W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Gerwazego, Protazego, Sylwii , 19 czerwca 2019

Święta to dobry czas na budowę formy. Koszykarki wrócą jeszcze mocniejsze

2018-12-24

Po zwycięskim meczu w Poznaniu gorzowskie koszykarki bardzo szybko rozjechały się po świecie. Każda popędziła do domu na święta.

medium_news_header_23608.jpg Fot. Bogusław Sacharczuk Dariusz Maciejewski i Ariel Atkins

- Spotkamy się dopiero 3 stycznia, a jest to nagroda za zwycięstwo w grupie EuroCup, ponieważ nie musimy grać w drugiej rundzie – mówi Dariusz Maciejewski, trener InvestInTheWest Enea Gorzów. –  Inaczej musielibyśmy zebrać się już 28 grudnia, po zaledwie pięciu dniach spędzonych z rodzinami. Myślę, że dla zawodniczek była to najlepsza motywacja, żeby wygrać w Rosji ze Spartakiem, bo taki mieliśmy wewnętrzny cel w zespole, żeby do maksimum wydłużyć sobie przerwę świąteczno-noworoczną – tłumaczy.

Dariusz Maciejewski przypomina, że kiedyś także grał i studiował na obczyźnie. W sumie przez pięć lat był zagranicą i doskonale wie, jak w takich chwilach mocno ciągnie do domu.

- Z doświadczenia wiem również, że w takich chwilach kilkudniowy pobyt z rodziną potrafi wnieść mnóstwo jakości sportowej. Często tyle co kilka dobrych treningów. Rodzina jest tym miejscem, w którym można na nowo podładować akumulatory, a wtedy powrót do grania jest dużo łatwiejszy – dodaje.

W ocenie gorzowskiego szkoleniowca naszym dziewczynom w pełni należy się, bo 10-11-dniowa przerwa. Do treningów drużyna powróci 3 stycznia, a już trzy dni później czeka ją mecz ligowy z Politechniką Gdańską.

- Nikogo nie wolno w sporcie lekceważyć, ale uważam, że te trzy dni wystarczą nam, żeby przygotować się do tego spotkania – kontynuuje trener Maciejewski. – Ponadto nasze koszykarki są profesjonalistkami, którym nie trzeba tłumaczyć, jak w takim okresie mają zadbać o utrzymanie formy sportowej. W klubie prowadzimy comiesięczny monitoring, dziewczyny są dokładnie badane, wiedzą na co mogą sobie pozwolić i w tym sezonie nie mieliśmy jeszcze sytuacji, żeby pogrozić komuś palcem. W poprzednim roku mieliśmy pewne uwagi do Annymarii Prezelj, szybko jednak dziewczyna wzięła się za siebie i w tym sezonie jest rewelacyjnie przygotowana do grania pod względem fizycznym. Nie obawiam się, że przed święta ktoś utraci formę. Wręcz przeciwnie. Jestem przekonany, że wszystkie koszykarki powrócą w jeszcze lepszej dyspozycji mentalnej i z dodatkową energią przystąpią do drugiej fazy sezonu – kończy trener Dariusz Maciejewski.

RB