W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Emila, Laury, Rogera , 14 listopada 2018

Miał być spacerek, a zapachniało niespodzianką

2018-11-04

Zwycięstwem 74:63 nad Widzewem w Łodzi zakończyły kolejny mecz ligowy koszykarki InvestInTheWest ENEA Gorzów.

medium_news_header_23208.jpg

Po czwartkowym pucharowym spotkaniu ze Spartakiem Moskwa, który był bardzo wyczerpujący, trener Dariusz Maciejewski zapowiedział zawodniczkom, że piątek będą miały wolny, żeby mogły choć trochę odpocząć. W sobotę gorzowianki rozprostowały kości i dzisiaj miały jak najmniejszym nakładem sił zainkasować kolejne dwa punkty w lidze. Plan ten wyśmienicie się układał jedynie do przerwy. Akademiczki w pierwszej połowie zdominowały rywalki. Zaczęło się od trafień Ariel Atkins (na zdjęciu), która szybko zdobyła siedem punktów. W odpowiedzi tylko dobrze nam znana Aleksandra Pawlak znalazła drogę do kosza i mieliśmy 7:2. Chwilę później gospodynie dorzuciły jeszcze cztery punkty, lecz przez kolejne minuty oglądaliśmy jednostronne widowisko. W ósmej minucie było już 17:6 dla przyjezdnych.

W drugiej kwarcie dominacja gorzowianek rosła niemal z minuty na minutę. Dalej bardzo skuteczna była Atkins, dzielnie wspierała ją Maria Papowa, punkty zdobywały także inne nasze koszykarki. W 15 minucie było już 34:12 i zapowiadał się istny pogrom. W drugich pięciu minutach tej kwarty gospodynie wzięły się jednak w garść i nieco odrobiły tych strat, ale kiedy na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu gorzowianek 42:25 nikt nie spodziewał się, że w drugiej połowie przeżyjemy jeszcze sporo emocji.

Trudno w tej chwili powiedzieć co było przyczyną, ale podopieczne trenera Maciejewskiego wyszły po przerwie z szatni mocno rozkojarzone i w trzeciej kwarcie stanowiły jedynie tło dla ambitnie walczących łodzianek. A te powoli, ale systematycznie zaczęły odrabiać straty i po pół godzinie gry mieliśmy już tylko 54:50 dla ekipy gości.

Zespół Widzewa nabrał takiej ochoty do gry, że na początku ostatniej kwarty doprowadził do remisu 58:58 i zapachniało sporego kalibru niespodzianką. Ostatecznie w najważniejszych momentach zaowocowało większe doświadczenie gorzowianek, posiadających w składzie kilka zawodniczek o renomie międzynarodowej, które wiedzą, jak sobie radzić w trudnych chwilach. Szczególne słowa pochwały należą się Atkins i Papowej, które wspólnie zdobyły połowę punktów całej drużyny.  

RB

Fot. Bogusław Sacharczuk

Widzew Łódź – InvestInTheWest ENEA Gorzów 63:74 (9:17, 16:25, 25:12, 13:20)
InvestInTheWest Enea: Ariel Atkins 22, Maria Papowa 15, Sharnee Zoll-Norman 9, Laura Juskaite 8, Daria Stelmach oraz Agnieszka Fikiel 8, Annamaria Prezelj 5, Kyara Linskens 4, Julia Rytsikowa 3 i Katarzyna Dźwigalska.