W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Biznes po gorzowsku »
Alfreny, Rufina, Wincentego , 19 lipca 2018

Tylko polska bielizna, bo jest znakomita

2018-07-04

Mały sklepik cofnięty od osi ulicy Sikorskiego znają niemal wszystkie gorzowianki. Jak która szuka dobrej bielizny, musi w końcu tu trafić.

medium_news_header_22214.jpg

- 16 czerwca minęło dokładnie 40 lat, od kiedy sprzedaję bieliznę – mówi Regina Jankowska, właścicielka sklepu Rubin z bielizną. Jednak w tym dokładnie miejscu, czyli w podwórku ul. Sikorskiego, z adresem przy Łużyckiej,  działa od dziewięciu lat. Wcześniej Rubin znajdował się przy samej głównej gorzowskiej ulicy.

Miała być emerytura, jest biznes

Z przenosinami Rubina do sklepu cofniętego w podwórku było tak. Pani Regina zaczęła myśleć o emeryturze. – Pomyślałam, że zlikwiduję sklep. Ale kiedy już podjęłam decyzję o zamknięciu, to zostało mi trochę towaru. Musiałam go jakoś sprzedać. Znalazłam ten sklepik, bo był najbliżej starego i tak z tego wyprzedawania towaru narodził się nowy biznes – opowiada. No i tak już dziewięć lat Rubin w nowej siedzibie prosperuje.

Biustonosze i fajki

Mało kto dziś pamięta, że na początku w Rubinie można było kupić nie tylko dobrej klasy bieliznę, ale też i fajki, tytonie oraz inne akcesoria palaczy. – Faktycznie, tak było. To był pomysł mego męża, który nie dość, że był namiętnym fajczarzem, to jeszcze zakładał gorzowski klub fajczarzy – opowiada pani Regina. I tak ten mariaż sobie trwał, aż któregoś dnia pani Regina uznała, że jednak nie chce mieć obok markowych biustonoszy fajek i tytoniu. – No i tak została sama bielizna – mówi właścicielka.

Dziś w Rubinie najwięcej miejsca zajmują właśnie różne rodzaje biustonoszy. Ale w ofercie są też rajstopy, parasole. I choć sklepik niewielki, to jednak znany.

Brafiterka z dobrym okiem

Specjalnością pani Reginy jest dobieranie klientkom biustonoszy. – Bardzo często zdarza się, że klientki nie potrafią sobie dobrać odpowiedniego modelu. A przecież to bardzo ważne – mówi. I opowiada, że przy dobieraniu wcale nie musi używać centymetra, bo miarę ma niejako w oczach. A o tym, że pani Romana, jedyna chyba w Gorzowie brafiterka, robi to dobrze, można się przekonać na oficjalnym profilu sklepu na Facebooku. 99 procent komentarzy to komentarze bardzo zadowolonych klientek, które nachwalić się nie mogą właśnie tej usługi. – Ja nikogo nie namawiam, ani też nie proszę o komentarze. Skoro klientki chcą pisać, to proszę bardzo – mówi pani Regina.

I szeptana reklama się liczy

Właścicielka Rubina przyznaje, że w dzisiejszych czasach, kiedy funkcjonują wielkie galerie ze sklepami oferującymi bieliznę znanych zagranicznych marek, prowadzić własny biznes jest ciężko. – Ja oferuję tylko polskie marki. Uważam zresztą, że polskie firmy mają znakomitej jakości towar. Poza tym jestem zdania, że trzeba wspierać polskie produkty – wyjaśnia i dodaje, że polskie biustonosze w niczym nie ustępują tym zachodnim.

Na sukces jej firmy składa się też i bardzo dobra opinia, którą klientki sobie przekazują. – Bywa tak, że przychodzi klientka pierwszy raz, bo jej mój sklep polecono i zostaje – opowiada pani Regina.

Inna rzecz, że sklep zwykle jest otwarty, bo właścicielka ostatni raz była na urlopie 27 lat temu. – No cóż, trzeba pracować i już – mówi.

roch