W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Bernarda, Sabiny, Samuela , 20 sierpnia 2019

Puchary to już historia. Wicelider przyjeżdża do Gorzowa

2019-02-02

W niedzielę, 3 lutego kibiców kobiecego basketu czekają kolejne emocje. Tym razem ligowe.

medium_news_header_23908.jpg Fot. Robert Borowy W akcji Maria Papowa i Marième Badiane

Po odpadnięciu z europejskich pucharów koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów mogą skupić się już tylko na rozgrywkach Basket Ligi Kobiet.

- Dotychczas priorytetem były europejskie puchary, teraz przekładamy wszystkie siły na polską ligę – potwierdza trener Dariusz Maciejewski. – Obecnie będziemy mogli już spokojnie popracować pomiędzy meczami, gdyż będziemy mieli tygodniowe przerwy na takie przygotowania. Do tego będziemy bardziej wypoczęci, co pozwoli na lepszą koncentrację. Przy czym przed nami jeszcze bardzo trudny pojedynek już w najbliższą niedzielę z Arką Gdynia, która dotychczas nie przegrała na wyjeździe. Zrobimy wszystko, żeby w niedzielę wybronić naszą halę i przerwać zwycięską serię rywalek – podkreśla.

Powracając jeszcze do czwartkowego rewanżowego pojedynku z Lyon Asvel Feminin trener akademiczek powiedział, że jego zawodniczki dotrzymały rywalkom kroku jedynie do przerwy.

- Szkoda, że mieliśmy trochę dziur w składzie, gdyż przy rotacjach była szansa powalczenia, ale warunkiem była dobra postawa wszystkich naszych koszykarek – kontynuuje. – Lyon, co pokazuje także we francuskiej ekstraklasie, gdzie jest zdecydowanym liderem, znajduje się w bardzo wysokiej formie. Przegraliśmy z nimi pod względem przygotowania fizycznego. Rzadko się jednak zdarza, żeby grać z drużyną mającą na pozycjach 2 i 3 koszykarki mierzące po 190 centymetrów. Przegrywaliśmy zbiórki w ataku i przez to traciliśmy łatwe punkty. Mieliśmy do tego w pamięci pierwszy mecz i seryjnie tracone punkty z rzutów za trzy. Dlatego w obronie nie do końca podwajaliśmy obronę i trochę też się pogubiliśmy. Trafiliśmy jednak na bardzo mocny zespół i przegraliśmy po walce – ocenił.

Z oceną trenera zgodziła się Laura Juskaite, która gratulując rywalkom awansu do dalszej fazy rozgrywek przyznał, że Lyon jest jedną z lepszych drużyn w EuroCup.

- Wyszłyśmy na parkiet z nastawieniem podjęcia walki i w pierwszej połowie to nam dobrze wychodziło. Przede wszystkim dobrze w tym okresie broniłyśmy. Po zmianie stron przeciwniczki nas rozgryzły i szybko wypracowały sporą przewagę – dodała.

Niedzielny mecz (3 lutego) z Arką Gdynia odbędzie się w hali przy ul. Chopina, a jego początek zaplanowano na godzinę 18.00.

Robert Borowy