W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Almy, Cezarego, Jarosława , 25 lutego 2020

Trudny mecz akademiczek w Pucharze Europy

2019-12-18

Już w czwartek (19 grudnia) o godzinie 18.00 czeka nas pierwsze spotkanie fazy pucharowej w EuroCup Women, w którym gorzowianki zagrają z WBC Jenisej Krasnojarsk.

medium_news_header_26553.jpg

Rosjanki w fazie grupowej zaczęły od wygrania czterech meczów, ale potem doznały dwie porażki i dlatego ostatecznie zajęły drugie miejsce za tureckim Hatay BB. Gorzowianki, jak wiemy, wygrały swoją grupę, ale z bilansem 3-3 i nie znalazły się w rozstawionej ósemce, przez co muszą zagrać w pierwszej rundzie pucharowej. Dopiero po przejściu tej rundy znajdą się na tym samym etapie rozgrywek, na jakim zakończyły swoją przygodę przed rokiem.

Trudno przewidzieć, która z tych drużyn jest faworytem dwumeczu. Zespół z Krasnojarska występujący w najwyższej lidze rosyjskiej należy do ,,średniaków’’, ale konkurencję ma bardzo dużą. Przed rokiem przekonaliśmy się jednak, że można powalczyć z Rosjankami, nawet na ich terenie, co pokazało efektowne zwycięstwo 83:66 nad Spartakiem Vidnoje w Moskwie. Oczywiście, wtedy mieliśmy inną drużynę, a z pierwszej piątki, która wyszła na parkiet pozostała tylko jedna koszykarka, która zagra w czwartek, ale po przeciwnej stronie. To Kyara Linskens. Belgijska jest wiodącą zawodniczką Jenisej. W dotychczasowych meczach pucharowych w każdym spotkaniu grała średnio 34 minuty, zdobywała blisko 13 punktów i miała prawie 11 zbiórek. Jej podkoszowe pojedynki z Zhosseliną Maigą i Cheridene Green zapowiadają się bardzo ciekawie.

Dodajmy, że WBC Jenisej przed rokiem nie przebrnęła pierwszej fazy pucharowej, przegrywając w dwumeczu z MBK Ruzomberok zaledwie czterema punktami. Najpierw na wyjeździe przegrały 74;80, ale w rewanżu u siebie wygrały tylko 74:72. Co ciekawe, Rosjanki w tym sezonie ponownie trafiły na Słowaczki, tym razem w grupie i odniosły dwa wysokie zwycięstwa 82:59 i 73:59.

RB

Fot. Bogusław Sacharczuk