest niedostateczna liczba miejsc w przedszkolach, choć gmina stara się tworzyć oddziały przedszkolne w szkołach, w tym w tej nowej w stolicy gminy.

I dla turysty, i dla biznesu

Bogdaniec chce być gminą atrakcyjną zarówno dla turystów, jak i do biznesu. – Do nas już trafiają turyści przyciągnięci zarówno urodą moreny, wzgórz, ale i Błot Warciańskich – mówi Krystyna Pławska. I dodaje, że oczywiście widzi też miejsce dla inwestorów, ale z takim biznesem, który nie będzie zakłócał równowagi ekologicznej. – Widziałabym biznes związany z przetwórstwem rolnym, bo taka jest potrzeba tych dużych rolników, którzy obecnie działają na terenie gminy – tłumaczy Krystyna Pławska.

Ale kiedy się mocniej zastanowić, to Bogdaniec i okoliczne wsie ściągają przede wszystkim walorami przyrodniczymi. Sprzed wejścia do urzędu widać Bogdanieckie Bieszczady, czyli morenę czołową z niezwykłą liczbą szlaków turystycznych wiodących po najciekawszych zakątkach malowniczego terenu. – Mamy trzy rezerwaty choćby w obrębie tego terenu – potwierdza Krystyna Pławska. I przypomina, że na tym terenie zlokalizowano dwie platformy widokowe. – Ta większa leży już na terenie gminy Witnica, ale jest tak blisko nas, że można się nią też chwalić – mówi wójt Bogdańca. I mówi, że właśnie te walory ściągają widoczną liczbę turystów. Poza tym turystów przyciąga Młynarzówka, jak mówi wójt Pławska, nasze, ale jednak lubuskie muzeum, Dolina Trzech Młynów. – Nie jesteśmy bogaci w jeziora, jak Kłodawa, ale za to mamy coś innego, dla piechurów i nie tylko – tłumaczy Krystyna Pławska. I dodaje, że turystyka jest bardzo sinym magnesem i stroną dodatnią gminy.

Renata Ochwat