W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2019

Przyjęły trzy ciosy, ale walczyły do końca. Zawiodła jednak obrona

2019-01-18

Koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów nie powalczą o Puchar Polski.

medium_news_header_23791.jpg

W pierwszym meczu finałowego turnieju w Bydgoszczy przegrały z Energą Toruń i odpadły z dalszej rywalizacji, choć początek spotkania w Artego Arenie był dla podopiecznych trenera Dariusza Maciejewskiego optymistyczny. Po kilku składnych akcjach nasze zawodniczki prowadziły 8:3. Niestety, od tego stanu inicjatywę przejęły torunianki, które rzuciły 16 punktów z rzędu. Tę fatalną serię przerwała dopiero Annamaria Prezelj, po chwili trafiła Maria Papowa, ale torunianki wypracowaną bardzo łatwo w sumie kilkupunktową przewagę utrzymały do końca pierwszej kwarty.

Druga kwarta zaczęła się źle dla akademiczek, które szybko straciły 14 punktów, a same rzuciły tylko dwa. To był już drugi niemal nokautujący cios koszykarek Energi, po którym ciężko było się podnieść. Owszem, nasze koszykarki zaczęły powoli odrabiać straty, w trzy minuty ,,odbiły’’ aż dziesięć punktów i do przerwy przegrywały 31:41. Szanse na odrobienie reszty strat pojawiły się zaraz po przerwie. Dzięki dwóm rzutom Papowej za trzy punkty oraz trafieniu Katarzyny Dźwigalskiej za dwa punkty gorzowianki zbliżyły się do rywalek tylko na cztery punkty (39:43). Potem było jeszcze lepiej, ponieważ ta strata zmniejszyła się do czterech oczek (43:47). Był to jednak początek kolejnej, trzeciej już fatalnej serii naszej drużyny. W następnych siedmiu minutach akademiczki zdobyły tylko cztery punkty, a straciły aż 20, mając duże problemy w defensywie. Taka nierówna gra musiała skończyć się katastrofą.

Ostatnia kwarta był najbardziej widowiskowa dla kibiców. Obie drużyny mniej się angażowały w grę defensywną, zaczęły bardziej się otwierać na rywala i w sumie zdobyły 54 punkty. Więcej było po stronie gorzowianek, ale nie miało to już większego znaczenia, ponieważ torunianki kontrolowały wydarzenia na parkiecie i pewnie obroniły wcześniej wypracowaną przewagę. Przyznać jednak trzeba, że nasz zespół walczył do końca i niespełna trzy minuty przed ostatnią syreną przegrywał zaledwie sześcioma punktami (75:81). W końcówce lepsze były jednak podopieczne trenera Stefana Svitka, które w sobotę w meczu o awans do wielkiego finału zagrają z Arką Gdynia. W drugiej półfinałowej parze ujrzymy ekipy miejscowego Artego oraz CCC Polkowice.

RB

InvestInTheWest Enea Gorzów – Energia Toruń 79:89 (14:22, 17:19, 16:26, 32:22)

InvestInTheWest Enea: Maria Papowa 19, Laura Juskaite 13, Sharnee Zoll-Norman 12, Ariel Atkins 12, Annamaria Prezelj 9, Agnieszka Fikiel 5, Kyara Linskens 4, Daria Stelmach 3, Katarzyna Dźwigalska 2, Julia Rytsikowa.

Energa: Angelika Stankiewicz 23, Alice Kunek 16, Emilia Tłumak 11, Ana-Maria Begić 9, Agnieszka Skobel 8, Melissa Diawakana 7, Laura Svaryte 7, Katarzyna Trzeciak 6, Roksana Schmidt 2.