W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Almy, Cezarego, Jarosława , 25 lutego 2020

W rewanżu potrzebny przynajmniej remis

2019-12-19

W pierwszym meczu fazy pucharowej w EuroCup Women koszykarki InvestInTheWest Enea pokonały Jenisej Krasnojarsk 67:66.

medium_news_header_26574.jpg

- Trudno jest grać na bardzo wysokim poziomie co kilka dni – przyznał po spotkaniu trener gospodyń Dariusz Maciejewski, zwracając jednocześnie uwagę, że niedawna potyczka z CCC Polkowice była dla gorzowianek bardzo trudna i nie udało się w pełni zregenerować sił na pojedynek z Rosjankami, choć były na to cztery dni.

- Przez to nie zagraliśmy dzisiaj naszej koszykówki, aczkolwiek rywal był bardzo wymagający – dodał.

Całe spotkanie było wyrównane, o każdy punkt trzeba było walczyć do ostatnich sił. W przyjezdnym zespole świetnie prezentowała się znana nam Kyara Linskens, ale zaskoczeniem mogła być gra austriackiej rozgrywającej Jenisej, Sigrid Koizar. Ta filigranowa zawodniczka nie zeszła z parkietu nawet na sekundę i była architektem gry zespołu z Krasnojarska. Kiedy nie mogła już dograć piłki do koleżanek decydowała się sama na efektowne oraz skuteczne akcje.

Gorzowianki miały kłopot pod koszem. Nasze skuteczne dotychczas środkowe Zhosselina Maiga i Cheridene Green tym razem były w cieniu wspomnianej Linskens. Razem zdobyły 12 punktów, czyli tyle samo co w pojedynkę Belgijka, zaś w zbiórkach miały mniej nawet od Linskens. Innym problemem akademiczek był brak Chloe Jackson. Amerykanka pożegnała się już z Gorzowem i powróciła do kraju. Jej miejsce po nowym roku zajmie Jasmine Thomas, ale teraz ciężar rozgrywania piłki musiały wziąć inne zawodniczki, głównie Annamaria Prezelj, która na jedynce gra praktycznie od początku sezonu, ale teraz zabrakło jej większego wsparcia, co miało wpływ na brak większej liczby zagrań taktycznych w ofensywie.

W pierwszej kwarcie gorzowianki prowadziły 4:0, lecz potem straciły siedem punktów z rzędu. Od stanu 8:9 gra naszej drużyny całkowicie siadła na kilka minut, co skrzętnie zaczęły wykorzystywać Rosjanki i w ósmej minucie prowadziły 19:10. Potem mieliśmy genialne 36 sekund w wykonaniu Laury Juskaite. Litwinka w tym krótkim czasie zdobyła osiem punktów, dwukrotnie trafiając za trzy i raz za dwa. Dzięki temu gorzowianki wróciły do gry i w 12 minucie wyszły na prowadzenie 25:24. Kolejne minuty to wyrównana gra z obu stron, choć częściej na prowadzeniu były przyjezdne. Na przerwę zespoły zeszły jednak przy dwupunktowej przewadze akademiczek.

Po zmianie stron niewiele się zmieniło. Na pewno drużyny jeszcze twardziej broniły i trudniej było o punkty. W trzeciej kwarcie wynik oscylował wokół niewielkiej przewagi podopiecznych trenera Dariusza Maciejewskiego, ale przed ostatnią kwartą to rywalki prowadziły 51:49. Potem ta przewaga wzrosła do sześciu punktów. Na dwie minuty przed końcem mieliśmy remis 65:65. Na 71 sekund przed ostatnią syreną Kahleah Copper wykorzystała dwa rzuty osobiste, w rewanżu Danielle Mc Racy trafiła tylko raz i to zadecydowało o minimalne wygranej gorzowianek, gdyż już więcej trafień nie było.  

- W sumie jestem zadowolona z tego meczu, choć miałyśmy trochę za dużo strat. Rewanż zapowiada się bardzo ciekawie. Mogę zapewnić, że u nas w hali jest ciepło i nikt nie musi obawiać się, że zmarznie  – powiedziała po meczu trenerka Jeniseja Olga Szunejkina, chcąc jednocześnie obalić mit, że skoro rewanż zostanie rozegrany na Syberii, to wszędzie będzie bardzo zimno. Jesteśmy przekonani, że rewanż wszystkich rozgrzeje do czerwoności, a kto dalej będzie występował na europejskich parkietach dowiemy się 9 stycznia 2020 roku.

Robert Borowy

Fot. Bogusław Sacharczuk

InvestInTheWest Enea Gorzów - Jenisej Krasnojarsk 67:66 (19:21, 18:14, 12:16, 18:15)

AZS AJP: Copper 27, Juskaite 21, Green 8, Prezelj 4, Kaczmarczyk 3 oraz Maiga 4, Dźwigalska, Keller.

Jenisej: Koizar 17, Linskens 12, Mc Cray 11, Sztanko 10, Kołosowskaja 4 oraz Kiryjanowa 7, Marczenkowa 5, Abaidullina, Kuzmienkowa.