W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Dzień Matki, Eweliny, Jana, Pawła , 26 maja 2019

Akademiczki bardzo chcą, ale niewiele mogą. CCC blisko złota!

2019-04-24

Drugiej porażki z CCC Polkowice doznały koszykarki InvestInTheWest ENEI Gorzów w serii do trzech zwycięstw o mistrzostwo Polski.

medium_news_header_24625.jpg Najbardziej cieszy powrót na parkiet Ariel Atkins, która po przykrym wypadku we Wrocławiu pauzowała dziewięć dni

Podobnie jak we wtorek obrończynie mistrzowskiego tytułu z Polkowic nie miały większych kłopotów z pokonaniem naszej drużyny, aczkolwiek trzeba przyznać, że było to długimi fragmentami dosyć wyrównane widowisko. W pierwszym meczu o wszystkim tak naprawdę zadecydowała bardzo wysoko wygrana przez gospodynie druga kwarta (34:11), po której faworytki zdominowały resztę meczu. Dzisiaj do czwartej kwarty wszystko było możliwe.

Pierwsze dziesięć minut w wykonaniu obu zespołów było bardzo wyrównane. Gospodynie świetnie rzucały za trzy punkty (pięć trafień), gorzowianki zaś znakomicie radziły sobie w kombinacyjnej grze.

Na początku drugiej kwarty celnie rzuciła Laura Juskaite i akademiczki prowadziły 21:20. Jednopunktowe prowadzenie utrzymywały z krótkimi przerwami do 15 minuty, po czym… powiększyły je do trzech oczek (27:24). Miejscowym wystarczyło 31 sekund, żeby najpierw zniwelować tę różnicę, a potem odskoczyć na dwupunktowe prowadzenie (29:27). Polkowiczanki na tym nie poprzestały i dorzuciły kolejne pięć punktów przy biernej, niestety, postawie naszego zespołu. Strata w sumie dziesięciu punktów z rzędu miała istotny wpływ na dalszą fazę spotkania.

Po zmianie stron miejscowe powiększyły przewagę do dziesięciu punktów (40:30) i przez kolejne minuty ta różnica cały czas utrzymywała się w tych granicach, chwilami rosła o kolejne kilka punktów. Ambitnie jednak walczące gorzowianki w pewnej chwili zaczęły seryjnie trafiać i głównie za sprawą Sharnee Zoll-Norman oraz Ariel Atkins niespodziewanie odrobiły większość strat. Kiedy na niewiele ponad dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty mieliśmy już tylko 50:46 dla CCC wielu kibiców zaczęło zacierać ręce z nadzieją, że przeżyją jeszcze trochę emocji.

Gospodynie przed końcem tej odsłony zdołały rzucić dziewięć punktów, ale po trzech kwartach mieliśmy 59:50 i ciągle tliła się nadzieja na dogonienie chwilami niemrawo grających gospodyń. Niestety, w ostatnich dziesięciu minutach polkowiczanki nie pozwoliły naszym koszykarkom na rozwinięcie skrzydeł. Całkowicie je zdominowały w grze defensywnej. Przez 9,5 minuty jedynymi punktami w tej kwarcie po naszej stronie były trzy trafienia z linii wolnych - Kyary Linskens (dwa) i Annymarii Prezelj (jeden). Dopiero na 39 sekund przed końcem rzutem za trzy punkty popisała się Julia Rytsikawa.

W sobotę w Gorzowie obie drużyny zagrają trzeci mecz. W przypadku wygranej CCC to w naszej hali zostaną rozdane medale. Jeżeli gorzowianki zdołają pokonać rywalki, wtedy w niedzielę czeka nas czwarty pojedynek, również w hali przy ul. Chopina.

Robert Borowy

Fot. Bogusław Sacharczuk

CCC Polkowice – InvestInTheWest Enea Gorzów 74:56 (20:19, 16:11, 23:20, 15:6). Stan rywalizacji 2:0 dla CCC

CCC: Hayes 25, Kaltsidou 14, Thomas 8, Fagbenle 6, Gajda 6 oraz Leedham 8, Kizer 5, Owczarzak 2, Tyszkiewicz, Puss.

InwestInTheWest Enea:  Linskens 10, Zoll-Norman 9, Papova 9, Rytsikowa 6, Dźwigalska oraz Atkins 14, Juskaite 5, Fikiel 2, Prezelj 1 i Matkowska.