W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Dory, Gerarda, Maryny , 24 września 2018

Koncert Pauliny, koncert całej drużyny i CCC pokonane!

2018-01-14

Miłą niespodziankę sprawiły swoim kibicom koszykarki InvestInTheWest AZS AJP Gorzów, które niespodziewanie wygrały w Polkowicach z tamtejszym CCC 91:83.

medium_news_header_20657.jpg

W zapowiedzi tego spotkania przypomnieliśmy dwa nieznacznie przegrane niedawno mecze akademiczek w Rydze i we Wrocławiu, zastanawiając się, czy tym razem stać podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego na sprawienie niespodzianki? Trzeba przyznać, że gra gorzowianek w tym sezonie jest pełna zwrotów. Nasze z jednej strony potrafią walczyć z faworytkami, z drugiej mocno męczyć się z ekipami z dołu tabeli. Może to i dobrze, bo dzięki temu kibice przeżywają dodatkowe emocje.

Spotkanie w Polkowicach miało wiele zwrotów sytuacji. Już w pierwszej kwarcie gorzowianki pokazały, że nie przyjechały położyć się przed rywalkami. Przez niemal całą kwartę dzielnie trzymały się polkowiczanek. Tuż przed pierwszą syreną, po trafieniu Pauliny Misiek (na zdjęciu), wyszły nawet na prowadzenie 25:23, ale dwie sekundy przed końcem Magdalena Leciejewska doprowadziła do wyrównania 25:25.

Następne dziesięć minut to był koncert w wykonaniu akademiczek. Zaczęło się od trzech trafień osobistych w wykonaniu Carolyn Swords i Miah Spencer. Potem ta druga dorzuciła za dwa ,,oczka’’ i było 30:25. To jednak nie koniec emocji, gdyż kolejne akcje przyniosły trafienia Julii Rytsikowej i Annymarii Prezelj. Zanim gospodynie zorientowały się, co dzieje się na parkiecie, mieliśmy już 34:25. Fatalną dla miejscowych serię przerwała Weronika Gajda, ale kolejne osiem punktów zdobyły koszykarki AZS AJP i na tablicy wyników widniał rezultat 42:27. Potem gra się wyrównała, ale najważniejsze było to, że gorzowianki miały kontrolę nad meczem i na przerwę zespoły zeszły przy ich prowadzeniu 52:36.

Trudno w tej chwili spekulować, co działo się w czasie przerwy w szatni polkowiczanek, niemniej po powrocie na parkiet gospodynie rzuciły się na nasze dziewczęta jak wygłodniałe wilczyce. Wynik w tej części meczu otworzyła Artemis Spanou, potem zaczęły trafiać inne koszykarki CCC, ale nasze starały się im odpowiadać. W pewnej chwili sędziowie odgwizdali przewinienie techniczne trenerowi ,,Pomarańczowych’’. Carolyn Swords dwukrotnie trafiła z osobistych, chwilę później za dwa punkty rzuciła Aleksandra Pawlak, a za trzy trafiła jeszcze Paulina Misiek i mieliśmy 63:46. Ostatnie siedem minut w tej kwarcie zdecydowanie należało do gospodyń. Grały one jak w transie, świetnie broniły, a w ataku wszystko im niemal wychodziło. Do końca kwarty zdobyły 21 punktów, natomiast nasze tylko sześć!

Przed ostatnią kwartą w dużo lepszej sytuacji psychicznej znajdowały się polkowiczanki, choć to gorzowianki prowadziły 69:67 i zdecydowanie lepiej zaczęły ostatni fragment spotkania, bo od zdobycia pięciu punktów z rzędu. Miejscowe szybko jednak odrobiły te straty, ale nie mogły przełamać naszych dziewcząt i choćby doprowadzić do remisu. Ważnym momentem dla końcowych losów spotkania był najpierw rzut Darii Stelmach za trzy punkty, po którym AZS AJP odskoczyło na pięć ,,oczek’’ (79:74), zaś decydujący cios gospodyniom tak naprawdę zadała rozgrywająca świetne spotkanie Paulina Misiek, która w ciągu 41 sekund dwukrotnie trafiła ,,trójki’’. Po meczu przyznała, że bardzo zależało jej na udanym rewanżu na zespole CCC za porażkę w ubiegłym sezonie w walce o awans do czwórki najlepszych. Ostatnie minuty były już w wykonaniu akademiczek spokojne, kontrolowały one mecz i w sumie w pełni zasłużenie zwyciężyły.

- Cieszę się ze zwycięstwa, a kluczem do niego była agresywna gra w obronie i ataku – mówił zaraz po ostatniej akcji trener Dariusz Maciejewski. – W trzeciej kwarcie pojawił się kryzys, lecz najważniejsze, że dziewczyny potrafiły się z tego podnieść. Uważam, że ostatnia kwarta w naszym wykonaniu była wręcz koncertowa. Nasze akcje były przemyślane i  walczyliśmy do samego końca. Wydaje mi się, że dzisiejszą wygraną zagwarantowaliśmy sobie udział w play off, ważne też, ze przełamaliśmy niemoc braku zwycięstw w obcych halach – dodał.

Robert Borowy

Fot. Kamil Lewera

CCC Polkowice – InwestInThe West AZS AJP Gorzów Wielkopolski 83:91 (25:25, 11:27, 31:17, 16:22)

CCC: Fagbenle 14, Gajda 14, Clark 13, Spanou 9, Sandrić 8 oraz Dikeoulakou 19, Leciejewska 5 i Stankiewicz 1.

AZS: Misiek 28, Spencer 18, Prezelj 14, Swords 9, Pawlak 7 oraz Rytsikowa 7, Szajtauer 5, Stelmach 3.