W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Anatola, Leszka, Tamary , 3 czerwca 2020

Wysoka porażka koszykarek na Syberii

2020-01-09

Gorzowskie koszykarki odpadły z dalszej rywalizacji o EuroCup Women.

medium_news_header_26693.jpg

W rewanżowym spotkaniu o awans do drugiej fazy pucharowej podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego przegrały w Krasnojarsku z tamtejszym Jenisejem 77:93 i nie utrzymały minimalnej przewagi z pierwszego meczu z Gorzowa.

Nasze dziewczęta poleciały do Rosji z zaledwie jednopunktową zaliczką (67:66), co oznaczało w praktyce, że nie mają czego bronić i muszą zagrać o zwycięstwo. Pomóc w tym miała debiutująca w akademickich barwach Jasmine Thomas i choć zagrała ona akurat nieźle, to jednak zawiodły inne nasze reprezentantki. Może jeszcze pozytywnie możemy ocenić Laurę Juskaite. Litwinka w ogóle w europejskich pucharach gra dobrze, niemal w każdym spotkaniu jest naszą liderką w przeciwieństwie do spotkań ligowych, gdzie prym wiedzie na ogół Kahleah Cooper.

Gorzowianki dobrze zaczęły spotkanie, choć pierwszą kwartę przegrały, ale zaledwie dwoma punktami. Problemy zaczęły się w drugiej kwarcie, a dokładniej w jej drugiej części. Jeszcze w 16 minucie nasze prowadziły 29:27. Od tej chwili gorzowianki zaliczyły zbyt długi przestój i na przerwę zeszły przy ośmiopunktowej różnicy (35:43).

Po zmianie stron pierwsza do kosza trafiła Cheridene Green, ale to było wszystko, na co tak naprawdę było stać gorzowianki. Od tego momentu inicjatywa całkowicie przeszła w ręce gospodyń, które bezlitośnie zaczęły punktować naszą drużynę. Fatalnie wyglądała szczególnie skuteczność akademiczek. Nie można grać w Europie na poziomie niespełna 36 procent z rzutów z gry, a taki procent miały właśnie gorzowianki. Rywalki zaś były bliskie osiągnięcia 50 procent. Mecz został tak naprawdę rozstrzygnięty po trzeciej kwarcie, kiedy przewaga Rosjanek wzrosła do 25 punktów.

Już w niedzielę o godzinie 19.00 gorzowianki zagrają u siebie z Pszczółką Lublin i warto przyjść na to spotkanie choćby z tego powodu, że następny mecz w hali przy ul. Chopina czeka nas dopiero w drugiej połowie lutego.

RB

Fot. Bogusław Sacharczuk

WBC Jenisej Krasnojarsk - InvestInTheWest Enea Gorzów 93:77 (19:17, 24:18, 30:13, 20:29).
WBC Jenisej: Koizar 18, Shtanko 14, Linskens 13, McGray 12, Kolosovskaia 11 oraz Marchenkova 11, Kiryanova 8, Kuzmenkova 6, Abiadullina i Latsgal.

InvestInTheWest Enea: Juskaite 19, Thomas 18, Copper 14, Green 10, Kaczmarczyk oraz Maiga 8, Prezelj i Keller po 4, Dźwigalska i Matkowska.