W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Bogusława, Jagody, Katarzyny , 22 marca 2019

Od koleżanek z drużyny można się wiele nauczyć

2018-12-27

Rozmowa z Darią Stelmach, koszykarką InvestInTheWest Enea Gorzów

medium_news_header_23627.jpg

- Przed startem ligi trener Dariusz Maciejewski wspominał, że będziesz ważnym ogniwem drużyny w nowym sezonie i będziesz otrzymywała więcej minut na parkiecie. Jak to wygląda w praktyce?

- Minut na pewno jest więcej niż w ubiegłym sezonie. Dziękuję trenerowi, że daje mi szansę w lidze oraz europejskich pucharach. W każdym meczu daje z siebie sto procent i robię wszystko, aby wypaść jak najlepiej.

- Sporo się zmieniło w kadrze naszego zespołu w porównaniu z ostatnim sezonem. Jak odbierasz te zmiany?

- Generalnie trener postawił na swoje wychowanki, jest Kasia ( Dźwigalska – red), jestem ja, była Beata (Jaworska- red), która złapała akurat kontuzję. W drużynie są trzy Polki i między nami odbywa się rotacja, gdyż jedna z nas musi cały czas przebywać na parkiecie. Przyszło także sporo nowych zawodniczek, które są dużym wzmocnieniem.

- Właśnie, w kadrze naszej drużyny mamy sporo zawodniczek z różnych krajów, często są to reprezentantki kraju, od których wiele można się nauczyć. Którą więc zawodniczkę najczęściej podpatrujesz na treningach?

- Myślę, że sam trening z takimi zawodniczkami, które są przecież kadrowiczkami bardzo wiele daje. Każdy trening coś wnosi, można się wiele nauczyć, i tak naprawdę jedna od drugiej może coś podłapać, fajnie to współgra, jest dobra atmosfera.

- Awansowałyście niedawno do następnej rundy europejskich pucharów. Jaki macie cel w tych rozgrywkach?

- Będziemy walczyć o zwycięstwo w tych rozgrywkach, nie mamy tu żadnych założeń. Do każdego meczu musimy podchodzić tak samo, narzucać swój styl grania, realizować założenia trenera. Do tego musimy być skoncentrowane na meczach ligowych, aby zająć jak najlepsze miejsce po rundzie zasadniczej.

- W czasie waszych wojaży w ramach europejskich rozgrywek jest czas, aby znaleźć chociaż chwilę na zwiedzanie miast, przykładowo Moskwy, gdzie rywalizowałyście ze Spartakiem?

- Generalnie tego czasu jest bardzo mało, przylatujemy wieczorem, kolacja, rano wstajemy i nie bardzo jest czas na zwiedzanie. To zależy także jak lot się ułoży. W tych obecnych rozgrywkach nie miałyśmy zbytnio czasu, by coś zobaczyć, pozwiedzać.

- W Polkowicach przegrałyście po zaciętej walce z mistrzyniami Polski i głównym faworytem do złota w tym sezonie, ale ty pokazałaś się z bardzo dobrej trony. Czy to był Twój najlepszy mecz w tym sezonie?

- Myślę, że w Polkowicach rozegrałam jedno ze swoich lepszych spotkań. Wiadomo, że to jednak zasługa dziewczyn, gdyż gramy jako drużyna. Szkoda tylko, że nie udało się wywieźć ostatecznie wygranej z Polkowic.

Przemysław Dygas

Fot. Bogusław Sacharczuk