W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Arkadii, Krystyna, Stanisławy , 13 listopada 2019

Na tarczy powróciły koszykarki z Turcji. Szkoda, bo wygrana była w zasięgu

2017-10-26

Trzeciej porażki doznały koszykarki InvestInTheWest AZS AJP Gorzów w rozgrywkach EuroCup.

medium_news_header_19994.jpg

Podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego wybrały się do Stambułu i były o włos od wygranej z tamtejszym Besiktasem. Ostatecznie przegrały 60:66, choć w końcówce mieliśmy remis 58:58, a jeszcze 49 sekund przed końcem gorzowianki przegrywały zaledwie 60:61 i miały piłkę. Nie potrafiły jednak wykorzystać danej im szansy i ostatecznie przegrały sześcioma punktami.

Gorzowianki przystąpiły do spotkania bez swojej pierwszej rozgrywającej Miah Spencer, która doznała poważnej kontuzji kolana. Pomimo tego nasze koszykarki dzielnie sobie radziły, w pewnej chwili zbudowały nawet dziewięciopunktową przewagę (15:6). Z czasem miejscowe wzięły się w garść i odrobiły część strat, ale pierwszą kwartę nasze wygrały 17:13. W połowie drugiej kwarty akademiczki ponownie zbudowały sporą przewagę, gdyż prowadziły 26:19, ale tuż przed przerwą coś się zacięło w grze naszych zawodniczek i Turczynki zbliżyły się na dwa oczka (28:26). Zresztą już po tym wyniku widać, że poziom meczu nie był najwyższy, ale bardzo liczyliśmy się na zdobycie punktów.

Niestety, gorzowianki stanęły na 28 punktach a miejscowe powoli zaczęły budować swoją przewagę. Od stanu 32:28 dla gospodyń gra ponownie się wyrównała, a kiedy pod koniec trzeciej kwarty po rzucie Aleksandry Pawlak nasze ponownie uzyskały sześciopunktową przewagę (42:36) wydawało się, że sytuacja jest opanowana i gorzowianki spokojnie będą kontrolować wydarzenia na parkiecie w końcówce meczu.

W ostatniej minucie trzeciej kwarty akademiczki praktycznie straciły całą ciężko wypracowaną przewagę, a w ostatniej odsłonie meczu nie potrafiły już przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. W naszym zespole dobrze zagrały Annamaria Prezelj i Paulina Misiek. Więcej oczekiwaliśmy po postawie Julii Rytsikawy, także Carolyn Swords nie była najlepiej dysponowana.

(b)

Fot. FIBA

Besiktas JK - Invest InTheWest AZS AJP Gorzów 66:60 (13:17, 13:11, 15:14, 25:18)

Besiktas: Perovanovic 21, Wheeler 18, Erden Atacan 8, Cigil 5, Avci 4, Mosby 4, Uzun 4, Siyahdemir 2, Ozelci, Uzunoglu, Yalcin.

AZS: Prezelj 15, Misiek 13, Pawlak 9, Swords 8, Rytsikava 6, Szajtauer 5, Donders 4, Stelmach, Jaworska.