W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Albiny, Sebastiana, Zdzisławy , 16 grudnia 2018

Wisła już o krok od awansu. Gorzowiankom brakuje stabilności

2018-04-04

Drugiej porażki doznały gorzowskie koszykarki w ćwierćfinałowej rundzie play off. W Krakowie przegrały z tamtejszą Wisłą Can Pack 66:90.

medium_news_header_21390.jpg Trener Dariusz Maciejewski razem z Natalie Hurst już się zastanawiają, co zrobić, żeby powalczyć z Wisłą we własnej hali. Nie będzie to jednak takie proste, patrząc na obecną dyspozycję gorzowianek

We wtorek podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego zagrały dobrze przez trzy kwarty. Jedynie w drugiej miały słabszy okres i dlatego przegrały, ale po niezłym meczu. Dzisiaj dobrze było tylko… w drugiej kwarcie, wygranej 26:20. To zwycięstwo dawało jeszcze nadzieję na dobrą drugą połowę, ponieważ na przerwę zespoły schodziły przy zaledwie czteropunktowym prowadzeniu krakowianek.

Przewagę tę gospodynie wypracowały w inauguracyjnej kwarcie, bardzo dobrze wchodząc w mecz. W trzeciej minucie prowadziły już 9:0. Pierwsze punkty dla gorzowianek zdobyła Natalie Hurst. Ostatecznie miejscowe zwyciężyły 24:14. We wspomnianej drugiej kwarcie gorzowianki cały czas goniły faworytki, kilka razy zbliżyły się na trzy punkty. Niestety, wszelkie nadzieje na dobry rezultat prysły po zmianie stron. Gorzowianki fatalnie zagrały w trzeciej części. Punkty zdobywały jedynie Paulina Misiek – cztery, Carolyn Swords – dwa i Magdalena Szajtauer – jeden. Gospodynie w tym czasie rzuciły 24 punkty i załatwiły praktycznie sprawę.

Ostatnie dziesięć minut to już była jedynie towarzyska gra, bo nikt nie wierzył, żeby 25-krotne mistrzynie Polski miały roztrwonić ponad 20-punktową przewagę. Takie cuda może zdarzają się w NBA, ale nie na polskich parkietach, zwłaszcza kiedy zdecydowany faworyt gra jeszcze przed swoją publicznością.

Po dwóch zwycięskich spotkaniach wiślaczki są o krok od awansu do strefy medalowej. Wystarczy im jeszcze jedno zwycięstwo. Najbliższy mecz odbędzie się już w sobotę (7 kwietnia) w gorzowskiej hali. W razie wygranej akademiczek, nazajutrz rozegrany zostanie czwarty pojedynek, ponownie w hali przy ul. Chopina.

RB

Wisła Can Pack Kraków - InvestInTheWest AZS AJP Gorzów 90:66 (24:14, 20:26, 24:7, 22:19). Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 2:0.

Wisła CanPack: Maurita Reid 17, Cheyenne Parker 15, Leonor Rodríguez 13, Magdalena Ziętara 6, Giedrė Labuckienė 4 oraz Sonja Greinacher 15, Farhiya Abdi 8, Katarzyna Suknarowska-Kaczor 6, Tamara Radočaj 6, Aleksandra Klimas, Klaudia Niedźwiedzka, Julia Natkaniec.

AZS AJP Gorzów Wlkp.: Natalie Hurst 11, Paulina Misiek 9, Carolyn Swords 8, Aleksandra Pawlak 8, Daria Stelmach 3 oraz Julija Rytsikowa 11, Magdalena Szajtauer 9, Annamaria Prezelj 5, Beata Jaworska 2.