W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Bony, Horacji, Jerzego , 24 kwietnia 2019

Koszykarki w półfinale mistrzostw Polski!

2019-04-07

W czwartym meczu pierwszej rundy play off koszykarki InvestInTheWest ENEA Gorzów pokonały Energę Toruń 75:65 i awansowały do czwórki najlepszych drużyn w Polsce.

medium_news_header_24481.jpg

Nerwy, nerwy i nerwy – tak należałoby ocenić grę gorzowianek w czwartym ćwierćfinałowym meczu z Energią Toruń, gdzie stawką był awans do półfinału. Wynik meczu otworzyła Ana-Marija Begić, szybko wyrównała Sharnee Zoll-Norman, potem przyjezdne za sprawą Laury Svaryte ponownie prowadziły, ale po rzucie za trzy punkty Ariel Atkins gorzowianki pierwsze prowadzenie miały pod koniec trzeciej minuty. Do końca pierwszej kwarty to prowadzenie zmieniło się jeszcze sześciokrotnie, ponieważ obie drużyny prowadziła bardzo wyrównaną grę i wynik ciągle był na ,,styku’’.

Bardzo dobrze drugą kwartę rozpoczęły torunianki, które po trafieniach Emilii Tłumak i Angeliki Stankiewicz prowadziły już 24:18. Po kolejnych dwóch minutach zrobiło się 31:20 i dopiero w tym momencie nastąpił wstrząs w szeregach gospodyń, które zaczęły bardzo dobrze bronić. Podopieczne trenera Stefana Svitka oddawały rzuty najczęściej z trudnych pozycji przez co piłka omijała cel i najczęściej wpadała w ręce gorzowianek. A te systematycznie, punkt po punkcie, odrabiały straty. Głównie za sprawą Marii Papowej i Sharnee Zoll-Norman. Obie do przerwy zdobyły po dziewięć punktów. Ta ostatnia popisała się też w ostatniej sekundzie przez przerwą wspaniałą akcją indywidualną, po której doprowadziła do wyrównania 34:34. Martwiła natomiast słabsza dyspozycja Ariel Atkins. Amerykanka do przerwy popisała się tylko jednym, wspomnianym na wstępie celnym rzutem za trzy punkty. Inna sprawa, że została ona całkowicie odcięta od rzutów z półdystansu, dlatego próbowała wstrzelić się z dalszych pozycji, ale wyraźnie jej nie szło.

Bardzo dobra w wykonaniu gorzowianek była trzecia kwarta, a dokładnie mówiąc jej druga odsłona. Pierwsze minuty po przerwie dalej były bowiem nerwowe w wykonaniu obu zespołów, które jakby zapomniały, że w koszykówce najważniejsze jest trafianie do kosza. Przychodziło im to z największym trudem. W 26 minucie mieliśmy wynik 44:41 dla akademiczek. To co wydarzyło się w ostatnich czterech minutach tej kwarty na pewno długo zostanie zapamiętane przez kibiców. Nasze zawodniczki złapały właściwy rytm i w tym czasie zdobyły aż piętnaście punktów, tracąc zaledwie pięć. To był przełom, po którym torunianki już się nie pozbierały. Warto dodać, że na swój wysoki strzelecki poziom ponownie wskoczyła Atkins, a że nadal świetnie grała Zoll-Norman w miejscowych szeregach już po trzech kwartach dało się zauważyć spokój.

W ostatnich dziesięciu minutach gorzowianki skupiły się na kontrolowaniu gry. Na każdą skuteczną akcję rywalek starały się natychmiast skutecznie odpowiedzieć, dzięki czemu utrzymywały kilkunastopunktowe prowadzenie. Gdy na niespełna trzy minuty przed ostatnią syreną było 73:60 na trybunach powoli rozpoczęło się świętowanie awansu do strefy medalowej. Przyjezdne próbowały jeszcze walczyć, odrobiły kilka punktów, ale nie były już w stanie odwrócić losów spotkania.

Robert Borowy

Fot. Bogusław Sacharczuk

InvestInTheWest Enea Gorzów – Energa Toruń 75:65 (18:18, 16:16, 25:12, 16:19)

InvestInTheWest Enea: Zoll-Norman 21, Atkins 15, Papova 9, Linskens 9, Dźwigalska 3 oraz Juskaite 12, Fikiel 4 i Prezelj 2.

Energia: Harris 15, Kunek 5, Svaryte 4, Begić 4, Trzeciak 2 oraz Diawakana 13, Stankiewicz 9, Březinová 7, Tłumak 6 i Skobel.