W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Mai, Marcelego, Wadima , 9 kwietnia 2020

Mogło być lepiej? Nigdy tego się nie dowiemy

2020-03-19

Tegoroczny sezon w Energa Basket Lidze Kobiet z powodu pandemii koronawirusa został zakończony po 21 kolejkach rundy zasadniczej.

medium_news_header_27240.jpg

Duży sukces odniosły koszykarki Polskiej Strefy Inwestycji Enea Gorzów, który wywalczyły brązowy medal.

- Nikt z nas nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, ale zdrowie społeczeństwa, nas wszystkich jest ważniejsze od sportu i ze zrozumieniem przyjęliśmy decyzję o przedwczesnym zakończeniu rozgrywek – mówi Krzysztof Kielec, prezes głównego sponsora naszych koszykarek Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, jak i prezes klubu AZS AJP.

Sytuacja w pierwszym tygodniu marca była w koszykarskiej lidze bardzo dynamiczna, gdyż nasze koszykarki najpierw rozegrały dwa mecze we własnej hali bez udziału publiczności. Oba wygrały, odpowiednio z Energą Toruń 86:64 i CosinusemMED Widzewem Łódź 82:72. Przyglądający się tym meczom prezes Krzysztof Kielec powiedział wprost, że klimat panujący w hali nie nastrajał wtedy nikogo optymistycznie.

- Ta przejmująca cisza smuciła, nikt naprawdę nie chciał grać tylko dla siebie czy osób zajmujących się obsługą danego meczu. Wszyscy doskonale wiemy, że istniejemy dla kibiców. Dlatego na dłuższą metę nie było możliwe utrzymania takiego scenariusza, aczkolwiek wszyscy w klubie czy w całym sportowym środowisku rozumieliśmy od pierwszego dnia powagę sytuacji – mówił tuż po tych spotkaniach w naszej rozmowie z cyklu ,,Trzy pytania do…’’. Po tamtych wygranych gorzowianki zapewniły sobie miejsce w najlepszej trójce po rundzie zasadniczej. Nikt jeszcze wtedy nie wiedział, że to już koniec sezonu.

Przypomnijmy, że po tych dwóch występach podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego szykowały się do wyjazdu na ostatnie spotkanie w fazie zasadniczej do mistrza Polski – CCC Polkowice. Stawką tego meczu była druga pozycja w tabeli. Władze ligi podjęły jednak decyzję o zakończeniu sezonu, przyjmując ostateczną kolejność po 21 kolejkach, nikogo też nie degradując do niższej ligi. Tym samym mistrzostwo Polski trafiło na konto Arki Gdynia, która wygrała wszystkie mecze w sezonie, srebrny medal powędrował do Artego Bydgoszcz, a brązowy trafił do Gorzowa.

- Powiem szczerze, że nikt nie chciał takiego zakończenia sezonu, ponieważ wszyscy przygotowaliśmy się na główne danie, jakim miała być faza play off – mówi dalej prezes Krzysztof Kielec. – Ten etap rozgrywek wzbudza bowiem zawsze największe emocje i zostaliśmy wszyscy ich pozbawieni, ale jako klub od początku pojawienia się najpierw epidemii, potem była to już pandemia, byliśmy przygotowani na każdą ewentualność. Jak już wcześniej powiedziałem, najważniejsze jest zdrowie. Za obecny sezon dziękuję zawodniczkom, trenerom, sponsorom, wszystkim przyjaciołom gorzowskiej koszykówki oraz kolegom z zarządu i pracownikom klubu – dodał.

Dla gorzowianek to szósty w historii sekcji medal w koszykarskiej ekstraklasie. Przypomnijmy, że pierwszy – także brązowy – zdobyły one w 2008 roku, rozpoczynając czteroletnią wspaniałą serię medalową. Potem były dwa wicemistrzowskie tytuły i ponownie brązowy medal. Później przyszedł trudniejszy czas dla nadwarciańskiego basketu, ale przed rokiem akademiczki powróciły na podium i stanęły na jego drugim stopniu. Teraz jest trzeci brąz. Ciągle brakuje wymarzonego złota, może w przyszłym roku uda się spełnić to marzenie całego gorzowskiego środowiska sportowego.

