W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Elżbiety, Katarzyny, Klemensa , 25 listopada 2017

To był horror. Wytrzymały końcówkę i zainkasowały punkty

2017-10-29

Dopiero po ostatniej akcji meczu gorzowskie koszykarki mogły cieszyć się ze zwycięstwa nad Zagłębiem Sosnowiec 76:74 w kolejnym meczu Basket Ligi Kobiet.

medium_news_header_20015.jpg Miah Spencer powróciła na parkiet po kontuzji i była jedną z liderek naszej drużyny

O losach spotkania zadecydowały ostatnie sekundy. Przy stanie 74:74, na niespełna 40 sekund przed końcową syreną, Annamaria Prezelj wykorzystała jeden rzut osobisty i gorzowianki wyszły na jednopunktowe prowadzenie. 15 sekund później rzuty wolne miała Julia Rytsikowa, ale wykorzystała tylko jeden i przy stanie 76:74 sosnowiczanki miały ponad 20 sekund na rozstrzygnięcie losów pojedynku na swoją korzyść lub doprowadzenie do dogrywki. W tym czasie aż trzy razy rzucały, dwukrotnie zostały też zablokowane przez Magdaleną Szajtauer i to gorzowianki mogły cieszyć się z wygranej, choć z przebiegu meczu przyjezdne nie były gorsze.

Po pierwszej, bardzo wyrównanej kwarcie, zakończonej minimalnym zwycięstwem akademiczek, w drugich dziesięciu minutach dominowały koszykarki Zagłębia i na przerwę drużyny zeszły przy ich prowadzeniu 43:35. Po zmianie strony nasze zawodniczki ruszyły w pogoń, szybko zbliżyły się na trzy oczka (40:43), ale potem miały spore kłopoty z doprowadzeniem do remisu.  Udało się to dopiero w trzeciej minucie ostatniej kwarty, kiedy po trafieniu Szajtauer mieliśmy 57:57. W tym momencie kibice oczekiwali szybkiego wyjścia na prowadzenie, ale ta sztuka okazała się być jeszcze trudniejsza. Dopiero w 39 minucie gorzowianki odzyskały prowadzenie i choć było ono minimalne potrafiły je obronić do końca.

- W koszykówce najważniejsze są końcówki meczów – mówi trener Dariusz Maciejewski. – Przegraliśmy w Lublinie, w Stambule, teraz własna hala stała się naszym sprzymierzeńcem. To było bardzo ważne dla nas spotkanie i cieszę się, że je rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. Nie pamiętam, kiedy Zagłębie dysponowało tak dobrym zespołem, ale my już myślimy o czwartkowym pojedynku pucharowym z Olympiakosem Ateny – dodał.

Trener Zagłębia Mirosław Orczyk był bardzo zadowolony z postawy swoich zawodniczek, ale jedynie przez okres 39,5 minuty. – W tym czasie dziewczęta grały świetny basket. Tak naprawdę zrobiły tylko trzy błędy, a i tak nie starczyło to na Gorzów. Znowu zabrakło nam milimetra, dlatego pozostało mi jedynie pogratulować miejscowym zawodniczek – podkreślił.

RB

Fot. Kamil Lewera

InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 76:74 (23:22, 12:21, 17:14, 24:17)

InwestInThe West AZS AJP Gorzów: Miah Spencer 15, Julija Rytsikowa 11, Annamaria Prezelj 13, Francisca Donders 0, Beata Jaworska 2, Aleksandra Pawlak 0, Magdalena Szajtauer 9, Paulina Misiek 5,Carolyn Swords 21

JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec: Lana Pačkovski 2, Stephany Skrba 4, Paulina Rozwadowska 11, Michaela Stara 8, Marta Dobrowolska 3, Naketia Swanier 9, Egle Šikšniute 13, Robyn Parks 24.