W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Estery, Kiry, Rudolfa , 7 lipca 2020

Wychowanki znają klub i filozofię trenera

2020-06-18

Do sezonu koszykarskiego mamy jeszcze bardzo dużo czasu, ale działacze Polskiej Strefy Inwestycji Enea nie przysypiają i co chwilę informują nas o zawieranych umowach z zawodniczkami.

medium_news_header_27865.jpg Fot. Robert Borowy Trener dariusz Maciejewski i Karolina Matkowska

Jak na razie, realizowana jest koncepcja numer 1, o której wcześniej mówił trener Dariusz Maciejewski, czyli zawieranie umów jedynie z polskimi koszykarkami. Jest to związane z niepewnością, jak będzie wyglądał sportowy i koszykarski świat po ustąpieniu pandemii koronawirusa.

Przypomnijmy, że koncepcja numer 2 zakłada, że gorzowski klub sięgnie dodatkowo po dwie Europejki, zaś koncepcja numer 3 jest najbardziej poszerzona i na jej bazie działacze podpiszą umowy jeszcze z dwiema koszykarkami spoza Starego Kontynentu oraz zgłoszą drużynę do europejskich pucharów. Obserwując obecne działania niektórzy kibice mogą odnieść wrażenie, że akademiczki zagrają w tym roku jednak tylko w krajowym składzie. Dlatego zapytaliśmy się prezesa klubu, Krzysztofa Kielca, w jakim tak naprawdę kierunku pójdzie dalsza budowa zespołu?

- Na pewno nie mamy zamiaru ograniczać jej tylko do Polek – zaczął. - Na obecnym etapie analizujemy cały czas wszystkie warianty oraz nasze możliwości. Żeby jednak nie tracić czasu skupiliśmy się na zabezpieczeniu podstaw kadrowych, stąd te podpisy pod umowami z zawodniczkami krajowymi. Stawiamy głównie na nasze wychowanki, bo one świetnie znają klub, dobrze się u nas czują, wiedzą jaka jest filozofia prowadzenia zespołu przez trenera Maciejewskiego – wyjaśnia.

W dalszej części rozmowy prezes Kielec tłumaczy, że na razie rozmawiamy o pierwszym etapie przygotowań do nowego sezonu. Kolejne kroki są uzależnione od tego, jak będzie wyglądała przede wszystkim sytuacja epidemiologiczna w kraju i Europie. Ale to nie wszystko, bo bardzo ważnym zadaniem stojącym teraz przez klubem jest zgromadzenie odpowiedniego budżetu na nowy sezon. To nie jest zadanie proste w sytuacji, kiedy rynek boryka się ze skutkami ogólnoświatowej pandemii.

- Musimy poczekać na decyzje naszych strategicznych sponsorów i poznać zakres ich pomocy choćby w kilkumiesięcznej perspektywie czasowej – kontynuuje prezes AZS AJP Gorzów. – Ostrożność wynikająca z etapowania działań jest więc w pełni uzasadniona. Łatwo bowiem coś przelicytować, a potem nie wypełnić zawartych umów. To nie w naszym stylu. Jest jeszcze jedna istotna sprawa  Nie wiemy, jak będą wyglądały spotkania w nowym sezonie i czy na trybunach będą mogli zasiadać kibice? Dlatego wszelkie kolejne decyzje będą uzależnione od kilku składowych. Od tego, w jakiej formule zostaną przygotowane rozgrywki, od formatu rozgrywek pucharowych, od tego czy wreszcie zbudujemy wspomniany budżet pozwalający na zakontraktowanie zawodniczek mogących wnieść dużą jakość do drużyny. Kiedy zaczniemy poznawać odpowiedzi na te pytania, zaczniemy podejmować następne kluczowe decyzje – tłumaczy.

Nikt w klubie na razie nie jest w stanie określić przedziału czasowego, w którym to wszystko się rozstrzygnie. Zdaniem prezesa Krzysztof Kielca, czasu wbrew pozorom nie ma aż tak dużo i datą graniczną na poznanie wszystkich odpowiedzi powinna być pierwsza połowa sierpnia.

- Pojawiają się zakulisowe informacje, ale nie chciałbym się do nich odnosić, bo musimy działać na oficjalnych przekazach. Nikt nie podejmie strategicznych decyzji jedynie na przypuszczeniach. Za dużo w takim momencie mieliśmy ryzyka. Najwięcej teraz do powiedzenia ma organizator rozgrywek, on musi na bazie rozmów także z klubami przyjąć określone warianty działania – kończy.

Robert Borowy