W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Edwarda, Marleny, Seweryna , 23 października 2019

Szaleństwo w Lyonie. Gorzowianki przegrały, ale walczą dalej

2019-01-24

W pierwszym meczu 1/16 EuroCup InvestInTheWest Enea Gorzów przegrał na wyjeździe z Lyon Asvel Feminin 82:90. Rewanż za tydzień w Gorzowie.

medium_news_header_23839.jpg

Relację z tego spotkania należy rozpocząć od jej… końcówki. Po trzech kwartach gorzowianki prowadziły 66:60 i były na dobrej drodze do wygrania meczu. Niestety, nasze bardzo źle rozpoczęły ostatnią kwartę. Najpierw dwukrotnie trafiła bardzo skuteczna w całym pojedynku Michelle Plouffe, po chwili piłkę do kosza posłała Clarissa Dos Santos i mieliśmy remis 66:66.

W tym momencie gospodynie nie zadowoliły się odrobieniem strat, lecz dopiero nabrały animuszu do gry. Kolejne minuty to trzy trafienia z rzędu w ich wykonaniu na trzy punkty. Dwukrotnie uczyniła to Plouffe i raz Alysha Clark. W 36 minucie mieliśmy więc 75:66. Fatalną serię piętnastu z rzędu straconych punktów przerwała Laura Juskaite, trafiając również z dalszej odległości.

Nikt nie spodziewał się, że na finiszu rywalizacji w miejscowym zespole rolę liderki przejmie Ingrid Tanqueray. Mierząca 164 centymetry rozgrywająca Lyonu potrzebowała niespełna trzech minut, żeby czterokrotnie trafił za trzy, a serię ośmiu ,,trójek’’ w tej kwarcie dla gospodyń zakończyła Plouffe. W ogóle był to mecz ,,trójek’’, gdyż gospodynie w sumie trafiły czternaście takich rzutów, a gorzowianki tylko o jeden mniej.

Dobrze, że w końcowych minutach nasze zawodniczki, głównie Laura Juskaite, przełamały strzelecką niemoc, co pozwoliło na uchronienie się przed wyższą porażką. Strata ośmiu punktów przed rewanżem jest na pewno spora, ale do odrobienia.

W sumie szkoda, że to tak wszystko na finiszu wyszło, ponieważ akademiczki zagrały naprawdę dobry mecz. Szczególnie dobrze radziły sobie w pierwszej połowie, nie pozwalając gospodyniom na zbyt wiele. Francuzki do przerwy zdobyły zaledwie 34 punkty, nasze miały ich na koncie 40, ale ważniejsze było to, że kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie.

Po zmianie stron podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego szybko odskoczyły na dwanaście punktów (48:36), potem ta różnica nieco zmalała, ale w 27 minucie było 60:50 dla przyjezdnych. W samej końcówce trzeciej kwarty miejscowe odrobiły część strat, a potem pokazały naprawdę wielką moc.

RB

Lyon Asvel Feminin - InvestInTheWest Enea Gorzów 90:82 (21:24, 13:16, 26:26, 30:16)

InvestInTheWest Enea: Atkins 22, Papowa 17, Zoll-Norman 15, Juskaite 15, Linkens 9, Prezelj 2, Rytsikawa 2

Lyon Asvel Feminin: Plouffe 31, Tanqueray 18, Dos Santos 16, Clark 13, Badiane 8, Allemand 4, Sacko, Chery, Salagnac.