- To był wyjątkowy sezon, za który chciałbym podziękować szczególnie dziewczynom, z którym praca była dla mnie wielką przyjemnością. Nie było żadnych problemów, pracowaliśmy bardzo ciężko, mieliśmy własne cele i stopniowo je realizowaliśmy. Dziękuję również kibicom za miniony rok, który zamknęliśmy brązowym medalem, ale już myślimy o następnym sezonie – powiedział dla klubowej strony trener Dariusz Maciejewski, któremu w trakcie rozgrywek na ławce pomagali Robert Pieczyrak i Janusz Kopaszewski. 

Z postawy zespołu bardzo zadowolony był też prezes Krzysztof Kielec, zwracając uwagę na bardzo dobrą grę w fazie zasadniczej. - Jeżeli skupimy się na tej ocenie, to drużyna wypadła dużo lepiej niż przed rokiem, kiedy zajęła siódme miejsce. Wtedy dopiero poprzez play off dotarła do wielkiego finału i choć teraz znaleźliśmy się w końcowym rozrachunku oczko niżej, ale właśnie dobra gra w fazie zasadniczej pozwoliła nam ostatecznie zdobyć ten medal. Jak by było w play-off oczywiście nigdy już się nie dowiemy, dlatego cieszmy się z tego co zdobyliśmy – podkreślił.

Jedna z gorzowskich liderek Laura Juskaite bardzo pozytywnie oceniła drugi swój sezon w barwach Polskiej Strefy Inwestycji Enea. Przede wszystkim ciepło wyraziła się o atmosferze panujące w zespole i w Gorzowie. Na instagramie napisała wprost, że docenia brązowy medal, ale dziesięć razy bardziej docenia współpracę z innymi dziewczynami w zespole.

- Dziękuję wszystkim za uczynienie mnie lepszą osobą i lepszą zawodniczką. Już za wszystkimi tęsknię, również za naszymi kibicami, którzy są najlepszymi fanami w Polsce. Bez nich nie bylibyśmy tak wysoko – dodała Litwinka, która jest w Gorzowie bardzo lubiana i doceniana za swój wysoki poziom sportowy.

Na koniec jeszcze garść statystyki. Na 21 meczów ligowych nasze koszykarki wygrały 16 i poniosły 5 porażek. Na własnym parkiecie na 11 rozegranych spotkań podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego wygrały 9 i poniosły dwie porażki. Na wyjazdach ten bilans wyniósł 7 zwycięstw i 3 porażki. Jedynie z Arką Gdynia zanotowały one ujemny bilans bezpośrednich spotkań, przegrywając oba mecze. Pomimo porażek z Artego Bydgoszcz, Ślęzą Wrocław oraz z Pszczółką Polski Cukier Lublin wyniki dwumeczów były korzystne dla akademiczek.  Z wrocławiankami była o tyle ciekawa sytuacja, że na własnym parkiecie nasze przegrały, ale w rewanżu na wyjeździe zwyciężyły wyższą różnicą punktów. Nie udało się rozegrać jednego z dwumeczów, z mistrzyniami Polski CCC Polkowice, ponieważ rozgrywki ligowe zostały wstrzymane przed rozegraniem ostatniej kolejki.

A oto skład brązowych medalistek tegorocznych mistrzostw Polski w koszykówce kobiet (w nawiasie liczba meczów oraz zdobytych punktów): Kahleah Copper (19/462), Cheridene Green (21/296), Laura Juskaite (21/276), Annamaria Prezelj (21/222), Zhosselina Maiga (21/170), Jasmine Thomas (9/97), Agnieszka Kaczmarczyk (20/72), Wiktoria Keller (14/58), Chloe Jackson (10/53), Katarzyna Dźwigalska (20/31), Karolina Matkowska (11/7), Paula Duchnowska (3/0), Ewa Kielar (1/0) i Wiktoria Kuczyńska (1/0).

Robert Borowy

Fot. Bogusław Sacharczuk